5x04 The Little Prince
5x04 The Little Prince
5x04 The Little Prince
Retrospekcje/Futurospekcje: Daniel i/lub Desmond
Premiera: 4 lutego 2009
Dodano przez moderatora forum
Odcinek do pobrania w dziale download. (tylko dla zarejestrowanych)
WSZELKIE PROŚBY UMIESZCZAMY W TYM DZIALE:
http://forum.lost.org.pl/download-pomoc ... t-vf14.htm
PROŚBY UMIESZCZONE TUTAJ ZOSTANĄ USUNIĘTE I NIE ROZPATRZONE, A ICH AUTOR OTRZYMA OSTRZEŻENIE
Retrospekcje/Futurospekcje: Daniel i/lub Desmond
Premiera: 4 lutego 2009
Dodano przez moderatora forum
Odcinek do pobrania w dziale download. (tylko dla zarejestrowanych)
WSZELKIE PROŚBY UMIESZCZAMY W TYM DZIALE:
http://forum.lost.org.pl/download-pomoc ... t-vf14.htm
PROŚBY UMIESZCZONE TUTAJ ZOSTANĄ USUNIĘTE I NIE ROZPATRZONE, A ICH AUTOR OTRZYMA OSTRZEŻENIE
Ostatnio zmieniony 2009-02-05, 06:00 przez powerr, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: 5x04 The Little Prince
Napis LOST... i spełniają się moje przeczucia: po pierwsze: Początek Kate&Sun&Aaron.
Sun niestety jednak chce załatwić Bena na dobre... i teraz wie że przebywa z nim Jack... nie da rady nią teraz manipulować...
Minuta siódma. Duża rola kobiet w tym odcinku... Charlotte leży we krwi, Juliet ją "leczy"... boję się że Charlotte jednak przeżyje i będzie szukać swojej "stałej"... jak to robił Desmond...
9:30 Kto chce dorwać tego Aarona... Nie wiem do czego posunie się Kate żeby go zatrzymać... Nazwa odcinka o Kate 1x22 "Born to Run" - myślę że to jest odpowiedź^^
Sawyer: "It doesnt matter what I want"
John John John... czy ty myślisz że uda ci się opuścić Wyspę poprzez Orchideę?
...Charlotte się obudziła
idź se szukać stałej i jej nie próbuj nawet znaleźć... 
YEAH! nic nie pamięta
.... kurcze tylko udawała... Teraz wygląda jeszcze gorzej niż zwykle... 
Ten murzyn co do Sayida przyszedł... chyba się za chwilę na niego rzuci...
... To było zbyt oczywiste... xD
"We re Runnin out of time"
Zaraz Jack przechwyci durną Kate (zaraz coś głupiego wywinie) i będą 2 dwuosobowe grupy: Jack&Kate pójdą po Sun i Aarona i niespodzianka - Sun będzie do nich celować z broni. Sayid i Ben lecą po Hugo... co oni zrobią?...
17:15 - wygląda jak słup światła z 1x19 wypuszczony przez Desmonda, który prawie popełnił samobójstwo. Jeżeli będziemy tam mieli Johna... teoria o Jacobie zacznie się sprawdzać
Skoro Locke nie chce ich tam zaprowadzić to znaczy że wie że to to o czym mówiłem
... Nie no teraz Miles krwawi...
Uuuuu ale się Claire drze ...
Sawyer chcesz tego, ale daj sobie spokój... ... A gdzie Charlie i Jin?...
Ale mnie to zawsze denerwuje... wyciągają dziecko... a pępowinę przeciąć? ... jasne, niech se umiera...
Sawyer się napatrzył... (narkotyki xD) pewnie się Miles zaraz gibnie...
O jak by to pięknie wyglądało... idzie Jack do Kate przez ulicę... i łup TIR w niego...
Właśnie... tak dla komplikacji... jeszcze w te 70 godzin dopadną Aarona, żeby musieli kogoś z beznadziejnej sytuacji jeszcze wyciągać...
Tak mi się teraz nasunęło... skoro te przebłyski przenoszą ich też do czasy gdy byli na Wyspie... to może akcja, gdy w finałowym odcinku pierwszego sezonu idą po dynamit... i nagle atakuje ich potwór, a John stoi w miejscu z Hurleyem... może potwór wtedy pokierował się na tych podróżujących w czasie?
Jakiś triatlon... biegają po wyspie, latają w czasie, pływają po oceanie... ci to mają fantazje...
...i jeszcze ktoś do nich strzela... kinowa rozrywka ...
... jak jakaś kula tragi w Charlotte... nie będę miał nic przeciwko xD
xD "Thanks a lot " xD to dobre
oho... thanks albo i nie... sztormik... 
