5x14 The Variable
5x14 The Variable
5x14 The Variable
Premiera: 29 kwietnia 2009
Premiera: 29 kwietnia 2009
Re: 5x14 The Variable
Jeżeli chcieli załamać widzów to w moim przypadku im się udało... nie widzę tu żadnej szansy na ozdrowienie... co oznacza śmierć mojej ulubionej postaci w tym serialu... gdyby nieostatnia scena odcinek by był bardzo dobry... na 9/10... ale przez ostatnią scenę ocena spadła jak winda do zera...
Re: 5x14 The Variable
Nie, nie, nie, nie. Nie wiem, za co się teraz nawet zabrać. Osłabiło mnie to, zdezorientowało. Myślałam, że skończy się na jednej rewelacji, jaką było to, że jest synem Widmore'a, ale jednak...Morgoth pisze:co oznacza śmierć mojej ulubionej postaci w tym serialu...
W szkole niechcący sobie trochę pospoilerowaliśmy, ale... to było tak nieświadomie, tak... po prostu. Jak oglądałam odcinek myślałam sobie, że coś się musi stać... coś co powstrzyma go przed zdetonowaniem Jug Heada. Ale miałam nadzieję, że to jednak nie będzie śmierć...
Zniechęcili... i to jak. Cudownie, po prostu cudownie...
Re: 5x14 The Variable
j.w. bardzo się wkurzyłem.. zginęła najciekawsza postać, a pozostali smęciarze tacy jak Jack czy Kate
z ciekawszych postaci pozostali tylko John, Ben i Miles... odcinek bardzo dobry do ostatniego momentu :] aż się wierzyć nie chce.. wątpię, że będzie miało miejsce jakieś cudowne uzdrowienie... LIPA LIPA LIPA !!

Re: 5x14 The Variable
A mi nawet po mimo ostatniej sceny odcinek się bardzo podobał. Zobaczyliśmy wiele rzeczy które już przewidywaliśmy, dowiedzieliśmy się sporo nowego. Było trochę o podróżach w czasie, widzieliśmy retrospekcje Daniela. Jego śmierć wręcz mi się podobała gdyż potwierdza "what happened, happened", ale nie powiem że nie będzie mi go brakować.
Rozbitkowie teraz zamieszkają z innymi i Daniela zastąpi nam kolejna charyzmatyczna i tajemnicza postać - Richard.
Całemu odcinkowi dałbym może nawet 10/10, niestety gdy podczas sceny strzelaniny zobaczyłem jak pokazują nam zbiorniki z paliwem z ust wyrwało mi się dość głośne "Nie!", gdyż wiedziałem już co za chwilę się stanie. Czy oni (ludzie robiący filmy) nigdy się nie nauczą że zbiorniki z paliwem nie wybuchają od zwykłych strzałów?!? Scena ta niestety popsuła mi odbiór odcinka i sam nie wiem jak go ocenić 8+ może 9/10
Właśnie sprawdziłem dane następnego odcinka i podobno będzie o Richardzie, czyli będzie tak jak myślałem.
Rozbitkowie teraz zamieszkają z innymi i Daniela zastąpi nam kolejna charyzmatyczna i tajemnicza postać - Richard.
Całemu odcinkowi dałbym może nawet 10/10, niestety gdy podczas sceny strzelaniny zobaczyłem jak pokazują nam zbiorniki z paliwem z ust wyrwało mi się dość głośne "Nie!", gdyż wiedziałem już co za chwilę się stanie. Czy oni (ludzie robiący filmy) nigdy się nie nauczą że zbiorniki z paliwem nie wybuchają od zwykłych strzałów?!? Scena ta niestety popsuła mi odbiór odcinka i sam nie wiem jak go ocenić 8+ może 9/10
Właśnie sprawdziłem dane następnego odcinka i podobno będzie o Richardzie, czyli będzie tak jak myślałem.
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: 5x14 The Variable
Nawet fajny odcinek, kolejne rodzeństwo co się jeszcze nie poznało(Dan i Penny)ale..... co oni zrobili z Danem? Cieszyłem się że wrócił i po co? na jeden odcinek? Chociaż może jest jeszcze códowna świątynia.....nie, nie...on chyba już zginął. Jak matka mogła go tam wysłać wiedząc co się stanie? Jak teraz wykombinują plan zmienienia przyszłośći bez głównego mózgowca i pomysłodawcy?
- Piotrek1230
- Indiana Jones
- Posty: 141
Re: 5x14 The Variable
Dość ciekawy odcinek, nie mogę się doczekać tego co zrobi Kate i Jack. czy wysadzą bombę wodorową, czy postanowią nie ingerować w zmianę przyszłości........
Re: 5x14 The Variable
Bo nie jest człowiekiem? Bo za wszelką cenę chce poświęcać rzeczy, dla "większego dobra"?marcinek6000 pisze:Jak matka mogła go tam wysłać wiedząc co się stanie?
Mam nadzieję, że zginie w ciągu najbliższych odcinków. Powtórzę się - niech się Desmond wkurzy i wrzuci ją do wody.
A Daniela nikt nie zastąpi. Nawet Richard - gdyby nie przeciągał tej sprawy z Danielem i powiedział mu, gdzie jest ta cholerna bomba, to Daniel nadal by żył.
Mogłabym się pogodzić ze śmiercią każdego innego - Bena, Desmonda, kogolwiek innego, tylko nie Daniela...
