
Info o filmie:
Reżyseria: Wes Craven
Scenariusz: Wes Craven
Zdjęcia: Jacques Haitkin
Muzyka: Charles Bernstein
Gatunek: Horror
Data premiery: 1984-11-09
Obsada: Heather Langenkamp, Robert Englund, Amanda Wyss, Jsu Garcia, Johnny Depp, Ronee Blakley, John Saxon
Fabuła:
Tinę Gray nękają koszmary senne o ścigającym ją tajemniczym mordercy o spalonej twarzy i nożami zamiast palcy. Pewnej nocy Tina zaprasza do domu swojego chłopaka Roda i dwójkę przyjaciół - Nancy i Glena. Wszyscy śnią o tym samym zabójcy. We śnie Tina zostaje zamordowana przez tajemniczego psychopatę. Rod, który przebywał w tym czasie w pokoju zostaje uznany za winnego i aresztowany. Nancy uświadamia sobie, że wszyscy są terroryzowani przez tego samego człowieka, ma wrażenie, że następną ofiarą będzie Rod. Chłopak rzeczywiście zostaje znaleziony w swojej celi powieszony na kołdrze. Policja uznaje to za samobójstwo. Tymczasem Nancy zdobywa kapelusz mordercy, wewnątrz którego znajduje się nazwisko: Freddy Krueger. Od matki dowiaduje się, że był on mordercą dzieci, który terroryzował ulicę Wiązów 20 lat wcześniej i został zabity przez jej mieszkańców. Następną ofiarą Freddy'ego jest chłopak Nancy, Glen. Nancy, zdając sobie sprawę, że nie wygra z Freddym w jego świecie - świecie snów przenosi go do świata rzeczywistego i toczy z nim walkę... (źródło: www.filmweb.pl)
"Koszmar z ulicy wiązów" to według mnie jeden z najlepszych horrorów jakie powstały. Cały film to jeden wielki plus. Fabuła, aktorzy, muzyka, klimat, przebieg akcji, lokacje, mordy - rewelacyjne. Widziałem wszystkie filmy z Freddym Kruegerem, ale ten jest bezapelacyjnie najlepszy. To jeden z tych horrorów, do których mogę wracać kiedy chcę, i za każdym seansem oglądam go tak samo jak za pierwszym seansem, czyli nie nudzi mnie i wciąż zaskakuje. Można dużo pisać o tym filmie, ale co mogę dodać? Według nektórych film jest dla małych dzieci, ale ja zdecydowanie tak nie sądzę. Ten film to klasyka horroru dla dorosłych i myślę, że przez bardzo długie lata ten film nie postarzeje się ani trochę. Zawsze będzie mnie zadziwiał i wyglądał jak coś... nowego

