5x13 Some Like it Hoth
5x13 Some Like it Hoth
5x13 Some Like it Hoth
Premiera: 15 kwietnia 2009
Premiera: 15 kwietnia 2009
Re: 5x13 Some Like it Hoth
Piękniejszego zakończenia nie wymyśliłbym
Wczoraj sobie ustawiłem grafikę z Faraday'em i widzę zrobiłem to w porę xD To teraz się będą dopiero piękne rzeczy działy 
Oby następny odcinek był retrospekcjami Danielaa
To było pewne że jeszcze wróci i cieszę się że zrobił to tak szybko 
I potwierdziło się to że to jest ojciec Milesa^^
A ogólnie o odcinku... co tu można powiedzieć...
1. Hugo xD ale on jest śmieszny xD Jego gadanina gdy jechali z Changiem... xD albo ten scenariusz... ten to ma łeb...
2. Piękne życie naszych rozbitków zaczyna się trochę pogarszać... Phil się dowiedział czegoś, czego wiedzieć nie powinien... niedługo chyba tylko Hugo będzie mógł z nim rozmawiać... Sawyer nie będzie w stanie go zabić, będzie go przetrzymywał w jakichś lochach...
Nie wiem co wymyśli, szybko się szczają że zniknął, tak jak to było w przypadku Bena.
Kate - no po co się wtrąca babka... taka niby dobra... bla bla... miesza miesza i tylko się serial gorzej przez nią ogląda xD
Nie zaskoczyło mnie, że nie widzieliśmy Bena i Locke'a to było pewne^^ w następnym odcinku zapewne też go nie zobaczymy
Bardzo spodobała mi się scena, gdzie pokazali budowę Łabędzia
i Hugo ze swoimi cyferkami... xD
No i pozostali ci chłopcy co zabrali Milesa do wanu... nie wiem... widzę dwie opcje: albo pracują dla Bena, co by było dość dziwne, że ich nie poznał (chociaż on to umie udawać
)Z drugiej strony przecież zaczęli działać dopiero gdy zniknął Ben... więc to może być prawda.
Druga teoria to to, że to wcale nie Ben ze swoją świtą jest przeciwwagą dla organizacji Widmore'a, tylko po porstu chce mu przeszkodzić w przechwyceniu wyspy, a ta "Wojna" dotyczy Widmore'a i pracodawców chłopców z ciężarówki...
I znowu te pytanie, Co leży w cieniu posągu(statuy)... czyżby jakaś nie odkryta przez nas stacja?
Oby następny odcinek był retrospekcjami Danielaa
I potwierdziło się to że to jest ojciec Milesa^^
A ogólnie o odcinku... co tu można powiedzieć...
1. Hugo xD ale on jest śmieszny xD Jego gadanina gdy jechali z Changiem... xD albo ten scenariusz... ten to ma łeb...
2. Piękne życie naszych rozbitków zaczyna się trochę pogarszać... Phil się dowiedział czegoś, czego wiedzieć nie powinien... niedługo chyba tylko Hugo będzie mógł z nim rozmawiać... Sawyer nie będzie w stanie go zabić, będzie go przetrzymywał w jakichś lochach...
Kate - no po co się wtrąca babka... taka niby dobra... bla bla... miesza miesza i tylko się serial gorzej przez nią ogląda xD
Nie zaskoczyło mnie, że nie widzieliśmy Bena i Locke'a to było pewne^^ w następnym odcinku zapewne też go nie zobaczymy
Bardzo spodobała mi się scena, gdzie pokazali budowę Łabędzia
No i pozostali ci chłopcy co zabrali Milesa do wanu... nie wiem... widzę dwie opcje: albo pracują dla Bena, co by było dość dziwne, że ich nie poznał (chociaż on to umie udawać
Druga teoria to to, że to wcale nie Ben ze swoją świtą jest przeciwwagą dla organizacji Widmore'a, tylko po porstu chce mu przeszkodzić w przechwyceniu wyspy, a ta "Wojna" dotyczy Widmore'a i pracodawców chłopców z ciężarówki...
I znowu te pytanie, Co leży w cieniu posągu(statuy)... czyżby jakaś nie odkryta przez nas stacja?
