
Keanu Reeves
Keanu Reeves
No i w końcu to nastąpiło tzn. podałam temat o moim ulubionym aktorze, którego bardzo cenię i uwielbiam... na początku może napiszę dlaczego tak zwlekałam z tym tematem, a więc oto odpowiedź: najczęściej w sugestiach i opiniach na jego temat słyszę "nie potrafi grać", "we wszystkich jego rolach jest taki sam"...itd. itp. nie zdziwię się jeśli tu też takie komentarze przeczytam, ale wiem, że przecież każdy ma swoje zdanie i może kogoś bardziej lubić albo wręcz przeciwnie... Okej teraz kilka zdań na jego temat: Moja przygoda z tym aktorem zaczęła się już dość dawno bodajże ze 3 lata temu (jak i z filmami) kiedy to zobaczyłam go w roli Neo w "Matrixie" strasznie mi się spodobał nie tylko z wyglądu, ale też z jego zachowania... tak też zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę cenię i zauroczyła mnie jego postać - Neo... no i doszłam do wniosku iz chcę poznać człowieka, który wcielił się w rolę Neo, czyli Keanu... zaczełam najpierw od starych gazet (bo nie miałam wtedy netu) i różnych ulotek związane z gwiazdami czy też filmami... i starałam sie jak najwięcej informacji o tym aktorze zbierać, na szczęście nawet 3 miechy nie minęły i już miałam podłączony net i w końcu mogłam coraz więcej info, fotek zbierać… tak też gdy dowiedziałam się o filmie, którego była premiera w marcu 2005 r. postanowiłam wybrać się do kina i zobaczyć „Constantine” =) który był świetny… no i właśnie wtedy jeszcze myślałam „boże jaki on jest cudowny” lecz z czasem gdy dowiadywałam się co on przeżył to już nie myślałam o tym… zobaczyłam już prawie wszystkie filmy z nim i doszłam do wniosku, że tylko widziałam w nim postać „Neo”, a nie człowieka, który cierpiał i wiele przeżył w życiu, ale też dąży do tego by doskonalić się i być jeszcze lepszym w swoim fachu, go nie obchodzi to co mówią inni na temat jego ubioru czy też nieładu jego włosów… Jednak ja uważam, ze w każdej roli stara się jak tylko może by dobrze wypadł… a Keanu jest coraz bardziej dojrzalszy i wie jak się zachowywać, odgrywać czy też wyróżniać role w jakich grał i ma zamiar zagrać… mam nadzieję, że to nastąpi jak najszybciej =)


Re: Keanu Reeves
Nie przepadam za nim. Jak dla mnie nie ma za grosz umiejętności aktorskich, podczas gry jest sztywny jakby kij połknął. Co ciekawe, nawet w roli Anglika w "Draculi" kompletnie się nie sprawdził, mimo że jego specyfika kreacji (czyli sztywność jak po krochamlu) powinna być na plus. Ale jakims cudem nie jest. Jak dla mnie jeden z bardziej przereklamowanych aktorów, z pewnością popularny, ale mocno przeciętny w tym co prezentuje.
Re: Keanu Reeves
No coz, to przytojny facet nie powiem, niezle sie trzyma jak na swoj wiek, ale jako aktor mnie nie powala, zreszta nie znam za dobrze jego filmografii. W Draculi mnie znudzill,zreszta samego filmu tez nie lubie. Brakuje mi w nim czegos takiego,co ma Depp, takiego zaciecia,autoironii, komizmu
Re: Keanu Reeves
Nie jest to jakiś świetny aktor. Gdyby nie on może Constantine byłoby lepszym filmem. Brakuje mu charyzmy. Pomimo tego ma szczęście występować w na tyle dobrych filmach, że jego braków aktorskich nie widać (Matrix, Speed, Adwokat Diabła).
Re: Keanu Reeves
Własnie w Adwokacie Diabła widać jego aktorskie braki, ponieważ obok niego na planie występuje Al Pacino:)Azgaroth pisze:Pomimo tego ma szczęście występować w na tyle dobrych filmach, że jego braków aktorskich nie widać (Matrix, Speed, Adwokat Diabła).
