Bruce Willis urodził się 19 marca 1955 roku. Swoje dzieciństwo spędził w New Jersey. W młodości jego głowa była pełna głupich pomysłów, a sam niejednokrotnie je realizował. Jedna z plotek głosi, że przebiegł nagi przez pół miasta, za symbolicznego dolara
Bruce Willis
Bruce Willis
Re: Bruce Willis
Ja go cenię głównie za 3 filmy: "6 zmysł" i "12 małp" i "Armaggedon". Wszystkie świetne, we wszystkich zagrał bardzo dobrze.
Re: Bruce Willis
od 10 lat jestem wierna Bruce'owi ;]
genialnie gra mimika...
no i sexi jest
-
genialnie gra mimika...
no i sexi jest
-
Re: Bruce Willis
Wvzoraj obejrzałem "Dwanaście małp". Nie miał wcale łatwej roli, ale zagrał naprawdę bardzo dobrze, ale i tak do Pitta mu było daleko 
Re: Bruce Willis
"Szósty zmysł" to bardzo dobry film. Willis naprawdę świetnie zagrał. Jego rola była ciekawa i tych, którzy obejrzeli film do końca chyba bardzo zaskoczyła
Ale też się trzeba zastanowić nad tym czy trudniejszej roli nie miał Osment, o wiele wiele młodszy "kolega" z planu
Bo jak na swój wiek też zagrał dobrze 
Ale też się trzeba zastanowić nad tym czy trudniejszej roli nie miał Osment, o wiele wiele młodszy "kolega" z planu
Re: Bruce Willis
A za nim to też nie przepadam. A za co? Za kreację w Szklanej pułapce. Strasznie mnie tam wnerwił. Sam wyniszczył wszystko, pozabijał tylu ludzi, ale oczywiście wszystko przeszło mu płazem. Strasznie mnie to irytuje.
Tak samo jak śmierć postaci, którą grał Rickman.
Tak samo jak śmierć postaci, którą grał Rickman.
Re: Bruce Willis
Ale cóż tu Willis zawinił? On tylko zrobił swoje, czyli to co dla niego przygotował scenarzystaIssa pisze:Strasznie mnie tam wnerwił. Sam wyniszczył wszystko, pozabijał tylu ludzi, ale oczywiście wszystko przeszło mu płazem.
Re: Bruce Willis
No wiem, ale zniechęcił tym mnie do siebie. Nie mam na to rozsądnego argumentu, ale kurde... no obraziłam się na Willisa i już 
Re: Bruce Willis
To bardzo krzywdzące, że gdy film ma słaby scenariusz, albo beznadziejną fabułę oksarża się aktora, nie patrząc w ogóle na to jak zagrał. Dlatego też niektórzy mogą nie lubić Willisa za "Szklaną Pułapkę", czy Pitt'a za "Mr. & Mrs. Smith" mimo tego, że nie mieli żadnego wpływu na fabułę. W związku z tym uważam, że dobrzy aktorzy nie powinni grać w filmach ze słabymi fabułami, bo może to znacząco wpłynąć na ich obraz.
Re: Bruce Willis
Hmm... zmieniłam zdanie co do Willisa. Obejrzałam wczoraj Dwanaście małp, gdzie naprawdę świetnie zagrał i nawet mnie nie denerwował swoją obecnością.
BlackDog, masz w zupełności rację.
BlackDog, masz w zupełności rację.
Re: Bruce Willis
taaak, jego rola w 12 małpach jest świetna. ale co dziwne Pitt jest tam może nawet nieco lepszy (obiektywne zdanie, bo osobiście za nim nie przepadam
)
ale Willis jest bardzo charakterystycznym aktorem... ale tak naprawdę nie przypominam sobie żeby jakaś jego rola była szczególnie kunsztowna
ale do filmów akcji to on się nadaje... nadawał?
idealnie.
ale Willis jest bardzo charakterystycznym aktorem... ale tak naprawdę nie przypominam sobie żeby jakaś jego rola była szczególnie kunsztowna
Re: Bruce Willis
Świetny sktor z wymierającego już niestety gatunku filmowy twardzieli z charyzmą, a szkoda. Bardzo go lubię i filmy z jego udziałem, był świetny w Pulp Fiction, a jeszcze lepszy w Sin City. Rolami w 6 Zmyśle i 12 Małpach udowodnił też, że potrafii grać nie tylko facetów z bronią walących we wszystko w co się rusza.