Re: 5x13 Some Like it Hoth
Co do posągu - pewnie ma to coś wspólnego ze świątynią. Ogólnie przesadzają już, serial naprawde zaczyna spadać poniżej poziomu. Smętny odcinek, prawie cały czas skupiał się na rozmowach o ojcu Milesa. Końcówka tandetna, przecież to logiczne, że Daniel musiał się pojawić w tym, lub następnym odcinku - zostało ich już mało, a Dan retrospekcji jeszcze nie miał.
Serial staje się powoli nielogiczny, ciekawe jakie psełdo wytłumaczenie znajdą na wbijanie do mózgu umarłego.
A co do kate - ale gadasz bzdury Morgoth, ta postać, czy inna... itak któraś by musiała namieszać, bo gdyby nie to, to mieli byśmy nadal telenowele z elementami fantasy... w której pierwsze 2 minuty, i 2 ostatnie są ciekawe...
Wątku czarnego dymu nie mogli by już poruszyc, statuły narazie też nie - świątynie pokazywali... więc ktoś musiał namieszać.
Mogli skończyć to jakoś lepiej, np. Dan i Ellie wysiadają z łodzi
to dopiero było by zakończenie, a jakie teorie by powstały ;d
Szkoda tylko, że wszystko ostatnio jest tak strasznie przewidywalne. Z lostem nigdy tak nie miałem, a tu nagle bum - praktycznie wiem jak dany odcinek się skończy, i jak się zacznie kolejny...
Tak sobie myśle, że ten cień statuły... to może jest 'kryptonim' clifchangera(nie wiem jak się to pisze). Bo o "przeniesieniu wyspy" też zaczęli gadać gdzieś tak po obejżeniu 2/3 serii. Mam tylko nadzieje, że wątek Libby skończa, bo naprawde już nudzi mnie czekanie xD
Serial staje się powoli nielogiczny, ciekawe jakie psełdo wytłumaczenie znajdą na wbijanie do mózgu umarłego.
A co do kate - ale gadasz bzdury Morgoth, ta postać, czy inna... itak któraś by musiała namieszać, bo gdyby nie to, to mieli byśmy nadal telenowele z elementami fantasy... w której pierwsze 2 minuty, i 2 ostatnie są ciekawe...
Wątku czarnego dymu nie mogli by już poruszyc, statuły narazie też nie - świątynie pokazywali... więc ktoś musiał namieszać.
Mogli skończyć to jakoś lepiej, np. Dan i Ellie wysiadają z łodzi
Szkoda tylko, że wszystko ostatnio jest tak strasznie przewidywalne. Z lostem nigdy tak nie miałem, a tu nagle bum - praktycznie wiem jak dany odcinek się skończy, i jak się zacznie kolejny...
Tak sobie myśle, że ten cień statuły... to może jest 'kryptonim' clifchangera(nie wiem jak się to pisze). Bo o "przeniesieniu wyspy" też zaczęli gadać gdzieś tak po obejżeniu 2/3 serii. Mam tylko nadzieje, że wątek Libby skończa, bo naprawde już nudzi mnie czekanie xD
-
5rostek555
- Indiana Jones
- Posty: 172
Re: 5x13 Some Like it Hoth
Re: 5x13 Some Like it Hoth
No to teraz ja sie wypowiem
Odcinki znów schodzą na psy
wiem ze nie moga sie skupiac tylko na przygodach Bena i Locka,ale bez nich robi sie nudno.A teraz do rzeczy 
Podobało mi sie jak Hugo jechał z Milesem busikiem,a ten nagle sie go pyta czy sie czasem nie zesral
No moze nie dosłownie,ale było wiadomo o co chodzi.Milesa bym nie podejrzewał ze sie obkolczykuje xD i ten jego dar.Sawyer jak wyskoczył na tego goscia co mu ta kasete przyniosł zapewne beda go trzymac w piwnicy chlopak mogl nie zadzierać nosa xD No i Faraday powrócił.Tylko kiedy on opuszczał wyspe bo jakos mi sie to nie przypomina,aby w ogóle ja opuszczał
Odcinek ocenie 6/10 Za mało sie dzieje.