Re: Keanu Reeves
Ale ogladając go miałem to gdzieś bo film jest świetny 
Re: Keanu Reeves
bo to calkiem normalne,ze ogladajac film po raz pierwsyz przede wszytskim patrzysz na obraz jako calosc. Dopiero pozniej zaczynasz analizowac poszczegolne elementy
Re: Keanu Reeves
Jak już wspomniałam wcześniej nie dziwię się waszym negatywnym opiniom na jego temat, ale postaram się go w tym przypadku chronić...=P

Może i masz rację, ale teraz już coraz mniej o nim słychać jedynie jeśli się pojawia jakaś głupota o nim czy też wiadomość na temat jego filmów i nic więcej… jak już wiadomo teraz młodzi ludzie przejmują Hollywood mimo iż mamy takie gwiazdy jak Hopkins, nawet Pacino czy Nicholson to i tak wiadomo, że to z biegiem czasu przeminie…Kirk pisze: Jak dla mnie jeden z bardziej przereklamowanych aktorów, z pewnością popularny, ale mocno przeciętny w tym co prezentuje.
Tak zgadzam się w Draculi nic nowego nie pokazał jak i cały film był beznadziejny pomimo iz grał tam również Hopkins, ale to były dopiero początki w jego karierze, więc można powiedzieć iż jeszcze do tego niedojrzał...Ocky pisze:W Draculi mnie znudzill,zreszta samego filmu tez nie lubie.
Dziwi mnie to iż porównujesz go do Depp'a, ponieważ on jest jego przeciwieństwem i mimo iż polubiłam Depp'a za rolę Jack'a to uważam, że takie porównanie nie ma sensu, ponieważ Keanu nie występuje w takich filmach typu "Piraci z karaibów", może wnioskujesz z filmu "Słodki listopad", ale przecież tutaj pokazuje pracocholika, którego możemy na codzień spotkać, który się zmienia z zbiegiem czasu i jest po prostu normalny, jednakże bez wspomnianego komizmu, ale wydaje mi się iż w tym filmie to nie było zbytnio potrzebne…Ocky pisze:Brakuje mi w nim czegos takiego, co ma Depp, takiego zaciecia,autoironii, komizmu
A mi się tutaj właśnie podobał...szczególnie to iż był antybohaterem, a nie tylko dobry, sprawiedliwy…bla bla bla… może i wspominam o samej postaci John’a, ale jednak Keanu potrafił to pokazać widzom i nie wyobrażam sobie Cage’a w tej roli, bo przecież on był najpierw brany pod uwagęAzgaroth pisze:Gdyby nie on może Constantine byłoby lepszym filmem
Można się spodziewać takiej wypowiedzi na temat „Adwokata…”, każdy wspomina tylko o Al. Pacino jaki on świetny i wspaniały, a Keanu spada na drugi plan, ja jednak stawiam na Keanu pomimo jego „sztywności”…Kirk pisze: Własnie w Adwokacie Diabła widać jego aktorskie braki, ponieważ obok niego na planie występuje Al Pacino:)
Re: Keanu Reeves
Popularnośc to nie jest wada. Wszystko zależy od tego czy idzie w parze z umiejętnościami, a wg mnie w przypadku Reevesa te dwa zjawiska nie istnieją razem w jego osobowości.Kirk napisał/a:
Jak dla mnie jeden z bardziej przereklamowanych aktorów, z pewnością popularny, ale mocno przeciętny w tym co prezentuje.
Może i masz rację, ale teraz już coraz mniej o nim słychać jedynie jeśli się pojawia jakaś głupota o nim czy też wiadomość na temat jego filmów i nic więcej… jak już wiadomo teraz młodzi ludzie przejmują Hollywood mimo iż mamy takie gwiazdy jak Hopkins, nawet Pacino czy Nicholson to i tak wiadomo, że to z biegiem czasu przeminie…
Kwestia gustu:)Kirk napisał/a:
Własnie w Adwokacie Diabła widać jego aktorskie braki, ponieważ obok niego na planie występuje Al Pacino:)
Można się spodziewać takiej wypowiedzi na temat „Adwokata…”, każdy wspomina tylko o Al. Pacino jaki on świetny i wspaniały, a Keanu spada na drugi plan, ja jednak stawiam na Keanu pomimo jego „sztywności”…
Re: Keanu Reeves
Może nie jest złym aktorem ale nie ma tego czegoś. Czasami wydaje się nienaturalny. Nie widziałam za dużo filmów z nim. W Adwokacie diabła Al Pacino przyciąga do siebie widza. W Draculi zupełnie się nie popisał. W Matrixie był główną postacią, powinien zwracać na siebie największą uwagę ale tak nie było. Jest poprawnym aktorem ale, nie grał w żadnym filmie tak, że mogłabym to zapamiętać, nie ma żadnej popisowej roli, o której można z czystym sercem powiedzieć, że "Keanu grał bardzo dobrze".