Re: Bruce Willis
no faktycznie, w tych filmach które wymieniłeś grał naprawdę przednio, pod tym to się podpiszę obiema rękami.
ale i tak nie było to nic zupełnie wybitnego i przegenialnego
ale i tak nie było to nic zupełnie wybitnego i przegenialnego
Re: Bruce Willis
A przypomniała mi się jeszcze jego rola w Ostatnim Sprawiedliwym. Testosteron wręcz wylewa się z ekranu
Bardzo fajna rola, Willisa, pijak, morderca i w ogóle drań 
Re: Bruce Willis
Kolejny mój ulubiony aktor
Najbardziej lubie jego role w "Pulp fiction", "Sin city", "Piąty element", Armaggedon", "Szklana pułapka" i sporo innych. Dla mnie to jeden z najlepszych twardzieli w historii kina 
Re: Bruce Willis
Uwielbiam tego aktora co się nie da ukryć (m.in. ikonka). Widziałam z nim bardzo dużo filmów, mile wspominam serial w którym zagrał, a mianowicie "Na wariackich papierach", gdzie zagrał razem z Cybill Shepherd, która w serialu była taką sliczna kobitką no i modelką, a teraz jest straszna... Ostatnio miałam okazję obejrzeć film "Szklana pułapka 4"; wszystkie części bardzo mi się spodobały zważajac na bardzo dobrą akcję jak i świetną pełną humoru postać John'a McClane wykreowaną przez Willisa. Chociaż nie, to nie był ostatni film jaki z nim widziałam jeszcze był "Ostatni skaut"; bardzo spodobała mi się jego rola w tym że filmie, chociaż nie rózni się od pozostałych facet, który potrafi rozbawić swoimi tekstami jak i pojawia się jako gliniarz, detektyw czy inny osobnik służący prawu, a to jednak Willis'owi pasuje, wiec niech się tego facet trzyma.
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Bruce Willis
Też go lubię, ale spobuję popatrzeć na role, w których go widziałem:
Szklana pułapka- chyba jedna z jego najbardziej znaczących ról w karierze, oczywiście może wkurzać to jegho zapalanie papieroska podczas, gdy wokół kule świszczą, ale na dobrą sprawę jest to JEDYNY aktor, który takim zachowaniem nie wkurza. No i nikt tak jak on nie potrafi rzucać w kinie akcji "fuckinami";
Pulp Fiction- jego druga najlepsza rola w karierze, podobno wziął ją, bo nie chciał jej Stallone, nieraz zastanawiam się kto był prawdziwą gwiazdą PF: Travolta czy Willis (i częściej myślę jednak, że Bruce...);
Ostatni skaut-nieco urobiona na siłę mutacja Johna McClane, ale Wilis nie zbliża się ku parodii;
Szakal-chyba jedna z jego mniej potrzebnych kreacji-śmieszny był pomysł, by przez 90 minut Wilis udawał zimnewgo i cynicznego zabójcę, a w w ostatnich 20 zaczął się zachowywać jak legalny psychol;
Armageddon-jak w Die Hard, gdyby tę rolę zagrał ktoś inny niż Bruce byłaby tragedia;
Szósty zmysł-jego trzecia najlepsza kreacja w karierze, udowodnił sceptykom, że potrafi więcej niż wysadzać w powietrze samoloty i wieżowce;
Ogółem: aktor z emploi: typowy amerykański superheros- i na dobrą sprawę-TYLKO JEMU TAKIE COŚ WYCHODZI.
Ocena: []bdb[/b]
Szklana pułapka- chyba jedna z jego najbardziej znaczących ról w karierze, oczywiście może wkurzać to jegho zapalanie papieroska podczas, gdy wokół kule świszczą, ale na dobrą sprawę jest to JEDYNY aktor, który takim zachowaniem nie wkurza. No i nikt tak jak on nie potrafi rzucać w kinie akcji "fuckinami";
Pulp Fiction- jego druga najlepsza rola w karierze, podobno wziął ją, bo nie chciał jej Stallone, nieraz zastanawiam się kto był prawdziwą gwiazdą PF: Travolta czy Willis (i częściej myślę jednak, że Bruce...);
Ostatni skaut-nieco urobiona na siłę mutacja Johna McClane, ale Wilis nie zbliża się ku parodii;
Szakal-chyba jedna z jego mniej potrzebnych kreacji-śmieszny był pomysł, by przez 90 minut Wilis udawał zimnewgo i cynicznego zabójcę, a w w ostatnich 20 zaczął się zachowywać jak legalny psychol;
Armageddon-jak w Die Hard, gdyby tę rolę zagrał ktoś inny niż Bruce byłaby tragedia;
Szósty zmysł-jego trzecia najlepsza kreacja w karierze, udowodnił sceptykom, że potrafi więcej niż wysadzać w powietrze samoloty i wieżowce;
Ogółem: aktor z emploi: typowy amerykański superheros- i na dobrą sprawę-TYLKO JEMU TAKIE COŚ WYCHODZI.
Ocena: []bdb[/b]
-
alvinwieworka
- Jack Sparrow
- Posty: 32
Re: Bruce Willis
Ja go uwielbiam bardziej w komediowym emploi "Randka w ciemno" "Jak ugryźć 10 millionów", "„Włamanie na śniadanie". On jest świetny, chociaz ma kilka słabych filmów na koncie, to i tak uważam ze jest jeden z najlepszych


