5x10 He's our you
Re: 5x10 He's our you
Przesłuchanie Sayida będącego na haju było... xD mocne
Szkoda mi było Sawyera podczas tego przesłuchania... musiał się czuć fatalnie wiedząc, że jego właśnie postanowiono zabić jego przyjaciela, a on nic nie może zrobić...
Podobało mi się też jak Ben wykombinował, żeby wydostać Sayida... taki młody, a taki mądry i zdolny do takich rzeczy (w końcu zniszczył komuś dom i samochód^^)
Re: 5x10 He's our you
Jaka teoria masz na mysliCzyżby teoria Faradaya naprawdę upadała?
Jak zobaczylem ostatnia scena to mnie zatkało ;o
Spodzielaem sie wszystkiego ale nie tego...
Ostry bel ten tekst Jestem z przyszłosci..
A tak w ogole to co to za kolo co go przesluchiwal
Odcinek oceniam 7/10
-
lamacz_zagadek
- Forrest Gump
- Posty: 1
Re: 5x10 He's our you
niestety lost, podobnie jak inne sitcomy schodzi na psy. stał sie taki przewidywalny. od poczatku wiedzialem ze sayid zabije mlodego bena. a wy pytacie jakim cudem zabije ludzi dharma? odpowiedz jeszcze banalniejsza od pytania. Stary ben ktory teraz jest z Sun i tym kapitanikiem na wyspie cofnie sie w czasie do 77 i pozabija tych ludzi.
Jescze jakies pytania?
Jescze jakies pytania?
Re: 5x10 He's our you
Pisałem gdzieś o niej - teoria "Whatever happens, happens" Czyli co się stało to się nie odstanie. Łamacz zagadek, w wielu przypadkach można przewidzieć ciąg dalszy, ale nie wmówisz mi że można przewidzieć każde niezwykłe zdarzenie^^ Zwykle to co nam się wydaje takie oczywiste zostaje ... rozwiązane w całkiem inny sposóbmikobro pisze: Jaka teoria masz na mysli
-
Dominik676
- Jack Sparrow
- Posty: 31
- Lokalizacja: okolice Konina
Re: 5x10 He's our you
EE, Lost to chyba nie sitcom. Może napisałeś to "dla jaj", ale jeżeli nie wiesz co to jest sitcom to radzę wejść na wikipedie. Tam na pewno się dowiesz co to jest.sitcomy
Re: 5x10 He's our you
Podobny tytuł ma następny odcinek, więc może się dowiemy, że wcześniej Sayid też postrzelił Bena, ale ten jakoś zdołał się uratować. A jeżeli Ben nie przeżyje, 815 może nigdy się nie rozbić na wyspie (ciekawe czy to wpłynęło by na postaci aktualnie znajdujące się na wyspie, chociaż jeżeli by zniknęli to (tak jakby nigdy tam nie trafili) to Ben by przeżył i mamy takie błędne kołoMorgoth pisze: teoria "Whatever happens, happens"
Nie sądzę że to Ben z przyszłości (starszy) zabije pracowników Dharmy. Jeżeli zakładać, że wszystko co się teraz dzieje już kiedyś się wydarzyło i młody Ben umrze to nigdy nie powstałby starszy Ben. Poza tym widzieliśmy już jak starszy Ben zabijał ludzi Dharmy i nie był to wtedy ben z przyszłości, który zgodnie z teorią Faradaya to zrobi (bo to już się stało). Chyba że teoria Faradaya jest błędna, albo przestało obowiązywać kiedy bohaterowie pojawili się na stałe na wyspie. A w ogóle zauważyliście, że teoria na temat podróżowania w czasie się zmienia? Gdy Daniel przekazał wiadomość Desmondowi ten "przypomniał" to sobie dopiero później (gdy Daniel przekazywał tę wiadomość). Inaczej było w przypadku Richarda (Locke powiedział mu gdzie się urodzi i Richard nie "zapomniał" o tym) i Charlotte, która pamiętała swoją rozmowę z Danielem zanim ten z nią porozmawiał.
A co do odcinka to dobrze że Sawyer nie podał swojego prawdziwego nazwiska po przybyciu do Dharmy bo musiał by się tłumaczyć. Brakowało trochę Sun i Lapidusa (chciałbym już wiedzieć co oni zrobią). I pokazali że Kate jest naprawdę tępa ;p
Gdy prowadzili Sayida do tego "psychola" jak zobaczyłem namiot to pomyślałem, że w środku mieszka Faraday.
