Egzamin gimnazjalny
Egzamin gimnazjalny
Wstępna selekcja ludzi mniej i bardziej uzdolnionych... młodzież jest dzielona na katony i wysyłana najczęściej do psychiatryka... Godziny nauki i potworny stres, a wszystko na nic... Podzielcie się swoją historią dotyczącą tego pierwszego ważnego egzaminu w naszym życiu 
Re: Egzamin gimnazjalny
Co proszę??Morgoth pisze:Godziny nauki i potworny stres
Humanistyczna część poszła mi nieźle (tak myślę
zero stresu, luzik i te sprawy. Oczywiście bez przygotowania (no może dla innych nie byłoby to takie oczywiste, ale ja nawet nie wiedziałam czego miałabym się uczyć
Przyrodniczo-matematyczna - koszmar! Wyszłam po niecałej godzinie, bo strasznie bolał mnie brzuch, zrobiłam jedno zadanie otwarte na dodatek źle xD W zamkniętych strzelałam, coś tam w zadaniach z gegrą zrobiłam i skończyłam na 26pkt.
Zaraz pobiegłam do higienistki z płaczem (bo brzuch bolał) no i dlatego, że się nie dostanę do wymarzonego liceum, bo zwaliłam tą część.
Na szczęście dostałam się tam gdzie chciałam (jako jedna z ostatnich, ale uczciwie!
Ciekawa jestem matury
Re: Egzamin gimnazjalny
Morgoth przesadzasz
Humanistycznej części nie pisałam, bo miałam zwolnienie za olimpiadę historyczną.
Z matematyczno-przyrodniczej miałam chyba 44 pkt. I bylam bardzo zadowolona z tego faktu, bo bardzo bałam się tej części.Nie miałam problemów z przedmiotami scisłymi, ale zawsze robilam takie głupie błędy...poza tym ta część jest dość specyficzna. Dają na niej dość szczegółowe momentami pytania, wymagające często konkretnej wiedzy...nie to co na części humanistycznej^^ i łatwo stracić sporo pkt.
Ale nie przygotowywałam się do tego jakoś specjalnie. Pamiętam, że powtarzałam troche chemię, geografię i fizykę...wzory, zadania itp.
Podchodziłam do tego trochę na luzie, bo miałam laureata i wiedziałam, ze przyjmą mnie tam gdzie chcę bez względu na wynik z tej drugiej części, ale nerwów i tak było sporo
Teraz chyba macie jeszcze 3 część z jezyka, nie?
Dobrze, że wczesniej tak nie było. Moja znajomość ang po gimnazjum była łagodnie rzecz ujmując tragiczna
Humanistycznej części nie pisałam, bo miałam zwolnienie za olimpiadę historyczną.
Z matematyczno-przyrodniczej miałam chyba 44 pkt. I bylam bardzo zadowolona z tego faktu, bo bardzo bałam się tej części.Nie miałam problemów z przedmiotami scisłymi, ale zawsze robilam takie głupie błędy...poza tym ta część jest dość specyficzna. Dają na niej dość szczegółowe momentami pytania, wymagające często konkretnej wiedzy...nie to co na części humanistycznej^^ i łatwo stracić sporo pkt.
Ale nie przygotowywałam się do tego jakoś specjalnie. Pamiętam, że powtarzałam troche chemię, geografię i fizykę...wzory, zadania itp.
Podchodziłam do tego trochę na luzie, bo miałam laureata i wiedziałam, ze przyjmą mnie tam gdzie chcę bez względu na wynik z tej drugiej części, ale nerwów i tak było sporo
Teraz chyba macie jeszcze 3 część z jezyka, nie?
Dobrze, że wczesniej tak nie było. Moja znajomość ang po gimnazjum była łagodnie rzecz ujmując tragiczna
Re: Egzamin gimnazjalny
Ja również nie wspominam egzaminu gimnazjalnego jako jakiegoś tragicznego zdarzenia
Skoro już wymieniamy się takimi uwagami, to ja mogę zaszpanować, że z części humanistycznej byłem najlepszy w szkole (nie było laureatów olimpiady humanistycznej) - 48 pkt., natomiast z matematyczno-przyrodniczego testu (który myślałem, że wyjdzie mi lepiej niż human
) otrzymałem jakże skromniutkie 43 pkt.
