2x10 The 23rd Psalm
2x10 The 23rd Psalm
Odcinek przejściowy pozwalający ochłonąć po mocnych wrażeniach, których dostarczyły nam poprzednie epizody. Przy scenie z tym dymem aż podskoczyłem w łóżku. Warto było sprawić sobie lepsze nagłośnienie, na starym sprzęcie bym tego nie poczuł 
Re: 2x10 The 23rd Psalm
NAJLEPSZY odcinek jaki widziałem (ciekawe dlaczego
) poznajemy czesc najwiekszej tajemnicy a mianowicie czym jest ten potwor (widac go bylo troche jak wciagal Locka w dziure, ale to nie to samo
) co lepsza w dymie widzimy ze to jest cudowne, moment w ktorym on sie pojawil, te BUM , prawie wtedy dostalem zawału, nawet jak oglądałem drugi raz a sprzęt dźwiękowy mam mooocny
(szczegolnie jak jestem w słuchawkach 
W tym odcinku "zakochałem się" w postaci niezłomnego Eka a co mówic o potworze
Ocena 10/10
W tym odcinku "zakochałem się" w postaci niezłomnego Eka a co mówic o potworze
Ocena 10/10
Re: 2x10 The 23rd Psalm
Bardzo dobry odcinek z udziałem Pana Eko. Retrospekcje trochę przybliżają nam jego 'fałszywą' postać. Już od najmłodszych lat był urodzonym mordercą
a zarazem wrażliwym człowiekiem... Urodzony do postaci księdza
A co najgorsze ten samolot - to ten sam co na wyspie. Początek odcinka zapowiada się nieźle rozbicie figurki i kłótnia Claire - Charlie. Później wyprawa do samolotu. Eko jest bardzo inteligentnym człowiekiem, od razy jak zobaczył figurki - retro - acha. No i to co chcieliśmy zobaczyć: Potwór to czarny dym ? do mnie to nie przechodzi, Eko si go nie bał i przeżył, atakuje tylko tych, którzy się go boją, co gorsza w jego wnętrzu przewija się sieć wspomnień bohatera centrycznego, i ta postawa, to jakiś absurd - sci - fi już całkiem, ale widz takie coś lubi
myślę, że kiedyś dowiemy się coś więcej, gorzko słodki finał odcinka - modlitwa, spalenie samolotu, krzyż na szyi: 'Yes, I am', miła atmosfera na plaży... no prawie Charlie narkoman, znowu i aż ma 7 figurek O.o .
- weird0ther
- Darth Vader
- Posty: 752
Re: 2x10 The 23rd Psalm
Wrażliwy morderca musi mieć pokręcone wnętrze ... Retrospekcje miały bardzo ciekawy wymiar, utrzymane w klimacie filmu "Plaga"
Odczuwam pewien niedosyt spowodowany ciągłym "kuszeniem" widza czarnym dymem, efekty dźwiękowe były woah, podobnie, jak Morgoth - oglądałam na słuchawkach. Oglądając drugi raz te odcinki, dochodzę do wniosku, że pytania czym jest wyspa, a czym czarny dym, stały się dla mnie kluczowe ... Tylko czekać aż Locke wkroczy do akcji i zajmie się Charliem, może nie skończy się tylko na rozmowie 