Odcinki znów schodzą na psy
Podobało mi sie jak Hugo jechał z Milesem busikiem,a ten nagle sie go pyta czy sie czasem nie zesral
Odcinek ocenie 6/10 Za mało sie dzieje.
Re: 5x13 Some Like it Hoth
A mi się odcinek podobał. Dowiedzieliśmy się sporo o Milesie, potwierdziło się parę teorii na jego temat (kto jest jego ojcem) i kilka spraw się wyjaśniło.
Wiadomo już dlaczego Miles chciał od Bena wcześniej 3,2 mln (no w sumie nie wiadomo, bo tłumaczenie że chciał 2x więcej jest głupie). Parę świetnych kwestii miał też Hurley ("nikomu nie powiem że..." i to że pisze scenariusz do SW).
I Daniel w ostatniej scenie, już samo jego pojawienie się mówi że teraz będzie ciekawie.
Odcinek może nie był szokujący, ale był doskonałym przerywnikiem i rozluźnieniem. Miał on nam dać odetchnąć po świetnym 5x12, a podobno jeszcze lepszym 5x14. Jak dla mnie 8-/10
Teraz to już w ogóle nie mogę się doczekać następnego odcinka.
Wiadomo już dlaczego Miles chciał od Bena wcześniej 3,2 mln (no w sumie nie wiadomo, bo tłumaczenie że chciał 2x więcej jest głupie). Parę świetnych kwestii miał też Hurley ("nikomu nie powiem że..." i to że pisze scenariusz do SW).
I Daniel w ostatniej scenie, już samo jego pojawienie się mówi że teraz będzie ciekawie.
Odcinek może nie był szokujący, ale był doskonałym przerywnikiem i rozluźnieniem. Miał on nam dać odetchnąć po świetnym 5x12, a podobno jeszcze lepszym 5x14. Jak dla mnie 8-/10
Teraz to już w ogóle nie mogę się doczekać następnego odcinka.
- Piotrek1230
- Indiana Jones
- Posty: 141
Re: 5x13 Some Like it Hoth
odcinek jak prawie wszystkie inne z tego sezonu czyli słaby, brak akcji, oni to tylko końcówki odcinków ciekawe robią 
Re: 5x13 Some Like it Hoth
Ja wiem... w tym odcinku końcówka ciekawa nie była... była... wyczekiwana 

A odcinek oceniam na 5/10
Nie zostało to pokazane, ktoś jedynie o tym wspomniałlost003 pisze:Tylko kiedy on opuszczał wyspe bo jakos mi sie to nie przypomina,aby w ogóle ja opuszczał
Chodzi mi głównie o mój uraz do tej postaci... trochę to źle sformułowałem, wyszło na to że nie podoba mi się mieszanie w tym serialu^^artemis pisze:A co do kate - ale gadasz bzdury Morgoth
A odcinek oceniam na 5/10
Re: 5x13 Some Like it Hoth
Takich wiadomości o końcówce się wysłuchałam, że myślałam, że powali mnie na kolana. Może gdybym niczego nie oczekiwała, o wiele większe byłoby moje zaskoczenie. Ale baaardzo dobrze, że Daniel wrócił. Kilku odcinkowa posucha (bez Daniela) to zdecydowanie za dużo. Niech no teraz nam dadzą odcinek na miarę Desmond-centrycznych z 3 i 4 sezonu, lecz z Danielem w centrum, to będę uszczęśliwiona. Coś jak The Constant czy Flashes Before Your Eyes. Cud, miód.Morgoth pisze:Ja wiem... w tym odcinku końcówka ciekawa nie była... była... wyczekiwana
A odcinek całkiem przyjemny. Jak ktoś już wcześniej powiedział - miły przerywnik. Wykolczykowany Miles, z fryzurą a la irokez? Yhyym. Zaczynam lubić duet Miles&Hurley. A nawet trio Dr. Chang&Miles&Hurley. (Polar bear poop. I got it.)
Kate się trochę za bardzo przejmuje, Roger również (jak się bezczelnie zachował - kopnąć wiaderko Jacka! Nieładnie). Za to Jack jest nad wyraz spokojny.