Podsumowując jestem zadowolony ze swoich wyników i dla tych którzy dopiero będą pisać mogę powiedzieć, że nie ma się czego bać, no chyba że tego angielskiego, który Wam teraz dowalili 
Re: Egzamin gimnazjalny
Wyników już nie pamiętam ale złe nie były bo dostałem się tam gdzie chciałem (jedno z lepszych, jak nie najlepsze, liceum w mieście).
Stresu i godzin nauki również nie pamiętam. Pisało się to bez jakiś większych przygotowań.
A z testu matematyczno-przyrodniczego trudność sprawiła tylko część przyrodnicza, gdyż było tam trochę rzeczy które po prostu trzeba zapamiętać (wykuć?).
Stresu i godzin nauki również nie pamiętam. Pisało się to bez jakiś większych przygotowań.
A z testu matematyczno-przyrodniczego trudność sprawiła tylko część przyrodnicza, gdyż było tam trochę rzeczy które po prostu trzeba zapamiętać (wykuć?).
Re: Egzamin gimnazjalny
Ja na razie jestem po egzaminie próbnym
nie uczyłem się ani sekundy, skąd wziął się marny wynik z części matematyczno przyrodniczej - 39 pkt
Nie pamiętałem wzorów z fizyki i mi poleciało jakieś 7 pkt
i tam parę banalnych błędów xD Do tej części właściwej się pouczę wzorów... i tyle
ten stres o którym pisałem w temacie xD to nie było pisane serio xD Wczoraj jak to pisałem byłem... jakby po dragach xD
A część humanistyczna... nie potrzebna nauka więc wyszło... 46 pkt
jeden pkt na wypracowaniu, 1 na jakiejś innej formie wypowiedzi i 2 w części testowej
A angielski... źle o tym nie powiem... już raz mieliśmy coś jakby próbny próbnego egzaminu... wtedy miałem 49 pkt
(na 50) ... teraz poszło gorzej, bo 46... na jednym zadaniu straciłem 2 pkt za 1 błąd...
Ale to jest żałośnie zrobione bo jeszcze w tym roku nie będzie liczony do niczego ten angielski... ciekawe kto to weźmie na serio... xD
Widzę że same uzdolnione osoby tu mamy xD takich przyciągają LOSTy xD
A część humanistyczna... nie potrzebna nauka więc wyszło... 46 pkt
A angielski... źle o tym nie powiem... już raz mieliśmy coś jakby próbny próbnego egzaminu... wtedy miałem 49 pkt
Widzę że same uzdolnione osoby tu mamy xD takich przyciągają LOSTy xD
<zachowaj spokój>... wypowiem się gdzie indziej xDB... pisze:zwolnienie za olimpiadę historyczną
Re: Egzamin gimnazjalny
Prosze Cie.... Czuje się.... głupia xDMorgoth pisze:Widzę że same uzdolnione osoby tu mamy xD takich przyciągają LOSTy xD
-
Dominik676
- Jack Sparrow
- Posty: 31
- Lokalizacja: okolice Konina
Re: Egzamin gimnazjalny
No to teraz wyszło, że jestem głąb.
Także jak na razie pisałem tylko próbny, ale poszło mi , muszę powiedzieć, że bardzo słabo. Z humanistycznego liczyłem na jakieś 40pkt, dostałem 35 ;-) , a z matematycznego to szkoda gadać, po prostu nienawidzę przedmiotów ścisłych. Tylko 19pkt (jednak też liczyłem na trochę więcej).
Jak na technikum chyba by mi starczyło, bo tylko na to liczę.
Także jak na razie pisałem tylko próbny, ale poszło mi , muszę powiedzieć, że bardzo słabo. Z humanistycznego liczyłem na jakieś 40pkt, dostałem 35 ;-) , a z matematycznego to szkoda gadać, po prostu nienawidzę przedmiotów ścisłych. Tylko 19pkt (jednak też liczyłem na trochę więcej).
Jak na technikum chyba by mi starczyło, bo tylko na to liczę.
Re: Egzamin gimnazjalny
eeeee takii teścik to luzik z dwóch miałam około 40 już nie pamietam w sumie gdzies 80 całośc.