Piraci z Karaibów to był pierwszy film tego typu w filmografi Johnnego Deppa. Nie patrz na niego jak na aktora komediowego bo nim nie jest.Mela0607 pisze:Dziwi mnie to iż porównujesz go do Depp'a, ponieważ on jest jego przeciwieństwem i mimo iż polubiłam Depp'a za rolę Jack'a to uważam, że takie porównanie nie ma sensu, ponieważ Keanu nie występuje w takich filmach typu "Piraci z karaibów",
Re: Keanu Reeves
Kirk pisze:Wszystko zależy od tego czy idzie w parze z umiejętnościami, a wg mnie w przypadku Reevesa te dwa zjawiska nie istnieją razem w jego osobowości.
W to już może nie będę wnikać bo jak już wspomniałam wcześniej każdy ma swoje zdanie na dowolny temat innym się podoba, a innym wręcz przeciwnie, więc powoli się do tego przyzwyczajam =) Ale ja jednak pozostaję na swoim =PKirk pisze:Cytat:
Kirk napisał/a:
Własnie w Adwokacie Diabła widać jego aktorskie braki, ponieważ obok niego na planie występuje Al Pacino:)
Można się spodziewać takiej wypowiedzi na temat „Adwokata…”, każdy wspomina tylko o Al. Pacino jaki on świetny i wspaniały, a Keanu spada na drugi plan, ja jednak stawiam na Keanu pomimo jego „sztywności”…
Kwestia gustu:)
Skoro jest głównym bohaterem tego filmu to po co ma na siebie zwracać większą uwagę?! By go inni krytykowali za jego mniemaną "sztuczność"?!Aquariia pisze: W Matrixie był główną postacią, powinien zwracać na siebie największą uwagę ale tak nie było.
Nie prawda, a co z filmem: "Las Vegas Parano", miałam go okazję nie dawno zobaczyć i nie wydaje mi się by to był thriller czy jakiś poważny dramat... przynajmniej z fabuły wnioskujęAquariia pisze:Piraci z Karaibów to był pierwszy film tego typu w filmografi Johnnego Deppa.
Re: Keanu Reeves
Ja tam nie mam nic przeciwko niemu. Aktor raczej nie nastawiony na ambitniejsze dzieła. Poza "Adwokatem..." raczej trudno jest doszukać się w fego filmografii takowych. Typowy rzemieślnik wybijający się i osiągający sukces przede wszystkim za sprawą urody. Nie za bardzo rozumiem stawianych przeciw niemu zarzutów odnośnie "Constantine'a". Jak dla mnie zagrał tam dobrze i do roli pasował jak ulał.
[ Dodano: 2007-04-08, 15:40 ]
Ktoś może oglądał "Johny'ego Mnemonica" z nim w roli głównej? Ostatnio widziałem w sklepie ten film i nie wiem czy warto... Poradzicie?
[ Dodano: 2007-04-08, 15:40 ]
Ktoś może oglądał "Johny'ego Mnemonica" z nim w roli głównej? Ostatnio widziałem w sklepie ten film i nie wiem czy warto... Poradzicie?
Re: Keanu Reeves
Miło mi i zgadzam się z Tobą... John Constantine to było nowe wyzwanie dla Keanu i spisał się jak najbardziej...Rubenos pisze:Nie za bardzo rozumiem stawianych przeciw niemu zarzutów odnośnie "Constantine'a". Jak dla mnie zagrał tam dobrze i do roli pasował jak ulał.
Ja oglądałam i usłyszysz to co od zawziętej fanki tego aktoraRubenos pisze:[ Dodano: 2007-04-08, 15:40 ]
Ktoś może oglądał "Johny'ego Mnemonica" z nim w roli głównej? Ostatnio widziałem w sklepie ten film i nie wiem czy warto... Poradzicie?