Kurcze... zapomniałem powiedzieć że domyślam się kto jest klientem...teraz już za późno^^
Albo Jack jest durny i uwierzył w to kłamstwo pani Littleton... albo stara się oszukać Kate...
Ben chce siłą zabrać AARONA?! Nie sądze... Nie miał by szans u Kate xD
Czyli jednak chodzi o wydostanie Hugo?... ten prawnik... się wszędzie wcina... za dużo go jest... i chyba tak pozostanie... kolejna ważna postać się wysuwa...
Ta burza... chyba zaraz jakiś helikopter przyleci...
Juliet... w psychologa się bawi... zbiera ludzkie wyznania prosto z serca
Kurczę... teraz Juliet krwawi... czy oni muszą wszystko tak utrudniać... Daniela na szcześnie nie ruszą
"If anything goes wrong Desmond David Hume will be my constant"
on jest nietykalny
a Locke... zaraz pewnie odleci 
Co to za ponton?... to są O6+ Lapidus i Desmond? Czy ludzie z rozwalonego frachtowca?
Zdawało mi się że słyszałem Jina
W jakim języku oni gadają? ...
Ten typek leżący na tym szczątku.... on wygląda jak Jin (z postury xD)
TO ON TO ON TO ON!
Skoro go wyłowili to musi żyć, inaczej by go nie umieszczali już tutaj...
Ale mieliście ludzie nosa mówiąc że on żyje 
A akcji z Hugo nie będzie.... zaraz go wypuszczą...
Jack zaraz zacznie czarować Kate, żeby wróciła z nimi na Wyspę... powinno być łatwo... ale czy ten pacan użyje odpowiednich argumentów...?
Fajny meeting
a Kate jaka zdziwiona 
Jednak miałem rację... Ben chce zabrać go siłą...
Ale co on sobie myśli... jak on chce teraz skłonić Kate do powrotu... nawet taki manipulator może sobie nie poradzić w takiej sytuacji. Teraz Kate nie ma od czego uciekać skoro wie kto jest jej przeciwnikiem...
O jakby ich mało było... ciekawe gdzie jest Aaron skoro Sun jest tutaj... bo raczej nie wzięła go ze sobą. Jeszcze Hugo i mogą wracać ... xD chciałoby się tak pomyśleć... coś mi mówi że z Sun tak łatwo nie będzie
O i ma Aarona
Huuugooo where are ya? 
Zaraz do niego strzeli i Ben padnie na ziemię, Sayid będzie szukał napastnika, Jack będzie amputował głowę Benowi, a Kate jak zawsze będzie się jak głupia patrzyła. Aaron się obudzi, zacznie płakać, Kate się obudzi podbiegnie do niego i zacznie te swoje "Everything is gonna be alright baby"...
Ha ha
Jin się rusza
Załóżmy że angielski trochę umie... ale z nimi się w żaden sposób raczej nie skomunikuje... ale... on może wszystko zepsuć, cały plan oparty na tym jednym wielkim kłamstwie... ooo gada panienka po angielsku... będzie kosa...
Chyba Jack ze swoim zespołem by wolał żeby się nie obudził
Kolejna pani w ciąży... lepiej dla niej żeby ta wyspa nie była tą wyspą^^
A jak się Jin opalił...
OMG!!! to jest Rousseau! chłopak też się cofnął w czasie O.O czyżby ta choroba miała go dopaść O.O Wiemy w jakim czasie są też ci z grupy Locke'a. Sa 16 lat w przeszłości. Czyli w roku 1988... Co z tą Dharmą się teraz dzieje...
Kocham scenarzystów
Sun niestety jednak chce załatwić Bena na dobre... i teraz wie że przebywa z nim Jack... nie da rady nią teraz manipulować...
Minuta siódma. Duża rola kobiet w tym odcinku... Charlotte leży we krwi, Juliet ją "leczy"... boję się że Charlotte jednak przeżyje i będzie szukać swojej "stałej"... jak to robił Desmond...
9:30 Kto chce dorwać tego Aarona... Nie wiem do czego posunie się Kate żeby go zatrzymać... Nazwa odcinka o Kate 1x22 "Born to Run" - myślę że to jest odpowiedź^^
Sawyer: "It doesnt matter what I want"
John John John... czy ty myślisz że uda ci się opuścić Wyspę poprzez Orchideę?
...Charlotte się obudziła
YEAH! nic nie pamięta
Ten murzyn co do Sayida przyszedł... chyba się za chwilę na niego rzuci...