-
hoobselberg
- Forrest Gump
- Posty: 2
Re: 5x10 He's our you
ja bym raczej był za opcją że cała historia wyspy "kołuje". Te same wydarzenia powtarzają się w kółko. Oczywiście to tylko pomysł
Myślę że Ben zostanie uratowany. Warto tu przywołać cytacik z jakiegoś filmu (może nawet z lost ;-)) "nie da się zmienić przyszłości". Zastanawia mnie też co dalej z tą babką od Sayida. Jest teraz w czasach Locke'a. Będzie szukać Sayida czy nie... Oj ciekawie ciekawie
Re: 5x10 He's our you
Yep, nawet cudowne wlasciwosci wyspy nie dadzą rady wyleczyć bena
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: 5x10 He's our you
Po obejrzeniu odcinka moja mina wyglądała tak:
Ah, ten Sayid...
Reszta zabawna, trochę ironiczna i gorzka. Fajny odcinek, tak myślę.
Reszta zabawna, trochę ironiczna i gorzka. Fajny odcinek, tak myślę.
-
5rostek555
- Indiana Jones
- Posty: 172
Re: 5x10 He's our you
Morgoth pisze:Byłem pewny że Sayid tego odcinka nie przeżyje... później że Jin tego nie przeżyje...
to samo
Re: 5x10 He's our you
Kurde, po prostu masakra
W ostatniej scenie, kiedy Sayid zaczął mówić "Miałeś rację, jestem zabójcą", to cały czas sobie myślałem, żeby tylko nie zabił Jina
Ale to co zrobił to w życiu bym się nie spodziewał i jestem ciekaw co oni teraz chcą wymyślić
Czyżby Bena z LOST usunęli? <mam_nadzieje_ze_joke> 
W ostatniej scenie, kiedy Sayid zaczął mówić "Miałeś rację, jestem zabójcą", to cały czas sobie myślałem, żeby tylko nie zabił Jina
Re: 5x10 He's our you
Po tym odcinku jestem pewny że żaden z rozbitków nie zginie, co więcej to oni przejmą kontrolę nad wyspą - raczej w pokojowy sposób, a teoria Daniela się nie sprawdzi.
Ostatnia scena wg. mnie najlepsza ze wszystkich, czegoś takiego to bym się w życiu nie spodziewał, nawet jak by mi ktoś powiedział to bym nie uwierzył.
Ostatnia scena wg. mnie najlepsza ze wszystkich, czegoś takiego to bym się w życiu nie spodziewał, nawet jak by mi ktoś powiedział to bym nie uwierzył.
Re: 5x10 He's our you
A dlaczego tak twierdzisz?Lwiak pisze:Po tym odcinku jestem pewny że żaden z rozbitków nie zginie, co więcej to oni przejmą kontrolę nad wyspą - raczej w pokojowy sposób, a teoria Daniela się nie sprawdzi
Ja do czasu jak nie zobaczyłem tego odcinka to miałem taką swoją teoryjkę, że jeżeli przyjmiemy, że Daniel miał rację, a więc "whatever happened, happened", to jeżeli wziąć pod uwagę te czynniki, jak np. Sawyer niby namieszał w historii ratując tą kobietę i zabijając dwóch Innych, a okazało się, że ta uratowana kobieta urodziła Ethan'a, co nie miałoby miejsca gdyby Sawyer nie interweniował. Doszedłem więc do wniosku, że nasi bohaterowie będąc teraz w czasach przeszłych, nie zmieniają historii, ale ją TWORZĄ! I to jest bardzo ciekawe jak dla mnie, bo wyjaśniało by wiele dziwacznych rzeczy które już w serialu widzieliśmy, a które w poprzednich sezonach nie mieliśmy prawa wiedzieć "dlaczego tak a nie inaczej"
Przyznam, że ten odcinek trochę skomplikował moją teorię, ale wierzę, że cała ta akcja z zabójstwem (a może przeżył?) małego Bena ma swój sens i twórcy na pewno coś wymyślą, a teoria Faradaya + moja, utrzymają się
Re: 5x10 He's our you
Ja mam chyba jakiś alternatywny tok myślenia...
Zobaczcie - każda aluzja, i nawiązania w loście mają prawie zawsze jakiś ukryty sens...