Re: Egzamin gimnazjalny
Po wczorajszym egzaminie wróciłem do domu załamany z dwóch powodów: 1. musiałem wracać na piechotę do domu, co zajęło mi godzinę, a w pantoflach zbyt przyjemne to nie jest i 2. Zawaliłem jak na mój gust z deka te wypracowanie. Nie wiem dlaczego zrodziło się w mojej głowie aż takie stwierdzenie... wypracowanie wydawało mi się dość chaotyczne... i co najważniejsze xD zagapiłem się ze wzmianką o wprowadzeniu do wypracowania odniesienia do osoby z testu xD A tak poza tym to podanie chyba na maxa napisałem^^ ten plan ramowy na oko też
a z zadań zamkniętych mam 3 minusy, nie zrozumiałem "ukrytego" znaczenia pewnego lirycznego źródła
Więc za tą część raczej nie mniej niż 40 pkt 
Z kolei część matematyczno-przyrodnicza... tutaj wydawało się być perfect
Po skonsultowaniu się z kolegami zauważyłem że pomyliłem się mnożąc w zadaniu z koszem i wyszła mi zła liczba jedności, zamiast bodaj 24,6 to 23,6 ... taki banalny błąd...
Inny błąd popełniłem w zadaniu z zmęczeniem mięśni xD Jako że jestem sportowcem, zamiast napisał Oddychanie beztlenowe napisałem zakwasy, które są przez nie wywoływane xD I tyle wygląda na to że będzie 48 pkt 
A teraz tak... super ogólnie, takie małe podsumowanie
Jeżeli uczyliście się do każdego sprawdzianu w gimnazjum, to olejcie sobie powtarzanie wszystkiego poza polskim. Tutaj trzeba powtórzyć wszystkie formy wypowiedzi i najlepiej lektury^^ Poza tymi dwoma z tego co powtarzałem trafiło się jedno zadanie, dotyczące wzoru na długość fali z jej prędkości i częstotliwości xD sobie dzień wcześniej na ten wzór rzuciłem okiem i obraz następnego dnia wrócił
Tak więc możesz się uczyć i zmarnować godziny życia, albo nie powtarzać i stracić jeden, dwa punkty... Inaczej wygląda sprawa, gdy olewałeś sobie całe gimnazjum... tutaj... masz problem... w kilka tygodni/miesięcy nie nauczysz się trzech lat i musisz mieć to na uwadze, jak chcesz dostać się do jakiegoś lepszego gimnazjum... przynajmniej taka jest moja opinia...
Jutro egzamin z angielskiego xD normalnie robię w gacie xD nie spodziewam się mniejszej ilości pkt niż 48
Z kolei część matematyczno-przyrodnicza... tutaj wydawało się być perfect
A teraz tak... super ogólnie, takie małe podsumowanie
Jeżeli uczyliście się do każdego sprawdzianu w gimnazjum, to olejcie sobie powtarzanie wszystkiego poza polskim. Tutaj trzeba powtórzyć wszystkie formy wypowiedzi i najlepiej lektury^^ Poza tymi dwoma z tego co powtarzałem trafiło się jedno zadanie, dotyczące wzoru na długość fali z jej prędkości i częstotliwości xD sobie dzień wcześniej na ten wzór rzuciłem okiem i obraz następnego dnia wrócił
Jutro egzamin z angielskiego xD normalnie robię w gacie xD nie spodziewam się mniejszej ilości pkt niż 48
-
Michaelslon
- Forrest Gump
- Posty: 3
- Lokalizacja: Kielce
Re: Egzamin gimnazjalny
Nie wiedziałem że są ludzie którzy się przejmują egzaminem gimnazjalnym
Byłem drugim rocznikiem, który to pisał. Z tego co pamiętał zadania były banalne
O stresie i nauce nie było mowy. Nie żebym chciał kogoś zmuszać do lenistwa ale jeśli ktoś ma głowę na karku i nieźle się uczy to powinien bardzo dobrze napisać bez żadnych powtórek. To po prostu taki test IQ po gimnazjum
.