... To było zbyt oczywiste... xD
"We re Runnin out of time"
17:15 - wygląda jak słup światła z 1x19 wypuszczony przez Desmonda, który prawie popełnił samobójstwo. Jeżeli będziemy tam mieli Johna... teoria o Jacobie zacznie się sprawdzać
Skoro Locke nie chce ich tam zaprowadzić to znaczy że wie że to to o czym mówiłem
... Nie no teraz Miles krwawi...
Uuuuu ale się Claire drze ...
Sawyer chcesz tego, ale daj sobie spokój... ... A gdzie Charlie i Jin?...
Ale mnie to zawsze denerwuje... wyciągają dziecko... a pępowinę przeciąć? ... jasne, niech se umiera...
Sawyer się napatrzył... (narkotyki xD) pewnie się Miles zaraz gibnie...
O jak by to pięknie wyglądało... idzie Jack do Kate przez ulicę... i łup TIR w niego...
Właśnie... tak dla komplikacji... jeszcze w te 70 godzin dopadną Aarona, żeby musieli kogoś z beznadziejnej sytuacji jeszcze wyciągać...
Tak mi się teraz nasunęło... skoro te przebłyski przenoszą ich też do czasy gdy byli na Wyspie... to może akcja, gdy w finałowym odcinku pierwszego sezonu idą po dynamit... i nagle atakuje ich potwór, a John stoi w miejscu z Hurleyem... może potwór wtedy pokierował się na tych podróżujących w czasie?
Jakiś triatlon... biegają po wyspie, latają w czasie, pływają po oceanie... ci to mają fantazje...
...i jeszcze ktoś do nich strzela... kinowa rozrywka ...
xD "Thanks a lot " xD to dobre
Kurcze... zapomniałem powiedzieć że domyślam się kto jest klientem...teraz już za późno^^
Albo Jack jest durny i uwierzył w to kłamstwo pani Littleton... albo stara się oszukać Kate...
Czyli jednak chodzi o wydostanie Hugo?... ten prawnik... się wszędzie wcina... za dużo go jest... i chyba tak pozostanie... kolejna ważna postać się wysuwa...
Ta burza... chyba zaraz jakiś helikopter przyleci...
Juliet... w psychologa się bawi... zbiera ludzkie wyznania prosto z serca
Kurczę... teraz Juliet krwawi... czy oni muszą wszystko tak utrudniać... Daniela na szcześnie nie ruszą
Co to za ponton?... to są O6+ Lapidus i Desmond? Czy ludzie z rozwalonego frachtowca?
Ten typek leżący na tym szczątku.... on wygląda jak Jin (z postury xD)
TO ON TO ON TO ON!
A akcji z Hugo nie będzie.... zaraz go wypuszczą...
Jack zaraz zacznie czarować Kate, żeby wróciła z nimi na Wyspę... powinno być łatwo... ale czy ten pacan użyje odpowiednich argumentów...?
Fajny meeting
Jednak miałem rację... Ben chce zabrać go siłą...
Ale co on sobie myśli... jak on chce teraz skłonić Kate do powrotu... nawet taki manipulator może sobie nie poradzić w takiej sytuacji. Teraz Kate nie ma od czego uciekać skoro wie kto jest jej przeciwnikiem...
O jakby ich mało było... ciekawe gdzie jest Aaron skoro Sun jest tutaj... bo raczej nie wzięła go ze sobą. Jeszcze Hugo i mogą wracać ... xD chciałoby się tak pomyśleć... coś mi mówi że z Sun tak łatwo nie będzie
Zaraz do niego strzeli i Ben padnie na ziemię, Sayid będzie szukał napastnika, Jack będzie amputował głowę Benowi, a Kate jak zawsze będzie się jak głupia patrzyła. Aaron się obudzi, zacznie płakać, Kate się obudzi podbiegnie do niego i zacznie te swoje "Everything is gonna be alright baby"...
Ha ha
Kolejna pani w ciąży... lepiej dla niej żeby ta wyspa nie była tą wyspą^^
A jak się Jin opalił...
OMG!!! to jest Rousseau! chłopak też się cofnął w czasie O.O czyżby ta choroba miała go dopaść O.O Wiemy w jakim czasie są też ci z grupy Locke'a. Sa 16 lat w przeszłości. Czyli w roku 1988... Co z tą Dharmą się teraz dzieje...
Kocham scenarzystów
Re: 5x04 The Little Prince
Morgoth, chryste panie xD
bardzo ciekawy odcinek, wiele interesujących zdarzen zarówno na wyspie jak i poza nia.
Od początku było jednak wiadomo, ze to Ben naslał na Kate te badania. Skubaniec jeden
aaa i jeszcze bardzo mi sie podobała kwestia Sawyer'a, gdy płyneli ta 'łodzią' i do nich strzelali...z tymi podziekowaniami i ich odwołaniem, gdy wylądowali po tej zminie w stugach deszczu
i 'duuuude' Hurley'a poprawił tez humor
i zamot z Jin'em i Francuzami ajajajaj czekam z niecierpliwoscia na kolejny odcinek.