Macie klapki na oczach? Ankh, christian, zmartwychwstanie locke'a, rozmowy z duchami, teksty scenarzystów ze 'starzy' rozbitkowie powrócą, nawiązania typu: 'nie oddam im ciała' albo 'oddajcie nam ciała', pistolet ktorym michael chciał się zabić... naprawde nie dało wam to do myślenia? Już drugi raz widze, jak ludzie wypisuja jakieś dziwne teorie, tak samo było z tym, że danielle nie poznaje Jina...
wracając do tematu, o benie - bo głównie jego kwestia została poruszona
...ja akurat uważam, że są tylko 3 wyjścia: Jakiś sposób na wskrzeszenie, cudowny zbieg okoliczności - said nie potrafił zabić zwykłego dzieciaka, choć ma na swym koncie wiele zabójstw, albo 'wyspa nie pozwoli Ci odejść'...
I osobiście dziwnym było by, gdyby said nie zabił bena, może tutaj będzie nawiązanie do 'wyspa nie pozwoli...'
Pamiętacie króliki, alicje w krainie czarów itp. ? to też były ukryte przesłania, zapewne tak jak i statuła, ankh itp.
ps. Alternatywna linia czasu... dobre sobie haha, takie bajki to temu od sitcomów wciskajcie-.- Nie wiem, może tutaj wszyscy na piratach z neta jadą, ja tam kupuje też DVD, w materiałach do odcinka the constant WSZYSTKO zostało wyjaśnione, nie wiem więc po co piszecie takie pierdoły, skoro twórcy wyraźnie powiedzieli, że w tym serialu nie będzie alternatywnych linii.
A co do desmonda - bo ktoś może powiedzieć, że jego postać przeczy temu co pisze.
- Desmond jest wyjątkowy, myśle że on nie ma swojej własnej linii czasu dlatego przypomniał sobie o tym, co daniel mu powiedział po x latach. (ogólnie, czy to nie było wtedy, kiedy locke albo beb pojawili sie po przeniesieniu wyspy?) ...przez swoją własną mam namyśli to, że kate miala dajmy na to 40 lat jak sie cofnęła w czasie, 3 lata później, czyli niby 27 lat wcześniej będzie miała 43 lata. Więc dla niej linia czasu jest już względna.
Zobaczcie - każda aluzja, i nawiązania w loście mają prawie zawsze jakiś ukryty sens...
Macie klapki na oczach? Ankh, christian, zmartwychwstanie locke'a, rozmowy z duchami, teksty scenarzystów ze 'starzy' rozbitkowie powrócą, nawiązania typu: 'nie oddam im ciała' albo 'oddajcie nam ciała', pistolet ktorym michael chciał się zabić... naprawde nie dało wam to do myślenia? Już drugi raz widze, jak ludzie wypisuja jakieś dziwne teorie, tak samo było z tym, że danielle nie poznaje Jina...
wracając do tematu, o benie - bo głównie jego kwestia została poruszona
...ja akurat uważam, że są tylko 3 wyjścia: Jakiś sposób na wskrzeszenie, cudowny zbieg okoliczności - said nie potrafił zabić zwykłego dzieciaka, choć ma na swym koncie wiele zabójstw, albo 'wyspa nie pozwoli Ci odejść'...
I osobiście dziwnym było by, gdyby said nie zabił bena, może tutaj będzie nawiązanie do 'wyspa nie pozwoli...'
Pamiętacie króliki, alicje w krainie czarów itp. ? to też były ukryte przesłania, zapewne tak jak i statuła, ankh itp.
ps. Alternatywna linia czasu... dobre sobie haha, takie bajki to temu od sitcomów wciskajcie-.- Nie wiem, może tutaj wszyscy na piratach z neta jadą, ja tam kupuje też DVD, w materiałach do odcinka the constant WSZYSTKO zostało wyjaśnione, nie wiem więc po co piszecie takie pierdoły, skoro twórcy wyraźnie powiedzieli, że w tym serialu nie będzie alternatywnych linii.
A co do desmonda - bo ktoś może powiedzieć, że jego postać przeczy temu co pisze.
- Desmond jest wyjątkowy, myśle że on nie ma swojej własnej linii czasu dlatego przypomniał sobie o tym, co daniel mu powiedział po x latach. (ogólnie, czy to nie było wtedy, kiedy locke albo beb pojawili sie po przeniesieniu wyspy?) ...przez swoją własną mam namyśli to, że kate miala dajmy na to 40 lat jak sie cofnęła w czasie, 3 lata później, czyli niby 27 lat wcześniej będzie miała 43 lata. Więc dla niej linia czasu jest już względna.
