Ja świąt nienawidzę. Widok dzieci z błyskiem pazerności na prezenty w oczach, wyprzedaże choinek rozpoczynające się w hipermarketach już na przełomie października i listopada, świąteczne promocje, dekoracje... Mało rzeczy jest w stanie tak trafiać człowieka.
Święta to jednak nie tylko komercja, ale również czas spędzony z rodziną, czas pokoju i wzajemnego składania sobie życzeń. Jeszcze gorsza strona medalu, jak dla mnie. Nie znoszę tej cukierkowej atmosfery, mnóstwa rodzinnych spotkań i wzajemnego składania sobie życzeń. Dobrze, że powstało coś takiego jak "Zły Mikołaj", działa jak odtrutka