Mam nadzieje, ze bedzie w nim sporo Bena, no i Desmonda w okularach, bo dzisiaj nas nie uraczył swoją obecnoscią^^
bardzo ciekawy odcinek, wiele interesujących zdarzen zarówno na wyspie jak i poza nia.
Od początku było jednak wiadomo, ze to Ben naslał na Kate te badania. Skubaniec jeden
aaa i jeszcze bardzo mi sie podobała kwestia Sawyer'a, gdy płyneli ta 'łodzią' i do nich strzelali...z tymi podziekowaniami i ich odwołaniem, gdy wylądowali po tej zminie w stugach deszczu
i 'duuuude' Hurley'a poprawił tez humor
i zamot z Jin'em i Francuzami ajajajaj czekam z niecierpliwoscia na kolejny odcinek.
Mam nadzieje, ze bedzie w nim sporo Bena, no i Desmonda w okularach, bo dzisiaj nas nie uraczył swoją obecnoscią^^
Re: 5x04 The Little Prince
To teraz za szybko nie będzie następnego flasha... Nie mamy retrospekcji Rousseau, ale i tak poznamy teraz dzięki Jinowi jej historię
i jak już pozabija ich wszystkich coś... to będzie następny flash.. 
Re: 5x04 The Little Prince
nie no Morgoth te twoje komentarze live są super
nieźle się naśmiałam przy czytaniu a najbardziej podobał mi się pomysł, żeby w Jacka walnął ten tir
niesamowite
z odcinka na odcinek jest coraz ciekawiej
podejrzewałam, że Ben będzie stał za ta sprawą z Aaronem son of a bitch
ciesze, się, że Jin przeżył, miałam taka skrytą nadzieję
ale jak to możliwe, że przeniósł się w przeszłość ?
krwawienia zaczynają dolegać Milesowi i Juliet niee
może stałą Juliet mógłby być Sawyer ?
tak oboje byliby bezpieczni
Dan ma najlepiej bo ma Desmonda
ehh...są już może trailery i sneak peaki do 5x05
co tydzień scenarzyści serwują nam kolejną niespodziankę i chwała im za to
ciekawe co będzie za tydzień
czy Sun uda się "uszkodzić" Bena i Jack'a ? żeby chociaż Jack'a postrzeliła byłabym wdzięczna 
Re: 5x04 The Little Prince
Te komentowanie live dodaje smaczku odcinkom^^ dzięki temu że komentuję mam czas na wszelkiego rodzaju refleksje co czyni odcinek (jak dla mnie) lepszym, niż by był, gdybym nie komentował 
Ja tam i tak trzymam swoją stronę co do Sun z pistoletem
(wyżej napisana
)
Też się zastanawiam nad tym kłopotem ze stałą... chociaż... oni tylko krwawią, nic nam nie wiadomo o tym że przenoszą się w czasie ich umysły... oni cali się przenoszą...
ale jak coś... lepiej żeby się poodnajdywali... chociaż mają fajnie... usiądą sobie przy ognisku i co chwilę ktoś się wywróci, po czym się obudzi i powie, -ha jestem na Manhatanie, kto mnie znajdzie, wygrywa- i wszyscy się wywracają...
by mieli ubaw... 
Nie rozumiem tej akcji z Aaronem... po dobroci nie mógł przekonać Kate.... Ben nie jest głupi, co oznacza że za tym wszystkim jest jakiś genialny Plan.
Ja tam i tak trzymam swoją stronę co do Sun z pistoletem
Też się zastanawiam nad tym kłopotem ze stałą... chociaż... oni tylko krwawią, nic nam nie wiadomo o tym że przenoszą się w czasie ich umysły... oni cali się przenoszą...
Nie rozumiem tej akcji z Aaronem... po dobroci nie mógł przekonać Kate.... Ben nie jest głupi, co oznacza że za tym wszystkim jest jakiś genialny Plan.
