Coś musiało się wydarzyć
Coś musiało się wydarzyć
Więc jeśli zauważyliście to w latach 70 na wyspie nikt nie ma zwidów, kobiety w ciąży nie umierają a łabędzia jeszcze nawet nie ma. I tu moje pytanie. Co waszym zdaniem musiało się wydarzyć, że kobiety w ciąży zaczęły umierać ?
Re: Coś musiało się wydarzyć
Sądzę że chodzi o incydent po którym trzeba było wciskać guzik co 108 minut, i pewnie dowiemy się o tym w finale sezonu 5 bo ten ma tytuł właśnie "The Incident". A na razie sądzę że incydent miał jakiś związek ze świątynią lub spotkaniem się jednej osoby z różnych czasów (np. młody i stary Ben).
Re: Coś musiało się wydarzyć
Mam wrażenie, że przycisk przenosił wyspe spowrotem do swojego czasu... tzn. dopiero od kiedy przestał być wciskany, to zaczęło się przenoszenie w czasie. Może swann miał "nastawiać wyspe" która normalnie jest wybita z czasu i przestrzeni? - zauważcie, że wcześniej rozbitkowie pływali, inni pływali, rozbitkowie sie rozbili itp. i nikt nie miał problemów z czasem...