Re: Egzamin gimnazjalny
O kurde, ja chodze na razie do 1 gimnazjum, a polskiego tak nie lubie i nie rozumiem wszystkiego. Gramatyka ok, ale te lityki, epiki itp. to jest koszmar. Staram sie na siadectwo z paskiem i oceny zle nie sa. Tylko martwi mnie geografia. Dobry jestem, interesuje sie roznymi rzeczami, znam wiele z tamtad, ale jak dowali jakis sprawdzian to szczeka mi opada i 4 ;/
Ale to jest temat o egzaminie, sorry
Ale to jest temat o egzaminie, sorry
Re: Egzamin gimnazjalny
Powiedziałabym raczej, że: polski olać, a powtórzyć na mat-przyr. To chyba zależy od człowieka.Morgoth pisze:Jeżeli uczyliście się do każdego sprawdzianu w gimnazjum, to olejcie sobie powtarzanie wszystkiego poza polskim.
Moim zdaniem powtarzanie w ogóle nie ma sensu, jeśli nie wiesz, co Cię czeka. Musisz opierać się na tym, co już potrafisz. Zaufać sobie^^" Polski zawsze jest wielką niewiadomą, można jedynie przypuszczać, czy dostaniesz rozprawkę, opowiadanie, etc.
Nie wiem, jak u Was w gimnazjum na lekcjach było, ale u mnie non stop na polskim robiliśmy czytanie ze zrozumieniem. A na mniej więcej tym samym polega test. Można było zaobserwować, jak sobie kto radzi i wtedy ocenić, czy trzeba się dodatkowo przygotowywać czy nie.
Jestem ciekawa tego angielskiego. Chętnie napisałabym go w tamtym roku, tak z ciekawości. Są już gdzieś testy w sieci?
Re: Egzamin gimnazjalny
El, obawiam się że nie chciałabyś tego pisać... to był najprostszy test jaki pisałem... pierwsza lepsza kartkówka mi więcej problemów sprawiała... a tutaj masz link
Wiem jedno, jakbym nie powtórzył wszystkich form wypowiedzi na lekcji to w żaden sposób nie napisałbym tego podania... lektury też dobrze przypomnieć. A z geografii, biologii wszystko pamiętałem, dzięki temu, że się uczyłem do każdego sprawdzianu
Z chemii od pierwszej klasy udzielałem korepetycji, z resztą na lekcjach powtórzyliśmy prawie dwie klasy^^ A z fizyki... trochę trzeba po powtarzać... szczególnie wzory... choć przy zadaniu otwartym z fizyki wszystkie wzory były podane...
Kod: Zaznacz cały
http://slimak.onet.pl/_m/matury/gimnazjum/angielski_A1.pdfRe: Egzamin gimnazjalny
Jak wyniki testów użytkowników forum?
Re: Egzamin gimnazjalny
no własnie czekam i czekam, a Morgoth nic się nie chwali ; p
Re: Egzamin gimnazjalny
Wydawało mi się, że coś tam wspominał o wynikach w shoutboxie. 
Re: Egzamin gimnazjalny
No nie wspominam nie wspominam bo coś ostatnio jakoś... niewyraźnie wyglądam... a rutinoscorbinu brakuje 
Hmm z moich przewidywań co do części humanistycznej ...zakładałem stracenie wielu punktów na wypracowanku, które ... było jednym z moich najgorszych wypracowań (pomimo łatwego tematu) i tak z 2-4 pkt na pozostałych zadaniach... tutaj się odrobinkę pomyliłem - straciłem 4 pkt na wypracowaniu, czyli mniej niż sądziłem i 5 pkt na reszcie... czyli (jak te mądrzejsze łebki już wywnioskowały
) z części humanistycznej miałem 41 pkt... przy bodaj 46 na próbnym raczej zadowolony nie byłem
(choć inni by raczej zwariowali
) A część mat-przyr... wynik dokładnie taki jak przewidziałem... 48 pkt^^ straciłem 2 pkt na taaaakim czymś... że aż można zasłabnąć (tym się nie pochwale
) ... ale wolę w klasie nie rozpowiadać że jestem niezadowolony z 96% i że powinienem mieć 100, bo mnie wydziedziczą
... pomimo że zostało zaledwie kilka dni tej klasy (nad czym ubolewam... skąd pewnie moje "niewyraźne" zachowanie) czyli reasumując (co za wypasione słówko xD... usłyszałem gdzieś od jakiegoś maniaka... chyba na polskim xD) mój wynik to 89 pkt. Najlepszy wynik w klasie, czego się nikt "nie spodziewał" Dziś się dowiedziałem że jakiś chłopak z mojej szkoły, o którym na dodatek dziś pierwszy raz usłyszałem miał 97 pkt (oczywiście najlepszy wynik w szkole^^ mój podobno drugi, ale mam to gdzieś^^) i tak prawdę mówiąc... jakbym się postarał to mógłbym mieć problemy z uzyskaniem tych 97 pkt
... straciłbym 0 na mat-przyr... a human... 2 straciłbym i straciłem z zadań związanych ze zrozumieniem wierszyka którego przesłania nie wyłapałem (B... nie bij xD) ... i jeszcze 1 pkt do stracenia... oczywiście wypracowanie... musiałbym powtórzyć punktację z wypracowania z próbnego^^ tak czy siak - 97 pkt to był wynik osiągalny.