Re: 5x04 The Little Prince
Odcinek musze powiedziec swietny (tylko na poczatku byly nudy)Sawyer widzial Kate tylko dlaczego do niej nie podszedl?Ciekawe dlaczego Ben chce zabrac dziecko Kate przeciez jak wszyscy poplyna czy poleca na ta wyspe to chyba Aaron bedzie tez z Benem a Jin przezyl ale jak to mozliwe przeciez jak statek wybuchnal to on byl na pokladzie moze go jakos odrzucilo.Rozwaliło mnie tez to ze to byly czasy w ktorych wszyscy rozbitkowie ktorzy byli z Danielle zachorowali a Danielle jaka mloda ciekawe czy Jin spotka sie z reszta na wyspie mam na mysli Locka czy Sawyera i ekipe ale co sie stalo z obozem na plazy moze jakas burza przeszla tylko wtedy pytanie gdzie sie podziali wszyscy inni rozbitkowie a krwawienia nastaja coraz czesciej i u coraz wiekszej ilosci osob a co do Sun to mysle ze Jacka ona nie postrzeli tylko Bena a to ze Jin przeniosl sie w przeszlosc to przeciez nie mozliwe poniewaz byl w koncu na pokladzie statku a statek tez zniknal hmm...
- Piotrek1230
- Indiana Jones
- Posty: 141
Re: 5x04 The Little Prince
Ben powtarza ciągle, że mają mało czasu więc pewnie wiążą się z tym krwawienia z nosa. Nie wrócą to zabiją swoich przyjaciół
Re: 5x04 The Little Prince
No bardzo mozliwe moze Ben umie to jakos powstrzymac bo cos mi sie wydaje ze Lock i ekipa nie doszli do orchideiPiotrek1230 pisze:Ben powtarza ciągle, że mają mało czasu więc pewnie wiążą się z tym krwawienia z nosa. Nie wrócą to zabiją swoich przyjaciół
Re: 5x04 The Little Prince
hehe dobre to z Manhattanem, nieźle to wymyśliłeś
Ben nie jest głupi ale za to Kate też do najmądrzejszych nie należy
chociaż trochę się zdziwiłam, ze się skapnęła, że to on namieszał z Aaronem
a co do tego krwawienia to zagadka bo skoro przenoszą się że tak powiem "w całości" w czasie a nie tylko ich umysły to skąd te krwawienia z nosa? myślę, że tez powinni mieć swoje stałe żeby nie zwariować
ale jak to możliwe lost że wybuch i zatoniecie frachtowca a przybycie Danielle na wyspę z rodakami dzieli jakieś 20 lat? ;-) Jin musiał przenieść się w przeszłość przez te przebłyski bo przecież jak go znaleźli był w zasięgu wyspy. Tez ciekawa jestem czy spotka się z Sawyerem i ekipą i czy ich pozna? ;-) nigdy nie wiadomo 
Re: 5x04 The Little Prince
Zarejestrowałem się (zauważyłem linka w napisach) i chciałem tylko powiedzieć, że wasze napisy na prawdę były zrobione fachowo! Gratuluję, w niesamowitym tempie to uczyniliście, ośmieszyliście powolnego hataka i macie u mnie piwo
A co do odcinka - świetny, wiadomo że odcinki poświęcone Kate nie szczycą się powodzeniem, ale akurat ten był świetny. Końcówka dobra, choć gdy zobaczyłem wystający brzuszek francuzki, łatwo można było się domyślić że to Danielle.
Takie 8-/10.
A co do odcinka - świetny, wiadomo że odcinki poświęcone Kate nie szczycą się powodzeniem, ale akurat ten był świetny. Końcówka dobra, choć gdy zobaczyłem wystający brzuszek francuzki, łatwo można było się domyślić że to Danielle.
Takie 8-/10.
Re: 5x04 The Little Prince
Bardzo nam miło

Teoria Piotrka wydaje się bardzo prawdopodobna, patrząc na to że Desmond już zaczynał odchodzić powoli ... i mniej więcej w ostatniej chwili zadzwonił do Penny... to może pasować idealnie^^
Też mnie zaskoczyło że Kate wpadła na to że to Ben ją prześladuje... Ale wiesz... ja też miałem taki przebłysk geniuszu z tym Jacobem i Johnem
(jeszcze zobaczycie
)
Jin... tutaj też mam bajeczną scenerię... złapał się jakiejś deski i poleciał od siły wybuchu, aż się znalazł w promieniu
... wiem, wiem, fantazje 
To że się przeniósł jest pewne, jest 16 lat przed katastrofą Oceanic815 i 19 lat przed wydarzeniami z poza Wyspy^^
Ja zgaduję że... cała magia ocalenia Wyspy i ich mieszkańców odbędzie się w Świątyni o której kilka razy była już mowa, a której jeszcze nie widzieliśmy
W końcu kiedyś musimy ją zobaczyć 
Trzymam za słowoBlooD pisze:macie u mnie piwo
Teoria Piotrka wydaje się bardzo prawdopodobna, patrząc na to że Desmond już zaczynał odchodzić powoli ... i mniej więcej w ostatniej chwili zadzwonił do Penny... to może pasować idealnie^^
Też mnie zaskoczyło że Kate wpadła na to że to Ben ją prześladuje... Ale wiesz... ja też miałem taki przebłysk geniuszu z tym Jacobem i Johnem
Jin... tutaj też mam bajeczną scenerię... złapał się jakiejś deski i poleciał od siły wybuchu, aż się znalazł w promieniu
To że się przeniósł jest pewne, jest 16 lat przed katastrofą Oceanic815 i 19 lat przed wydarzeniami z poza Wyspy^^
Ja zgaduję że... cała magia ocalenia Wyspy i ich mieszkańców odbędzie się w Świątyni o której kilka razy była już mowa, a której jeszcze nie widzieliśmy
Re: 5x04 The Little Prince
Ja mysle ze w swiatyni moze zakonczyc sie Lost
Taki ostatni odcinek.
