Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
Sympatyczny, młody mężczyzna ze sporą nadwagą. Reprezentant klasy niższej amerykańskiego społeczeństwa. Ostatnią jego pracą (przed wygraną na loterii) było posada sprzedawcy w barze szybkiej obsługi. Hurley jest jedyną osobą, która miała jakikolwiek związek z wyspą jeszcze przed katastrofą. Jest nią zestaw liczb, których użył grając w grę liczbową wygrywając tym samym ponad sto pięćdziesiąt milionów dolarów. Ten sam zestaw numerów wymagany jest do cyklicznego uruchamiania komputera w tajemniczym bunkrze odkrytym na wyspie przez rozbitków. Te tajemnicze numery to 4, 8, 15, 16, 23, 42. Hurley usłyszał je od pensjonariusza zakładu psychiatrycznego, który je uporczywie powtarzał. Choć numery przyniosły bogactwo nie dały szczęścia Hurleyowi. Wygrana zapoczątkowała serie nieszczęśliwych wydarzeń dosięgających jego bliskich. Jedynie Hurleya one omijały, a jego fortuna szybko rosła. Postanowił szukać prawdy o numerach. Po rozmowie z umysłowo chorym człowiekiem dowiedział się, że gdy ten pracował w radiowej stacji nasłuchowej usłyszał je nadawane z jakiegoś, bliżej niezidentyfikowanego źródła znajdującego się na południowym Pacyfiku. Według niego numery były "przeklęte". Hurleyowi udaje się odszukać żonę drugiego pracownika stacji nasłuchowej w dalekiej Australii. Od niej dowiaduje się, że jej niedawno zmarłemu mężowi numery te przyniosły tylko i wyłącznie nieszczęścia. To przekonuje Hurleya o ich feralności. Hugo wraca do USA na pokładzie pechowego samolotu. By dostać się na lot pokonuje wiele przeciwności z nietypową dla niego determinacją. Wszystko po to by zdążyć na urodziny swej mamy.
Z jego retrospekcji dowiadujemy się także, iż przebywał w szpitalu psychiatrycznym, po tym gdy z powodu jego nadwagi zawalił się taras w wyniku czego śmierć poniosło 15 osób. W trudnych chwilach na wyspie widzi swojego zmyślonego przyjaciela Dave'a.
Ze względy na swój "luźny" styl życia, bezkonfliktowość i gotowość niesienia pomocy jest powszechnie lubianym członkiem społeczności rozbitków. Jako jedyny też przyjaźnił się z nieznanymi bliżej bohaterami serialu: Scottem i Stevem.
Źródło: Wikipedia.pl
Z jego retrospekcji dowiadujemy się także, iż przebywał w szpitalu psychiatrycznym, po tym gdy z powodu jego nadwagi zawalił się taras w wyniku czego śmierć poniosło 15 osób. W trudnych chwilach na wyspie widzi swojego zmyślonego przyjaciela Dave'a.
Ze względy na swój "luźny" styl życia, bezkonfliktowość i gotowość niesienia pomocy jest powszechnie lubianym członkiem społeczności rozbitków. Jako jedyny też przyjaźnił się z nieznanymi bliżej bohaterami serialu: Scottem i Stevem.
Źródło: Wikipedia.pl
Ostatnio zmieniony 2008-02-04, 15:02 przez Morgoth, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
jak mozesz to przerzuć ten post jak i pozostałe swoje to "postacie" , bo teraz chyba sa w złym miejscu 
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
I za to go bardzo lubię.Morgoth1993 pisze:Ze względy na swój "luźny" styl życia, bezkonfliktowość i gotowość niesienia pomocy jest powszechnie lubianym członkiem społeczności rozbitków.
Wzruszyłam się, kiedy Charlie żegnał się z Hurleyem..
Charlie Widząc jak smutny przyjaciel odchodzi, bo nie może z nim popłynąc, biegnie za nim i obejmując go mówi 'kocham cie'
Na co Hugo odpowiada "taa, jasne. ja ciebie tez"
I oboje sie uśmiechneli..
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
no on jest taki... taki.. że nie można go nie lubic... 
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
dokładnie !patus1905 pisze:no on jest taki... taki.. że nie można go nie lubic...

Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
nie kojaże tego odcinka z 1 zdjecia... co on ma na sobie?? 
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
to chyba jakas wizja Mr. Eko z odc 21 czy cos takiego^^
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
serio?? nie kojarze tego zupełnie
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
nie mam przypomnialem sobie!!!
odcinek z CHarliem gdy na poczatku ma majaki jakies a pozniej sie budzi i widzi ze Aaron wybral sie na kajaki na Ocean i po niego płynie^^
odcinek z CHarliem gdy na poczatku ma majaki jakies a pozniej sie budzi i widzi ze Aaron wybral sie na kajaki na Ocean i po niego płynie^^
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
a wiesz Morgoth, ktory to był odcinek ? 