I jeszcze jedna sprawa, taka w temacie - ogólna ilość pkt rekrutacyjnych... max 200... ja będę miał bodajże 167 - 89 za testy i 70 za oceny + 8 za świadectwo z paskiem... bym miał laureata (do czego było blisko...) to bym tego nawet nie liczył... ale tam... raczej się dostanę do klasy z najwyższym progiem punktowym w mieście^^ Jak to mówią koledzy - takie klasy są dla takich ludzi jak ja... uwierzyłem im i się nie przejmuję^^
Hmm z moich przewidywań co do części humanistycznej ...zakładałem stracenie wielu punktów na wypracowanku, które ... było jednym z moich najgorszych wypracowań (pomimo łatwego tematu) i tak z 2-4 pkt na pozostałych zadaniach... tutaj się odrobinkę pomyliłem - straciłem 4 pkt na wypracowaniu, czyli mniej niż sądziłem i 5 pkt na reszcie... czyli (jak te mądrzejsze łebki już wywnioskowały
I jeszcze jedna sprawa, taka w temacie - ogólna ilość pkt rekrutacyjnych... max 200... ja będę miał bodajże 167 - 89 za testy i 70 za oceny + 8 za świadectwo z paskiem... bym miał laureata (do czego było blisko...) to bym tego nawet nie liczył... ale tam... raczej się dostanę do klasy z najwyższym progiem punktowym w mieście^^ Jak to mówią koledzy - takie klasy są dla takich ludzi jak ja... uwierzyłem im i się nie przejmuję^^
Re: Egzamin gimnazjalny
spoko loko, niektórych nie idzie zrozumiećMorgoth pisze:B... nie bij xD
hehehe no własnie takiego eposu sie spodziewałam <;*>
Zyczę zatem wszystkim powodzenia w rekrutacjach, żebyście się dostali gdzie tam chcecie i w ogole xD
btw.
też niby byłam w takiej klasie, a się okazało, że co roku 1/4 miala problemy z zagrożeniami...1 klasa- chemia, 2- chemia/matma/historia, 3-matma/historia \o/Morgoth pisze:Jak to mówią koledzy - takie klasy są dla takich ludzi jak ja... uwierzyłem im i się nie przejmuję^^
także no...natura wszystko wyreguluje ; p a 'takie' klasy to bujda i gupi stereotyp, także nie nakręcać się na zaś!
a teraz macie skubańce wakacje i nienawidzę Was z tego powodu
Re: Egzamin gimnazjalny
No tak, angielski... tutaj mogę otwarcie powiedzieć że jestem niezadowolony... miałem 47 pkt, liczyłem na 50... ten egzamin był tak banalny... szkoda gadać...Piotrek1230 pisze:A jak tam z angielskim?
No ja się aż tak nie cieszę z tego że mam wakacje... jak na razie nie muszę się nic uczyć za bardzo w szkole, więc jakoś nie przeżywam roku szkolnego... a tak... tyle takich pięknych pyszczków zobaczę po raz ostatni^^B... pisze: a teraz macie skubańce wakacje i nienawidzę Was z tego powodu
Re: Egzamin gimnazjalny
Co tam piękne pyszczki...porzuć sentymenty i ciesz się, że masz wolne ;]