Re: Keanu Reeves
bardziej chodzi mi o to, ze Depp sprawdza sie IMHO zarowno w rolach komediowych jak i bardziej powaznych, co, wziac IMHO, swiadczy o uniwersalnosci i uiejetnosci przystosowania do bardzo roznych kreacji. I widac ta roznice. Widac, jak zaleznie od sytuacji, zmienia sie sposob jego gry. O Keanu tego nie widze, ale, jak wspominalam wczesniej, znawca nie jestemMela0607 pisze: Dziwi mnie to iż porównujesz go do Depp'a, ponieważ on jest jego przeciwieństwem i mimo iż polubiłam Depp'a za rolę Jack'a to uważam, że takie porównanie nie ma sensu, ponieważ Keanu nie występuje w takich filmach typu "Piraci z karaibów", może wnioskujesz z filmu "Słodki listopad", ale przecież tutaj pokazuje pracocholika, którego możemy na codzień spotkać, który się zmienia z zbiegiem czasu i jest po prostu normalny, jednakże bez wspomnianego komizmu, ale wydaje mi się iż w tym filmie to nie było zbytnio potrzebne…
Re: Keanu Reeves
A mi się nie wydaje, żeby była to komedia. On tam pokazał wiecznie naćpanego człowieka i jego widzenia.Mela0607 pisze:Nie prawda, a co z filmem: "Las Vegas Parano", miałam go okazję nie dawno zobaczyć i nie wydaje mi się by to był thriller czy jakiś poważny dramat... przynajmniej z fabuły wnioskuję
Re: Keanu Reeves
nie wszystko, co nie powala ze smiechu na xziemie jest od razu dramatem. Sporo jest jeszcze szarego, nijakiego ch... wie czego 
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Keanu Reeves
Nie przepadam za nim. Jak dla mnie sztywny... Niczego specjalnego jeszcze nie pokazał. W każdym filmie jest 'taki sam'.
Co do odwołań do "Adwokata diabła" jak dla mnie całkiem słuszne, bo szczególnej kreacji tam nie pokazał, a Al Pacino całkowicie go zasłonił. Natomiast kiedy w "Filadelifii" Tom Hanks pokazał genialne aktorstwo dało się dostrzec bardzo dobrą kreację Denzela Washingtona.
Co do odwołań do "Adwokata diabła" jak dla mnie całkiem słuszne, bo szczególnej kreacji tam nie pokazał, a Al Pacino całkowicie go zasłonił. Natomiast kiedy w "Filadelifii" Tom Hanks pokazał genialne aktorstwo dało się dostrzec bardzo dobrą kreację Denzela Washingtona.
Re: Keanu Reeves
Hmm... gdyby porównać te dwa filmy o których wcześniej wspominałam to nie zgadzam się z Tobą, bo role były bardzo do siebie podobne mimo iż w "Las Vegas Parano" udawał ćpuna, a zaś w drugim filmie "odważnego" Pirata, ale jego zachowanie jak i mimika bardzo podobne, lecz jeśli patrząc na to jak zagrał np. w "Żona astronauty", "Desperado 2", "Na żywo" to zgodzę się z Tobą, ale i tak stawiam przy swoim, bo nie porównałambym go do tego aktora... ja jednakże potrafię dopatrzeć się oryginalności i naturalności u Keanu i nie sądzę by był "sztuczny"Ocky pisze:bardziej chodzi mi o to, ze Depp sprawdza sie IMHO zarowno w rolach komediowych jak i bardziej powaznych, co, wziac IMHO, swiadczy o uniwersalnosci i uiejetnosci przystosowania do bardzo roznych kreacji. I widac ta roznice. Widac, jak zaleznie od sytuacji, zmienia sie sposob jego gry. O Keanu tego nie widze, ale, jak wspominalam wczesniej, znawca nie jestem
Dość dużo artykułów przeczytałam na temat tego filmu iż jednak jest komediodramatem, ale ja jednak uznaję iż jest to typowa czarna komedia z troszkę "głupawym" komizmem...Azgaroth pisze:Mela0607 napisał/a:
Nie prawda, a co z filmem: "Las Vegas Parano", miałam go okazję nie dawno zobaczyć i nie wydaje mi się by to był thriller czy jakiś poważny dramat... przynajmniej z fabuły wnioskuję
A mi się nie wydaje, żeby była to komedia. On tam pokazał wiecznie naćpanego człowieka i jego widzenia.