Re: 5x10 He's our you
Dobra, obejrzałam odcinek kilka minut temu i sama nie wiem co o tym myśleć. A moja reakcja na końcową scenę była taka
tez nie sadze, żeby wyspa go z tego uleczyła, najwyżej będzie chodzić jako duch/zjawa jak Christian ;-) Sayid pewnie chciał zapobiec temu małemu ludobójstwu ale ciekawa jestem co dalej z tym zrobią, żeby doszło do wymordowania Dharmy, dorosły Ben musiałby się cofnąć w czasie, tylko jak? skoro nawet Sun się nie przeniosła z resztą to nie wiem jak Ben miałby to zrobić, tym bardziej, że nie wie, ze Sayid zabił jego 12-letnia wersję
można się w tym wszystkim nieźle zaplątać 
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: 5x10 He's our you
Zgodnie z tymi zasadami przenoszenia w czasie, duży Ben powinien zniknąć, a z tego co czytałam (Spoiler) ma on zostać do końca sezonu, zresztą głupio by to wyglądało, jakby pojawiał się i znikał. Po obejrzeniu odcinka przypomniała mi się sytuacja z Batmana, którejś z pierwszych części. Do domu dziewczyny Bruce'a wpada Joker, Bruce w kuchni montuje sobie osłonę ze srebrnej tacki. A może mały Ben był na tyle przezorny, by ukryć coś takiego pod bluzą? Przecież uwalniał WIĘŹNIA. Wierzę w jego inteligencję.
Moim drugim wytłumaczeniem jest prosta sprawa: Locke oberwał kulkę w miejsce, gdzie powinien mieć nerkę, a nie miał. I przeżył. Mały Ben dostał mniej więcej w serce^^
Jest inne wyjście - uzdrowienie przez Wyspę, Jacoba, Czarny Dym, etc. Teraz pytanie: Czy Wyspa może uzdrowić z czegoś takiego? Na pierwszy rzut oka szanse na przeżycie niewielkie. Chyba, że mały Ben zmartwychwstanie.
Moim drugim wytłumaczeniem jest prosta sprawa: Locke oberwał kulkę w miejsce, gdzie powinien mieć nerkę, a nie miał. I przeżył. Mały Ben dostał mniej więcej w serce^^
Jest inne wyjście - uzdrowienie przez Wyspę, Jacoba, Czarny Dym, etc. Teraz pytanie: Czy Wyspa może uzdrowić z czegoś takiego? Na pierwszy rzut oka szanse na przeżycie niewielkie. Chyba, że mały Ben zmartwychwstanie.
Re: 5x10 He's our you
Sugerujesz, że Ben nie ma serca?.pasztecik. pisze:Moim drugim wytłumaczeniem jest prosta sprawa: Locke oberwał kulkę w miejsce, gdzie powinien mieć nerkę, a nie miał. I przeżył. Mały Ben dostał mniej więcej w serce^^
No, Sayidowi trafiła się niezła scena do odegrania. Pierwszy raz był taki "wesoły".
Nadal sądzę, że ta sztuczka z "veritaserum" jest malutką przesadą. Mogłam przyjąć podróżowanie w czasie, nawet zmartwychwstanie Locke'a, ale... "eliksir", który zmusza do mówienia prawdy? To nadal science-fiction czy już fantasy?
I ten ktoś, kto montuje trailery wprowadził nas w mały błąd - byłam pewna, że Juliet powie Kate, żeby się trzymała od niej i Sawyera z daleka, a wyszła z tego całkiem miła pogawędka. Wydaje mi się, że Kate jest teraz taka... bezużyteczna.
Re: 5x10 He's our you
A czy Kate kiedyś była użyteczna
? nie no dobra, na początku ja lubiłam, potem coraz bardziej mnie irytowała tj jej zachowania ale w tym sezonie nastąpiło apogeum
w sumie to nie zdążyła powiedzieć Jamesowi dlaczego wróciła ale chyba wszyscy się domyślamy ;-) a teraz jak się dowiedziała o nim i Juliet to widać było, że trochę się jej głupio zrobiło.