A co do Locke , ciekawe jak tam Orchidea.
Mysle ze moja teoria ze Miles urodzil sie na wyspie dostala potwierdzenie. Daniel mowil o czasie na wyspie. Charlotte i Miles prawdopodbnie sie urodzili wiec troche na niej pobyli a Juliet tez jest sporo czasu. Innym nie leci krew wiec mysle ze mam racje
A co do Locke , ciekawe jak tam Orchidea.
Mysle ze moja teoria ze Miles urodzil sie na wyspie dostala potwierdzenie. Daniel mowil o czasie na wyspie. Charlotte i Miles prawdopodbnie sie urodzili wiec troche na niej pobyli a Juliet tez jest sporo czasu. Innym nie leci krew wiec mysle ze mam racje
Re: 5x04 The Little Prince
Fenomenalny odcinek!
Ben pewnie dlatego chce zabrać Aarona, żeby zmusić Kate do powrotu na Wyspę
Sawyer z odcinka na odcinek mnie zadziwia
Ten moment, w którym zobaczył Kate... widać, że bardzo się wzruszył 
Jeszcze odnośnie Sun i Bena. Myślę, że go postrzeli ale oczywiście nic mu nie będzie
W ogóle jak to w końcu jest z tym czasem. U Oceanic Six minęły już trzy lata a na wyspie? Też już tak od 3 lat się przenoszą w przeszłość? Jakoś to odczuwają ile czasu już minęło czy jak
Jeszcze odnośnie Sun i Bena. Myślę, że go postrzeli ale oczywiście nic mu nie będzie
W ogóle jak to w końcu jest z tym czasem. U Oceanic Six minęły już trzy lata a na wyspie? Też już tak od 3 lat się przenoszą w przeszłość? Jakoś to odczuwają ile czasu już minęło czy jak
Re: 5x04 The Little Prince
zauważ że jest tam napis w każdym odcinku "Three Years Later" To co widzimy po za Wyspą, to wydarzenia z przyszłości, które będą się działy za 3 lata. Na Wyspie tego przejścia nie było, u nich te 3 lata... to kilkanaście godzin - zauważ, że np Sawyer podczas przebłysku łykał z Juliet rumu... później przybiegł Bernard, po tym wrócili do "obozu", poźniej poszli do łabędzie, po tym wrócili do obozu, tam był nalot, później wycieczka do obozu innych i to co dzisiaj
to jest kilkanaście godzin, tylko te zmiany pory dnia nam mieszają... zmiany czasu, w którym rozgrywa się akcja (tam +3 lata, a tu... nie wiadomo) i te skoki w czasie... raz u Dharmy, raz u innych, raz u Danielle itp itd 
-
ggoorraall
- Forrest Gump
- Posty: 6
Re: 5x04 The Little Prince
tak sonie teraz myśle.są rozbitkowie.grupa bena.inni.a moze ci inni to sa rozbitkowie którzy właśnie teraz prznoszą się w czasie.
Re: 5x04 The Little Prince
Tyle że... raczej by zostali rozpoznani przez Sawyera, Kate, Jacka gdy zostali oni porwani. Widzieli ich wtedy naprawdę wielu^^ A z resztą... Richardus Alpert?
, łacina... skąd rozbitkowie by się nauczyli łaciny?
-
predatorszarak
- Forrest Gump
- Posty: 1
Re: 5x04 The Little Prince
Mi się wydaje, że jak rozbitkowie dojdą do Orchidei, to ona będzie "w budowie" i zobaczymy tą scenę, która rozpoczynała 5 sezon (Daniel jakoś zinfiltruje teren budowy i wejdzie do środka
).
Re: 5x04 The Little Prince
Odcinek wymiatający jak mało który
Myślałem ,że bedzie nudy gdy zobaczyłem ,że bedzie o Kate no a tu takie zdziwko xD grupa Danielle wkońcu zobaczymy co sie im stało
i do tego Jin... jestem ciekaw jak to dalej rozegrają , ja juz chce następny odcinek!!! 