Re: Keanu Reeves
Ujęcie takimi słowami dzieła Terrego Gilliama, czyli jednego z autorów legendarnego, kultowego i genialnego Monthy Pytona to naprawde odważne stanowisko. A Las Vegas Parano to groteska, ponieważ śmieszy, a zarazem skłania do głebszych refleksji.Mela0607 pisze:troszkę "głupawym" komizmem...
Ale sie offtop zrobił:P
Re: Keanu Reeves
Oj chyba masz rację, czyżbym przesadziła, chociaż nie wydaje mi się =P mój brat mówił iż bardziej "poje....go" filmu nie widział, ale on się nie zna, więc moje zdanie to film był tak pochłonięty tymi jak to nazwałam "głupawym" komizmem iż tak naprawdę nie chciało mi się tego filmu oglądać do końca jednakże to zrobiłam, ale żeby nie było - nie mam nic do ćpunów, przecież oni sami wiedzą... jak jest im dobrze to niech biorą, ale później niech nie mają pretensji, ze się uzależniliKirk pisze:Ujęcie takimi słowami dzieła Terrego Gilliama, czyli jednego z autorów legendarnego, kultowego i genialnego Monthy Pytona to naprawde odważne stanowisko. A Las Vegas Parano to groteska, ponieważ śmieszy, a zarazem skłania do głebszych refleksji.Mela0607 pisze:troszkę "głupawym" komizmem...
Nie dziwię się jeśli chodzi o krytykę zawsze są dłuższe tematy niż wyłapywać z człowieka "coś" pozytywnegoKirk pisze:Ale sie offtop zrobił:P
Re: Keanu Reeves
Obaj aktorzy sa mniej wiecej w podobnym wieku.ale i tak stawiam przy swoim, bo nie porównałambym go do tego aktora... ja jednakże potrafię dopatrzeć się oryginalności i naturalności u Keanu i nie sądzę by był "sztuczny"
Obaj bardzoo popularni i chetnie angazowani do wysokobudzetowych produkcji
Wydaje mi sie,ze mimo wszystko sa podstawy do tego, zeby ich ze soba zestawiac
Ja rozumiem, niewiele wspolnego bedzie miec Ashton K z powiedzmy Anthonym Hopkinsen, Seanem Connery czy Jackiem Nicholsonem,bo to dwie rozne ligi,ale tutaj chyba mozemy sie na to pokusic
Re: Keanu Reeves
Jeśli chodzi o ogólne informac~e na ich temat to masz racje, ale jeśli patrząc na to ze stronypfilmowej tych dwóch aktorów to nic nie mogę tut÷j porównać... każdy ma inne rol} i inne zachowanie w danej postaci...Ocky pisze:Obaj aktorzy sa mniej wiecej w podobnym wieku.ale i tak stawiam przy swoim, bo nie porównałambym go do tego aktora... ja jednakże potrafię dopatrzeć się oryginalności i naturalności u Keanu i nie sądzę by był "sztuczny"
Obaj bardzoo popularni i chetnie angazowani do wysokobudzetowych produkcji
Wydaje mi sie,ze mimo wszystko sa podstawy do tego, zeby ich ze soba zestawiac
Ja rozumiem, niewiele wspolnego bedzie miec Ashton K z powiedzmy Anthonym Hopkinsen, Seanem Connery czy Jackiem Nicholsonem,bo to dwie rozne ligi,ale tutaj chyba mozemy sie na to pokusic
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Keanu Reeves
Nie no Johnny to wyższa półka. Keanu mu nie dorównuje. Johnny jest o wiele bardziej wyrazisty, jednak Keanu ma także to 'coś', co czyni go dobrym aktorem. Może fenomenalny nie jest i widzę w nim pewną sztuczność, ale są o wiele gorsi. Jak dla mnie średni aktor!
Re: Keanu Reeves
Jeśli już bym miała wspominać tutaj o tym jak Keanu niby " nie dorównuje" Johnny'emu to uważam iż są tacy sami jeśli chodzi o ocenę dla ich kariery, a nie o ich grę, zachowanie czy sposób bycia...blue berry pisze:Nie no Johnny to wyższa półka. Keanu mu nie dorównuje.
-
blue berry
- Tyler Durden
- Posty: 338
- Lokalizacja: z Arkadii
Re: Keanu Reeves
Co do kariery to owszem oboje zrobili ją porównywalnie dużą. Zachowanie czy sposób bycia jakoś nie podlega mojej ocenie. Ale uważam, że Johnny ma większe umiejętności aktorskie od Keanu.

