Ja osobiście nie lubie książek ale moja ulubioną jest oczywiscie Harry Potter...
Przeczytałem wszystkie czesci od 1 do 7
Jest naprawde super polecam
A wy ją czytaliscie?
I co podobała sie?
Przecztałem, przeczytałem
A tak na serio to zadna nie ma tysciąca stron.
1 ma około 300 druga równierz trzecie ma około 400, czwarta ma z 600 a dopiero 5 ma 950 następnie 6 ma z 800 i cos koło 950 dokładnie nie pamietam.
Gdyby policzyc to razem z 3000 stron
MarQuess małe sprostowanko. Książka nazywa się "Saga o Ludziach Lodu". Przeczytałam wszystkie (47 chyba) części.
Co do Pottera to przeczytalam 6 części (zabieram się niedługo do 7). Nie jest to co prawda mój ulubiony typ książek ale może być. Tak dla rozluźnienia super. Rowling ma ciekawy styl pisania.
PS. najszybciej przeczytałam 5 części w dwa dni.
ja również mam za sobą wszystkie części Pottera, 5, 6 i 7 czytałem po 2 dni, jak tylko wychodziła ją łapałem i potrafiłem przez 5 godzin bez oderwania wzroku nad nią siedzieć,
ostatnia część oczywiście najlepsza, baardzo dużo się w niej dzieje, troche jest jedna nudna część ale końcowe 300 stron jest wspaniałe^^ tą książkę czyta się błyskawicznie, zawdzięczamy to sposobowi pisania Rowling oczywiście^^, czyta się i czyta i nawet się nie obejrzysz a tu 50 stron za tobą^^ skoro nie wszyscy czytali 7 część to nie będę zaczynać o niej dyskutować i spoilerować, więc czytajcie szybko, a z resztą wystarczy że ją wyporzyczycie/kupicie, reszta sama się zrobi
Tak to prawda Rowling ma taki specyficzny rodzaj pisania. Jak sie czyta jej ksiązki to nawet nie zauważasz a jestes juz przy końcu. Mam nadzieje że wyda ona jeszcze jakoś inną ksiązke nie koniecznie o Potterze ale rez paro tomowom
Ja również normalnych książek czytac nie lubię, ale Harrego to uwieeeelbiam!!
Pierwsze 3 częsci mam przeczytane po 7 razy, 4 - 3 razy, 5 - 2 razy, 6 i 7 po jednym razie, ale nadrobię
Razem z bohaterami się śmieję, nieraz płaczę.... uwielbiam po prostu!
Nie mam ulubionej części... Ostatnia oczywiście super zakręcona, ale ostatni rozdział tak naciągany, że kurczę.... mogłaby sobie to odpuścic....
Też czytałam wszystkie części ale ostatnia tak średnio mi się podobała. Harry powinien zginąć skoro sam był tym horkruksem i tak by było najlepiej no ale oczywiście Rowling musiała zrobić happy end
Także uważam że ostatni rozdział mógłby nie istnieć i byłoby o wiele lepiej, pozostałby ten smaczek po ostrych wydarzeniach^^ podobało mi się jak go w ost. nawalali Cruciatusem^^
Ja również się "wczuwam" w nastroje postaci, ale głownie w radość innych nie preferuję
Najbardziej mi się podobały takie "scenki" gdy Rowling opisywała zachowanie bohaterów w stylu : Na te słowa Hermiona poczęła się tarzać ze śmiechu (lekka improwizorka^^)
Bardzo dawno temu przeczytałem pierwsze dwie części, ale dzisiaj uważam, że to jest najgorszy SHIT jaki człowiek wyprodukował. Nienawidzę ani filmu ani książki i nie proście mnie, żebym to uzasadniał bo tego nie zrobię, gdyż nawet nie wiem jak.
Sorry ale Harry Potter jak dla mnie to niezla kaszana ...Ile wkoncu mozna robic tych czesci malego czardzieja w pinglach.Przeczytalem kiedys pierwsza czesc i wiecej tego czytac nie bede
Ja ksiazki typu Fantasy moge czytac takie jak wlasnie ...
Harry Potter czy Eragon.
Ale jak jakas lektura to chocby miala 100 stron bede ja czytal miesiąc
mimo ze potrafie 100 stron HP w jeden dzien przeleciec
przeczytałam wszystkie części i bardzo mi sie podobały ;D szkoda mi było Freda i tych wszystkich szczerze mówiąc to też myślałam, ze Harry nie przeżyje, no ale cóż, tak wymyśliła. Podobało mi sie w 7czesci jak Hermiona przemieniła sie w Bellatrix i włamali sie do Gringotta zresztą cała książka była spoko ale mam nadzieje, ze więcej już nie będzie to by wszystko zepsuło
z drugiej strony jak mogłoby być... mieliśmy już o ich dzieciach i w ogóle... chyba że by zrobiła jakieś LOSTy z tego, ale mimo wszystko... kogo mieliby wtedy skasować skoro już nie ma tego którego imienia nie wolno wymawiać xD Mój ulubiony moment? Gdy nauczyciele powiedzieli Harremu że będą bronić zamku jak długo mogą... moja głowa utworzyła tak piękny ciąg dalszy na film^^ ogólnie ostatnie 300 stron trzymało mnie w ciągłym napięciu...
a najsmutniejszy moment? gdzie tam Fred, gdzie tam jego koledzy i koleżanki... przecież Zgredek kopnął w kalendarz xD
szczerze mówiąc zgredka aż tak nie było mi żal. Chociaż oczywiście poświęcił się żeby ich uratować, smutny był ten fragment jak zresztą koniec książki. Ciekawa jestem co powstało w twojej głowie na ciąg dalszy filmu
jedna rzecz mnie potwornie bolała i aż nie mogę się na ten temat nie wypowiedzieć:
Chodzi mi o finałową walkę między Harrym a Voldemortem.
No sorry... ale jak ta Rowling mogła coś takiego wymyśleć... Gadka Harrego: "Jest jedna rzecz którą możesz zrobić: Okazać skruchę" jest po prostu żałosna... dziecko gada do gościa który zdobył władzę, doprowadził do śmierci największego czarodzieja wszechczasów, mającego po swojej stronie olbrzymią i potężną armię, ministerstwo magii i szkołę magii i czarodziejstwa miałby się PODDAĆ? Osoba będąca u władzy najzwyczajniej się poddać ... po prostu brak słów...
Zgadzam sie z Wami ze "Harry" to niezwykle ciekawe ksiazki Ja rowniez juz dosc dawno przeczytalem wszystkie 7 czesci, bardzo mi sie podobaly i najdziwniejsze jest to ze tak jak Morgoth, ostatnie 3 tomy czytalem w 2-3 dni, choc byly one najdluzsze Jakies widocznie "magiczne" te ksiazki