Re: 5x04 The Little Prince
No proszę z odcinka na odcinek coraz ciekawiej 
W końcu zobaczymy retrospekcje Danielle, na które czekałem w poprzednich sezonach – ale się nie doczekałem
Zastanawia minie czy Sawyer naprawdę widział Kate czy tylko miał przywidzenia
A jak naprawdę ją widział to co by się stało jak by go zobaczyła, czy mógłby zmienić przyszłość, nie wiem – ale mam nadzieję że wyjaśni się to w następnych odcinkach na które z niecierpliwością czekam
W końcu zobaczymy retrospekcje Danielle, na które czekałem w poprzednich sezonach – ale się nie doczekałem
Zastanawia minie czy Sawyer naprawdę widział Kate czy tylko miał przywidzenia
A jak naprawdę ją widział to co by się stało jak by go zobaczyła, czy mógłby zmienić przyszłość, nie wiem – ale mam nadzieję że wyjaśni się to w następnych odcinkach na które z niecierpliwością czekam
Re: 5x04 The Little Prince
Mi się wydaje, że naprawdę ją widział. Wkońcu przenoszą się w czasie więc to bardzo prawdopodobne, że przenieśli się do czasów kiedy już rozbili się na Wyspie. Ciekawe co by było gdyby zamiast Kate zobaczył samego siebie 
Re: 5x04 The Little Prince
Na pewno nieciekawie (zwłaszcza jeśli Sawyer z przeszłości zobaczyłby Sawyera z przyszłości). Jeśli krwawią już od samego przemieszczania się, to aż strach pomyśleć, gdyby którekolwiek z nich zobaczyło samego siebie. Podejrzewam, że scenarzyści nam tego nie oszczędzą w tym sezonie. To chyba jedno z najbardziej gryzących pytań, jeśli chodzi o podróż w czasie. Teraz pozostaje kwestia, czy wymyślili coś nowego, czy będą trzymać się schematów (tak jak w Herosach, HP czy gdziekolwiek ten motyw się pojawił).
A odcinek utrzymuje poziom. Sprawa z Aaronem trochę do przewidzenia, podobnie z Hugo. Ben nie musiał się specjalnie starać.
Miałam taką samą myśl jak Morgoth - z tym tirem potrącającym Jacka (za dużo durnych filmów^^").
Spodziewam się, że im częściej będą nam pokazywać początki rozbitków na wyspie, to będę musiała podwoić zapasy chusteczek. Nie wspominając o uspokajaniu poszarganej psychiki. Niech no tylko pokażą Charliego, a nie wytrzymam.
No i Jin. Co prawda było jasne, że w końcu muszą pojawić się Francuzi... ale... Jin?! Sun się ucieszy. Jeśli tylko Locke zdążył komuś powiedzieć (o ile się spotkają), że Jin żyje, to Ben nie musi martwić się o głos poparcia u Sun. Potrzeba tylko czasu i przebiegłości Bena w sytuacjach awaryjnych.
A odcinek utrzymuje poziom. Sprawa z Aaronem trochę do przewidzenia, podobnie z Hugo. Ben nie musiał się specjalnie starać.
Miałam taką samą myśl jak Morgoth - z tym tirem potrącającym Jacka (za dużo durnych filmów^^").
Spodziewam się, że im częściej będą nam pokazywać początki rozbitków na wyspie, to będę musiała podwoić zapasy chusteczek. Nie wspominając o uspokajaniu poszarganej psychiki. Niech no tylko pokażą Charliego, a nie wytrzymam.
No i Jin. Co prawda było jasne, że w końcu muszą pojawić się Francuzi... ale... Jin?! Sun się ucieszy. Jeśli tylko Locke zdążył komuś powiedzieć (o ile się spotkają), że Jin żyje, to Ben nie musi martwić się o głos poparcia u Sun. Potrzeba tylko czasu i przebiegłości Bena w sytuacjach awaryjnych.
