Shrek to jeden z najbardziej zasłużonych dla dziedziny animacji filmów, a zarazem pionier nurtu nadającego się zarówno dla dziecka, jak i dorosłego widza. Ponadto pod względem animacji zupełnie przebił największe hity Pixara. Pomimo, że od premiery minęło już kilka lat opowieść o zielonym ogrze nadal nie ma sobie równych gdyż:![]()
- roi się w niej od wszelakich nawiązań do kultury masowej, a przede wszystkim światowych hitów kina. Wszystkie żarty są na wysokim poziomie i często stają się swoistą parodią.
- występują rewelacyjne dialogi
- animacja powala na kolana
- posiada rewelacyjną ścieżkę dźwiękowej zawierającą między innymi hity śpiewane przez występujących w filmie aktorów
- otrzymaliśmy rewelacyjny dubbing i tłumaczenie Bartosza Wirzbięty. Dzięki niemu wiele odniesień zrozumiałych jest dla naszych rodaków, a zarazem odnosi się do naszej kultury ("bo zupa była za słona", "ciemność, ciemność, widzę ciemność"). Film dużo na tym zyskuje. Sam oglądałem po raz pierwszy drugą część w oryginalnej wersji i moje odczucia zupełnie nie równały się z tymi po oglądnięciu z dubbingiem.
Z pewnością po dłuższym zastanowieniu znalazłbym jeszcze kilka zalet, ale co tu dużo wymieniać. Całość zasługuje na maksymalną ocenę.
Jakby nie było obie części trzymają równy, bardzo dobry poziom. Z początku trudno było mi orzec która część jest lepsza. Z czasem jednak doszedłem do wniosku, że druga. Dlaczego? Przede wszystkim dzięki nowej postaci zwanej kotem w butach, oraz większej ilości różnorakich smaczków.
Dobra... Chyba starczy


