Twórcy Zagubionych od początku mieli wizję tej historii i wiedzieli jak ją wprowadzić w życie. Pierwszy odcinek zawsze przynosi mnóstwo kłopotów, a oni podołali zadaniu. Ukazali nam co się stało w dobry sposób, a nie zwykły, leci samolot i bum. Tutaj widzimy to z oczu jednego z bohaterów. Serial ten z początku wydaje się być kolejną zwykłą produkcją. Ale gdy widzimy jak cała dżungla się rusza i słyszymy TE dźwięki... serial nabiera tajemniczości, która utrzymuje się i widzów aż do końca.
Ciekawe ukazano różne postawy rozbitków wobec katastrofy, jaką przeżyli. Jedni zgrywają bohaterów, ratują ludzi, a inni zachowują się jakby nic się nie stało... Ciekawy był dialog pomiędzy Kate a Jackiem o strachu. 1,2,3,4,5 i koniec.
W bardzo ciekawy sposób ukazywana jest historia każdego z rozbitków, wciąż dowiadujemy się nowych rzeczy o bohaterach, głównie z dialogów przez nich prowadzonych.
Wspaniałe jest zróżnicowanie charakterów postaci.
Do najlepszych scen należą jak dla mnie bez dwóch zdań te w których "pojawia się" to coś