Re: 5x14 The Variable
Kurde no odcinek baaardzo dobry, wreszcie coś co zaczyna zaskakiwać i wciągać, no ale jednak nie w ten sposób... Ale mnie się jednak wydaje, że Daniel może to jakoś przeżyć, w końcu nie takie sceny niby-śmierci już w tym serialu oglądaliśmy
Ciekawe co to teraz będzie. Przyznam, że cały ten pomysł Daniela ze zmienianiem ich przyszłości, niedopuszczenia do rozbicia samolotu 815 itp. na początku mnie to przestraszyło, no a teraz to już sam nie wiem co to się będzie działo
No i ciekaw jestem jakie wrażenie wywrą na dr. Changu słowa Dana, kiedy się okaże, że to co mówił to prawda.. Coraz bardziej zakręcone to wszystko, choć wiele rzeczy też się wyjaśnia..
Re: 5x14 The Variable
Odcinek fajny wprowadzający nas powoli do finału sezonu. Daniel no cóż chyba prosił się o to żeby go zabili, facet nie dość że pozbawiony braku dyplomacji krzyczący gdzie jest Ellie czyli Eloise a ponadto wymachujący gnatem na prawo i lewo. Po jakiego grzyba szedł do obozu Innych z gnatem co myslał że z nim coś zdziała.>> brak rozsądku to wszystko.
Teraz Jack z pewnością zabierze rozbitków do obozu Innych no i cóż będzie się działo.
Teraz Jack z pewnością zabierze rozbitków do obozu Innych no i cóż będzie się działo.
Re: 5x14 The Variable
POST ZAWIERA SPOILERY
Odcinek fajny i mysle ze Faraday przezyje. Ogladalem screeny nastepnego odcinka - 15 i bylo na nich jak sa w swiatyni, moze potwor uzdrowi Daniela... Na tych screenach bylo rowniez jak ida na plaze z innymi, ale Sawyer i Juliet zostali w tarapatach, po tym jak ich zlapal Radzinsky. Mysle rowniez, ze Miles przyzna sie Dr.Chang'owi, ze jest z przyszlosci i jest jego synem. A Jack poprosi Richarda o bron i ludzi, zeby pojsc uwolnic Sawyera. W koncu to James pomogl im (wlaczajac ich do Dharmy) jak przybyli na wyspe...
EDIT:
Sorry, wiem ze spoilery. Glupi bylem jak to pisalem...
Odcinek fajny i mysle ze Faraday przezyje. Ogladalem screeny nastepnego odcinka - 15 i bylo na nich jak sa w swiatyni, moze potwor uzdrowi Daniela... Na tych screenach bylo rowniez jak ida na plaze z innymi, ale Sawyer i Juliet zostali w tarapatach, po tym jak ich zlapal Radzinsky. Mysle rowniez, ze Miles przyzna sie Dr.Chang'owi, ze jest z przyszlosci i jest jego synem. A Jack poprosi Richarda o bron i ludzi, zeby pojsc uwolnic Sawyera. W koncu to James pomogl im (wlaczajac ich do Dharmy) jak przybyli na wyspe...
EDIT:
Sorry, wiem ze spoilery. Glupi bylem jak to pisalem...
Ostatnio zmieniony 2010-01-30, 23:20 przez karoca, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: 5x14 The Variable
karoca pisze:Odcinek fajny i mysle ze Faraday przezyje.
My oglądamy ten sam serial? czy mieliscie jakieś inne napisy?Micros pisze:Ale mnie się jednak wydaje, że Daniel może to jakoś przeżyć, w końcu nie takie sceny niby-śmierci już w tym serialu oglądaliśmy
Słowa Charlesa i Eloise dobitnie mówią o tym, że Eloise wysłała syna mimo tego, że wiedziała co się z nim stanie. Dżizas Krajst :-?
Re: 5x14 The Variable
Wybacz nigdy za spoiler nie uważałem jego danych takich jak nazwa czy to czyje retrospekcje mamy oglądać.nowakmt pisze: proszę nie spojlerujcie, a jak już to ostrzegajcie
A co do Dana to wątpię żeby przeżył, chyba że to o czym wiedziała Eloise to nie śmierć jej syna, a jego przemienienie się przez to że wyspa mu pomogła, albo Richard zatai przed nią ozdrowienie Daniela. W tym serialu wszystko może się zdarzyć, a gdyby pokazali nam pod koniec ostatniego odcinka sezonu że Faraday żyje, na pewno zachęcili by wiele osób do oglądania sezonu szóstego. Jak już napisał Micros, nie takie sceny już widzieliśmy, ale mi i tak się wydaje że Daniel jednak umrze.
A co do samego odcinka to wreszcie dowiedzieliśmy się za co przepraszał Ben.
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: 5x14 The Variable
Brak słów.
Żal mi było Dana, choć dotychczas był neutralną dla mnie postacią. Zaborcza matka, testowanie eksperymentu na sobie. Ja nie wzięłabym tej broni, idąc do Innych. Zabiła go własna matka... Mam nadzieję, że przeżyje, ale to byłoby głupie.
Co się stało, to się nie odstanie.
Żal mi było Dana, choć dotychczas był neutralną dla mnie postacią. Zaborcza matka, testowanie eksperymentu na sobie. Ja nie wzięłabym tej broni, idąc do Innych. Zabiła go własna matka... Mam nadzieję, że przeżyje, ale to byłoby głupie.
Co się stało, to się nie odstanie.