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
odcinek 2x12 Fire + Water^^ tak mysle po napisach
(pewnosc w 99,9%^^)
- Piotrek1230
- Indiana Jones
- Posty: 141
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
zarombisty on jest taki gruby, ale może schudnie przez nastepny sezony
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
w sumie .. nie ma tam tyle jedzienia ..ciągle tylko biegają czy co a nic nie schudł..
troche to sprawia że rola jest nierealistyczna do końca
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
jakby nie patrzec wydaje sie ze on ma jedna z chorob podczas ktorych sie tyje wiec nawet taka dieta jaka tam maja (a z reszta co tam za djeta, jedza ile chca^^ dziki ryby owoce, same zdrowie i tluszczyk
. Niestety taka prawda 100 kilo nie latwo zrzucic a jeszcze zeby bylo widac efekty tego na ciele to wogole, ile oni tam sa? 2,5 miesiaca tak? to dlugo sie nie odchudza^^ jeszcze z dziesiec sezonow to bedzie mial klate jak Sawyer^^
- MarQuess_Axel93
- Indiana Jones
- Posty: 125
- Lokalizacja: Kopanica
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
Co ja sądze o Hugo? Jako jeden z niewielu ma świadomość, że ta cała katastrofa nie jest tylko splotem nieszczęśliwych wydarzeń, ale czymś co wykracza poza racjonalne myślenie. W przeciwieństwie do Lock'a, który dąży za wszelką cenę do rozwikłania wszystkich zagadek, Hugo wie, że coraz to głębsze wnikanie w to całą sprawę da bardzo negatywny skutek. Jest tak sceptycznie nastawiony do koncepcji Lock'a, bo z jego doświadczenia wynika, że te liczby są gwarantem jakiegoś nieszczęścia, które prędzej czy później nastąpi, jeśli dalej będą się zagłębiać w tą sprawę. Często zwraca uwagę na małe detale, które w późniejszym czasie mają duże znaczenie, jak np. zwykły spis rozbitków, który sam przeprowadził, a który to w późniejszym czasie odegrał ważną rolę... Czasami też wpada na, w przekonaniu innych, dość dziwne i niezbyt adekwatne do sytuacji pomysły, jak np. gra w golfa, która w jego przekonaniu miała przynieść skutki w postaci tak potrzebnego rekaksu oraz chwilowego oderwania się od ciężkiej rzeczywistości. I to mu się udało, gdyż wie, że nie można cały czas żyć w ciągłym stresie, zamartwiając się o przyszłość. Jest taką dobrą "duszą" całego towarzystwa, mającym zawsze czas dla tego, kto tylko potrzebuje rozmowy z nim... Myśle, że jak każdy na wyspie, tak i Hugo wyniesie coś z lekcji, którą spłatało mu życie. Chodzi tu pewnie o to, że jest on z racji swojego wyglądu trochę niedowartościowany, co utrudnia mu np. "kontakty" z płcią przeciwną. Ostatnio właśnie coś drgnęło w tym aspekcie i zobaczymy jak to się dalej potoczy... Ogólnie bardzo pozytywna postać, którą chyba nie da się nie lubić...
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
Hugo! Lubie go za jego poczucie humoru
Szkoda, że nie ułożyło mu się z Libby. Nie wyobrażam sobie jak można go nie lubić

padłem przy tym ze śmiechu xD
Szkoda, że nie ułożyło mu się z Libby. Nie wyobrażam sobie jak można go nie lubić
padłem przy tym ze śmiechu xD
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
taa Hugo is the Best... ale mi sie najabardziej podobal final 3 sezonu kiedy nikt niechcial pomocy Huga... ten wparowal samochodem a potem jak gadal przez Walki-Talki z Jackiem to tylko bylo
"....Uratowalem ich wszystkich...Jak mowilem uratowalem ich wszystkich..."
CZul sie taki dowartosciowany xD
"....Uratowalem ich wszystkich...Jak mowilem uratowalem ich wszystkich..."
CZul sie taki dowartosciowany xD
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
Taa to bylo dobre jak ich porozjezdzalAdamox11 pisze:taa Hugo is the Best... ale mi sie najabardziej podobal final 3 sezonu kiedy nikt niechcial pomocy Huga... ten wparowal samochodem a potem jak gadal przez Walki-Talki z Jackiem to tylko bylo
"....Uratowalem ich wszystkich...Jak mowilem uratowalem ich wszystkich..."
CZul sie taki dowartosciowany xD
Mysle ze wiekszosc ludzi go lubi (ja tez) zreszta jak mozna go nie lubic ;-)
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
Mi sie jeszcze podobalo jak ktos za nim poszedl (Sawyer czy ktos taki xD ) i odkryl ze HUgo skladuje sobie zarcie XD
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
Sawyer i w zamian za to Hugo zaproponował, że pomoże znaleźć dla Sawyera żabę która go denerwowała.
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
Hmmm zaciekawił mnie, strasznie interesuje mnie to, skąd ma paranormalne zdolności. Myśle, że nabył je na wyspie, tylko coś przeoczyliśmy. Kiedy zaczęły się jego rozmowy z duchami?
-
marcinek6000
- Tyler Durden
- Posty: 402
- Lokalizacja: Czerwionka-Leszczyny
Re: Hugo "Hurley" Reyes (Jorge Garcia)
Pierwszą zjawą był chyba Dave, ale ta postać jest fikcyjna, a nawet to nie był duch. Kto był po Davie? Charlie? Nie pamiętam dokładnie, ale jeśli to był zmarły Charlie, to chyba jego śmierć na to wpłynęła, że Hugo ma zwidy. Albo śmierć Libby. Ale jeśli to nie są zwidy, tylko naprawdę gada z duchami, to bardziej prawdopodobne będzie to, że stało się to przez opuszczenie wyspy. Tak za karę. Odkąd wrócił na wyspę chyba nie miał już więcej objawień. Więc ostatecznie zwalę winę na to że to dlatgo miał te zdolności, iż opuścił wyspę. Wizje postaci miały chyba wpłynąć na to, żeby zechiał wrócić na wyspę.

