Kroniki portowe

Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Lokalizacja: z Kosmosu

Kroniki portowe

Post autor: Rubenos »

Obrazek

Info o filmie
reżyseria Lasse Hallström
scenariusz Robert Nelson Jacobs , Ronald Bass
zdjęcia Oliver Stapleton
muzyka Jerry Goldsmith , Christopher Young
na podstawie: powieści E. Annie Proulx
gatunek: Dramat obyczajowy
data premiery: 2002-03-15 (Polska) , 2001-12-18 (Świat)
obsada: Kevin Spacey, Julianne Moore, Cate Blanchett

Fabuła
Piękna i zabawna opowieść o zwykłym człowieku podejmującym niezwykłe wezwania. Adaptacja wyróżnionej nagrodą Pulitzera powieść E.Anne Proulx z gwiazdorską obsadą i w reżyserii jednego z najciekawszych twórców ostatnich lat - Lasse Hallstroema. Zmęczony życiem dziennikarz poszukuje wytchnienia na odludziu. Z czasem okazuje się jednak, że nawet zapadłe miasteczka dostarczać mogą wielu mocnych wrażeń i że nie ma rzeczy niemożliwych. (źródło: filmweb.pl)


Opinia
Przepiękny film w którym jest mowa o tym, że dopiero godząc się ze swą przeszłością, zakończając pewien nie raz smutny, a nawet tragiczny rozdział życia możemy zaistnieć na nowo, odnaleźć szczęście, dostąpić swoistego oczyszczenia. Że rozpamiętując to co było jedynie pogrążamy siebie, zatracamy to co ważne, nie potrafimy żyć. Na największe pochwały w tym dziele z całą pewnością zasługuje scenariusz, który przed widzem swe sekrety odkrywa powoli, stopniowo. Z każdą chwilą obserwator coraz bardziej wgłębia się w życie prowincjonalnego miasteczka, jego mieszkańców. Zanurza się niczym tutułowy bohater w głębię ich życia, przeżywa z nimi na nowo ich z dawna skrywane sekrety, ich plany i porażki. I im dłużej przeżywa ich losy, tym trudniej dlań wypłynąć w stronę rzeczywistości. Piękno tego dzieła ponadto dopełnia znakomita, gwiazdorska gra aktorska z Kevinem Specey'em na czele.
Gorąco polecam.
Awatar użytkownika
Scourge33
Indiana Jones
Posty: 182
Lokalizacja: Wrocław / Sieradz

Re: Kroniki portowe

Post autor: Scourge33 »

Początkowo byłem zbulwersowany że TVP w ostatniej chwili zmienia ramówkę (miał być "Niezniszczalny" M. Night Shyamalana); ale gdy zacząłem oglądać mój gniew ostygł...
Rzeczywiście bardzo ciekawy scenariusz: w miarę odsłaniania kolejnych faktów zmienia się opinia widza na temat głównego bohatera. Poznajemy go jako życiowego nieudacznika, pod koniec ujawniono przyczyny takiego stanu rzeczy. Jest to postać na którą wielki wpływ miało otoczenie, a w szczególności presja ze strony rodziny (głównie ojca); na tyle były to silne sugestie że Quoyle w końcu traci wiarę we własne możliwości. Dopiero zamknięcie tego etapu w życiu pozwoliło mu rozwinąć skrzydła (symboliczna scena zniszczenia domu).
Kolejny raz Kevin Spacey daje pokaz dużych możliwości jeśli chodzi o wybór roli. Mały plus za obsadzenie w roli czarnego charakteru Cate Blanchett. Również polecam!
Ocena 7,5/10.
Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Lokalizacja: z Kosmosu

Re: Kroniki portowe

Post autor: Rubenos »

Scourge33 pisze:Początkowo byłem zbulwersowany że TVP w ostatniej chwili zmienia ramówkę (miał być "Niezniszczalny" M. Night Shyamalana)
Też byłem "lekko" zaskoczony. ;)

A historia której postaci najbardziej cię przejęła? Mnie chyba ciotki bohatera, która po przeżyciach z dzieciństwa związanych z jej bratem zmieniła...cholera, nie będę spojlerować. ;)
Awatar użytkownika
Scourge33
Indiana Jones
Posty: 182
Lokalizacja: Wrocław / Sieradz

Re: Kroniki portowe

Post autor: Scourge33 »

Tak ciotka to największa osobliwość w tym filmie... Nie mogłem jej przez dłuższy czas rozgryźć, przede wszystkim jeśli chodzi o scenę w kibelku... :-P Pozatym postać grana przez Julianne Moore.
Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Lokalizacja: z Kosmosu

Re: Kroniki portowe

Post autor: Rubenos »

Scourge33 pisze:Nie mogłem jej przez dłuższy czas rozgryźć, przede wszystkim jeśli chodzi o scenę w kibelku... :-P
Taa to było mocne, i jeszcze ten tekst "Witaj w domu". :P
Albo klątwa i "licencja pływacka". Ogólnie zdarzały się w filmie dosyć "mocne" momenty. :D
Awatar użytkownika
Scourge33
Indiana Jones
Posty: 182
Lokalizacja: Wrocław / Sieradz

Re: Kroniki portowe

Post autor: Scourge33 »

"Niezniszczalnego" oglądałem wcześniej i jest to jak do tej pory najsłabszy film Shyamalana (zakończenie jak zwykle mocne)... Więc dla mnie ta zmiana w ramówce była miłym zaskoczeniem, bo o tym tytule nawet nie słyszałem.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dramat | Obyczaj”