Wątek ze Star Wars był dezorientujący. To chyba dlatego, że nie jestem w temacie. Za to Hurley chyba znalazł sobie rozrywkę na najbliższe tygodnie.
Byłam przekonana, że Miles umrze w tym odcinku. Z trailera wynikało, że oberwie od Radzinsky'ego (ale to by było za wcześnie). Już nawet na koniec czekałam, aż coś mu się stanie. Myślałam nawet, że nagle van wybuchnie, kiedy tankował paliwo (ale wtedy Hurley też by wyleciał w powietrze). Ah, ci spece od montowania trailerów.
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: 5x13 Some Like it Hoth
Wiedziałęm, że ten gruby Bram będzie jakimś ważniejszym kolesiem, niż kolesiem na jedną scenę. Ciekawe skąd wiedział, że 316 wybiera się na wyspę.
Re: 5x13 Some Like it Hoth
Bram, mówisz... zgaduję że chodzi o tego kolesia, co wziął Milesa do samochodu i jak na moje oko biega teraz z bronią po plaży z Lapidusem i resztą^^
A zauważył ktoś może jakie logo było na ciuchu Daniela? To było logo stacji Łabędź^^ Czyli Daniel będzie naszymi oczami w tej stacji - może nawet pierwszym kolegą Radzinskiego, który zostanie wymieniony na Kelvina. A Dan... pewnie dopiero wtedy przejdzie do Orchidei
A zauważył ktoś może jakie logo było na ciuchu Daniela? To było logo stacji Łabędź^^ Czyli Daniel będzie naszymi oczami w tej stacji - może nawet pierwszym kolegą Radzinskiego, który zostanie wymieniony na Kelvina. A Dan... pewnie dopiero wtedy przejdzie do Orchidei
Re: 5x13 Some Like it Hoth
odcinek fajny. Ciekawe retrospekcje Milesa, wiemy już jak zaczęła się jego przygoda z Wyspą i skąd się wzięło 3,2 mln. Śmiesznie wyglądał kiedy przyszedł odwiedzić umierającą matkę (te kolczyki i wymalowane paznokcie , jak emo czy gotyk ) jak wyznała mu prawdę o jego ojcu. Kiedy Miles spytał gdzie jest jego ciało, matka odpowiedziała: "Gdzieś, gdzie nigdy nie trafisz". A jednak tam trafił Wzruszyła mnie przedostatnia scena gdy Miles stoi przed domem Candle'a i widzi całą swoją rodzinę. A ostatnia scena z Faradayem Oprócz tego znowu pojawiła się głupota Kate, chyba wiecie w którym momencie a jak Roger wszedł do klasy i zaczął rozmawiać z Jackiem to myślałam, że na koniec konwersacji go zleje. Dziwię się, że Miles powiedział Hugo o swoim ojcu chociaż nawet lepiej, bo kiedy Hurley wypytywał Candle'a o rodzinę śmiałam się tak, że mama wparowała do pokoju i zastanawiała się co mi dolega I wiadomo< że w następnym odcinku złapią Sawyera i Kate. Dobre było jak Hugo na hama (jeżeli tak się pisze) wepchnął się do furgonetki Milesa w drodze do Orchidei. Jeżeli chodzi o ojca Milesa to byłam pewna, że to ten koleś od filmów instruktażowych- było to przecież pokazane w 1-szym odcinku. I jeszcze dobre było jak Miles zabrał Hugo pamiętnik- "Gwiezdne Wojny- opowieść grubaska" Plus cyfry na klapie do włazu ( chyba stacja Swan- Łabędź) i wejście przez żywopłot na budowę.
Odcinek oceniam na 9/10 ze względu na brak Lapidusa, Bena Locke'a, Sun i Iliany. Już nie mogę się doczekać "The Variable". a do tego jeszcze dwa tygodnie...
Odcinek oceniam na 9/10 ze względu na brak Lapidusa, Bena Locke'a, Sun i Iliany. Już nie mogę się doczekać "The Variable". a do tego jeszcze dwa tygodnie...