Re: 5x04 The Little Prince
Ale co będzie jeżeli się wyda że całe O6 kłamie?... na szczęście w te już niecałe 70 godzin Jin nie ma szans wydostać się z Wyspy i powiedzieć o tym kłamstwie społeczeństwu
Nie ma możliwości żeby skontaktowali się z tymi z przyszłości ... Desmonda już nie ma na Wyspie... chyba że znowu trafią do odpowiednich czasów... Ale teraz są w czasach, gdy Dharma już się pobudowała... więc zapewne jak ktoś wspomniał... wykorzysta się to że Daniel pracował w Orchidei. W następnym odcinku John się wydostanie z wyspy... po czym będziemy mieli kolejnego... może nawet śmiertelnego dla co niektórych ... flasha
)

Wrak statku Francuzów znalazła grupa Locke'a, więc może nie są aż tak daleko od miejsca "lądowania" ekipy Danielle? Więc może się spotkają... ale nie zapominajmy że Ben zbiera ekipę sporo po śmierci
Gdyby Kate go zobaczyła... to chyba by nie zaczęła krzyczeć -Aaaaa Masz koszulkę Froghurta! Jesteś z Przyszłości czy co? - Jakoś sobie tego nie wyobrażam... Sawyer to Sawyer... starszy czy młodszy o pare miesięcy... róznicy raczej nie widać... chyba że w zachowaniu^^ Więc raczej to wpływu na przyszłość by nie miało...
Co innego gdyby Sawyer z przeszłej teraźniejszości zobaczył Sawyera z przyszłej teraźniejszości... a co by było... oprócz wulkanu z nosa... pomyśl co sam byś zrobił gdybyś zobaczył samego siebie chodzącego po dżingli. Z wulkanem lub bez...
Jakie schematy masz na myśli? (już nie pamiętam jak to tam wyglądałoElisha pisze:czy będą trzymać się schematów (tak jak w Herosach, HP czy gdziekolwiek ten motyw się pojawił).
Haha! Nie jestem szalony, widzicie?Elisha pisze:Miałam taką samą myśl jak Morgoth - z tym tirem potrącającym Jacka
Wrak statku Francuzów znalazła grupa Locke'a, więc może nie są aż tak daleko od miejsca "lądowania" ekipy Danielle? Więc może się spotkają... ale nie zapominajmy że Ben zbiera ekipę sporo po śmierci
Gdyby Kate go zobaczyła... to chyba by nie zaczęła krzyczeć -Aaaaa Masz koszulkę Froghurta! Jesteś z Przyszłości czy co? - Jakoś sobie tego nie wyobrażam... Sawyer to Sawyer... starszy czy młodszy o pare miesięcy... róznicy raczej nie widać... chyba że w zachowaniu^^ Więc raczej to wpływu na przyszłość by nie miało...
Co innego gdyby Sawyer z przeszłej teraźniejszości zobaczył Sawyera z przyszłej teraźniejszości... a co by było... oprócz wulkanu z nosa... pomyśl co sam byś zrobił gdybyś zobaczył samego siebie chodzącego po dżingli. Z wulkanem lub bez...
Re: 5x04 The Little Prince
W pierwszym czy drugim odcinku Faraday mówił ,że nie da się zmienić przyszłościpowerr pisze:A jak naprawdę ją widział to co by się stało jak by go zobaczyła, czy mógłby zmienić przyszłość, nie wiem
Też tak sądze.Nadare pisze:Mi się wydaje, że naprawdę ją widział.
Locke jak i reszta rozbitkow jeszcze nie wie ,że Jin żyje więc nic by nie powiedziałElisha pisze:No i Jin. Co prawda było jasne, że w końcu muszą pojawić się Francuzi... ale... Jin?! Sun się ucieszy. Jeśli tylko Locke zdążył komuś powiedzieć (o ile się spotkają), że Jin żyje, to Ben nie musi martwić się o głos poparcia u Sun.
Co do samego Jina już po zakończeniu 4 sezonu pisałem ,że Jin żyje !! i miałem racje
Jeszcze raz musze pochwalić ten odcinek no normalnie podobał mi się jak nigdy wczesniej chyba
-
L.OS.T.korangar
- Forrest Gump
- Posty: 3
- Lokalizacja: z wyspy
Re: 5x04 The Little Prince
Hmmm... mnie odcinek podobał się, ale trochę mnie już denerwuje, że wszyscy zaczynają krwawić!
Jak sama Charlotte pryskała krwią na wszystkich to mi się podobało.
, ale jak Juliet albo Miles to już przesada
Jeśli chodzi o resztę odcinka to uważam, że ta Sun to idiotka^^. Jak można chcieć ZABIĆ BENA!!... Nie wiem dlaczego Ben chce odebrać Arona. Chyba, że... rozumiem
Ben chce zabrać Arona bo wie, że Kate nie płynęła by bez niego a z nim jako matka by tym bardzie powiedzała, że nie płynie. Ale będzie się bała puścić Arona z Benem więc się skusi^^. Odcinek fajny gdy zobaczyłem tych gości w pontonie, którzy gadali dziwnie to odrazu krzyknąłem -Aa.! Danielle przyj!!
Oceniam odcinek na 8/10 bo Charlotte żyje

Oceniam odcinek na 8/10 bo Charlotte żyje

