-Powiem wprost.
-Słucham.
-Masz listę pasażerów. Jest mi potrzebna, więc chcę, żebyś mi ją dał.
-Tak?
-Możesz zrobić to, co zazwyczaj robisz i kazać mi spadać na drzewo.
-Na drzewo?
-Albo możesz po prostu mi ją dać. Przyda ci się trochę uznania w oczach innych.
-Kurcze, ty to wiesz, jak urobić faceta, pysiaczku.
-Taki mam dar.
-Lista jest w brązowej walizce. Weź ją.