Co do Bena to baardzo jestem ciekawa jak scenarzyści rozwiążą sprawę z nim, no a Ben w wersji młodzieżowej może jeszcze miał trochę serca ale z czasem zaczęło zanikać ;-) a jakby miał tą "srebrną tackę" to by chyba tak nie padł jak martwy :-?
Motyw z naćpanym Sayidem tez był dobry
sama miałam przy tej scenie niezły ubaw, faktycznie jeszcze nigdy nie był taki wesoły ;-) no ale ten "eliksir prawdy" to ciekawy wynalazek, też pomyślałam, ze to lekka przesada, tym bardziej w latach 70tych
pewnie ten cały Oldham sam to wymyślił - bo jak dla mnie to faktycznie wyglądał jak jakiś socjopata albo coś w tym stylu - i opatentował jako serum prawdy ;-)
Co do Bena to baardzo jestem ciekawa jak scenarzyści rozwiążą sprawę z nim, no a Ben w wersji młodzieżowej może jeszcze miał trochę serca ale z czasem zaczęło zanikać ;-) a jakby miał tą "srebrną tackę" to by chyba tak nie padł jak martwy :-?
Motyw z naćpanym Sayidem tez był dobry
Re: 5x10 He's our you
Kojarzycie książkę którą mały Ben dał Sayidowi ??
więc schował ją pod bluzkę, a Sayid trafił kulką właśnie w tą książkę.
Czym był by serial LOSt bez Bena ??
To tak jak Dynastia bez Alexis
Pozdro i DoZo za tydzień
więc schował ją pod bluzkę, a Sayid trafił kulką właśnie w tą książkę.
Czym był by serial LOSt bez Bena ??
To tak jak Dynastia bez Alexis
Pozdro i DoZo za tydzień
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: 5x10 He's our you
Z sercem się zgadzam^^ Kula jak trafi na zwykłą tackę to wbije się w nią na tyle, że może spowodować ból. Nic dziwnego, żeby zemdlał czy coś. W ogóle w tej scenie tak byłam zdziwiona... Żal mi było małego Bena. Tak oberwał z zaskoczenia, jaką miał minę. Nadal jednak sądzę, że wszystko przewidział, może jego starsza wersja go uprzedziła?Cate13 pisze:Co do Bena to baardzo jestem ciekawa jak scenarzyści rozwiążą sprawę z nim, no a Ben w wersji młodzieżowej może jeszcze miał trochę serca ale z czasem zaczęło zanikać ;-) a jakby miał tą "srebrną tackę" to by chyba tak nie padł jak martwy :-?
Re: 5x10 He's our you
Nieee, kula na pewno przebiłaby książkę. Zwłaszcza że Sayid stał dość blisko Bena.Olsza pisze:Kojarzycie książkę którą mały Ben dał Sayidowi ??
więc schował ją pod bluzkę, a Sayid trafił kulką właśnie w tą książkę.
Już w czwartek powinniśmy się dowiedzieć. *zaciera ręce*
Re: 5x10 He's our you
Ben na pewno nie zginie - tego jestem pewien. Teraz tylko jestem ciekawy jak oni chcą to wymyślić żeby nie było nic "lewego" w tym ich wyjaśnieniu 
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: 5x10 He's our you
Hm, pewnie scenarzyści oszczędzili nam stresu i ta sprawa wyjaśni się za dwa tygodnie...Elisha pisze:Nieee, kula na pewno przebiłaby książkę. Zwłaszcza że Sayid stał dość blisko Bena.Olsza pisze:Kojarzycie książkę którą mały Ben dał Sayidowi ??
więc schował ją pod bluzkę, a Sayid trafił kulką właśnie w tą książkę.
Już w czwartek powinniśmy się dowiedzieć. *zaciera ręce*
W pewnym muzeum, bodajże w Stanach, znajduje się Biblia, która uratowała życie żołnierzowi. Kula w niej utkwiła. Dodatkowo wyjaśniłoby to znajomość dużego Bena historii świętych.
Re: 5x10 He's our you
Sama książka nie zatrzymała by bezpośrednio wystrzelonego pocisku, nie słyszałem o tej biblii, ale może ten pocisk który zatrzymała był rykoszetem, lub oprócz biblii jeszcze coś twardego spowolniło pocisk. Co do teorii z tacką to musiała by być to dość gruba tacka, a i tak mimo wszystko by się wgniotła, chociaż to tłumaczyło by upadek Bena.

