Lektor, napisy czy dubbing?
Lektor, napisy czy dubbing?
Najlepsza wersja dźwiękowa? Tu zastanawiałbym się między wyborem napisów, a lektora.
Lektor wprawdzie zagłusza głosy aktorów, niemniej pozwala bardziej skupić się na obrazie, niż czytanych dialogach. W zasadzie nie jestem w stanie podjąć wyboru. Po prostu są filmy, które wolę w oryginale, są też takie, w których preferuję lektora. Te pierwsze to przykładowo horrory. Film grozy czytany głosem, w którym nie ma żadnych emocji zupełnie traci na klimacie, a i w wielu sytuacjach nie straszy tak samo.
Najgorszym rozwiązaniem jest zdecydowanie Dubbing. Po oglądnieciu "Zemsty Sithów" w tej wersji językowej powiedziałem sobie - nigdy więcej. Poza tym irytujące jest to, że ruchy ust nie zgadzaja się z tekstem. Jak już napisałem - dubbing odpada, ale tylko przy filmach fabularnych. Jeśli już w nich zaistnieje wpływa na to, że odbieramy to jako coś dziecinnego. Przy filmach animowanych jak najbardziej. Pomyśleć tylko ile stracilibyśmy oglądając takiego "Shreka" w oryginalnej wersji...
Boję się tylko, aby nie zaistniała u nas sytuacja znana z Niemczech, tam oglądnięcie filmu w oryginale często graniczy z cudem.
Lektor wprawdzie zagłusza głosy aktorów, niemniej pozwala bardziej skupić się na obrazie, niż czytanych dialogach. W zasadzie nie jestem w stanie podjąć wyboru. Po prostu są filmy, które wolę w oryginale, są też takie, w których preferuję lektora. Te pierwsze to przykładowo horrory. Film grozy czytany głosem, w którym nie ma żadnych emocji zupełnie traci na klimacie, a i w wielu sytuacjach nie straszy tak samo.
Najgorszym rozwiązaniem jest zdecydowanie Dubbing. Po oglądnieciu "Zemsty Sithów" w tej wersji językowej powiedziałem sobie - nigdy więcej. Poza tym irytujące jest to, że ruchy ust nie zgadzaja się z tekstem. Jak już napisałem - dubbing odpada, ale tylko przy filmach fabularnych. Jeśli już w nich zaistnieje wpływa na to, że odbieramy to jako coś dziecinnego. Przy filmach animowanych jak najbardziej. Pomyśleć tylko ile stracilibyśmy oglądając takiego "Shreka" w oryginalnej wersji...
Boję się tylko, aby nie zaistniała u nas sytuacja znana z Niemczech, tam oglądnięcie filmu w oryginale często graniczy z cudem.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
To zależy od filmu. Jeśli jest to film animowany to jak najbardziej dubbing z naszymi polskimi gwiazdami. Shrek, Epoka Lodowcowa są tego najlepszym przykładem. A lektor... zależy jak czyta, jesli czyta tak, że słychac tłumaczenie, ale też emocje głosów aktorów, to jestem za. Najlepsze napisy - mimo wszystko.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Ja też uważam, ze najlepsze są napisy. Nienawidzę oglądać filmów z lektorem, bo lubię posłuchać oryginalnych głosów aktorów. Dubbing? W dobrym wykonaniu mi nie przeszkadza, jeżeli jednak jest do niczego to ja dziękuję bardzo - szuka wersji z napisami.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Napisy, i tylko napisy.
Albo z przyzwyczajenia, albo może dlatego, że niektórzy tłumacze bardzo dobrze to robią, chociaż zdarzają się wyjątki. Najlepszym przykładem byłyby tu napisy do Władcy Pierścieni by Melinea & Timmy.
Taka mała ciekawostka.
W All Playerze można dodać specjalny programik o nazwie IVONA (wersja demo) który będzie za nas czytał. Wczoraj sprawdzałem i prezentuje się na 3+ (w chwili obecnej)
Albo z przyzwyczajenia, albo może dlatego, że niektórzy tłumacze bardzo dobrze to robią, chociaż zdarzają się wyjątki. Najlepszym przykładem byłyby tu napisy do Władcy Pierścieni by Melinea & Timmy.
Taka mała ciekawostka.
W All Playerze można dodać specjalny programik o nazwie IVONA (wersja demo) który będzie za nas czytał. Wczoraj sprawdzałem i prezentuje się na 3+ (w chwili obecnej)
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Zebys widział mojego kolegę, który tak się cieszył, ze posiada ten program, że cała reszta zaczęła się śmiać, a gdy mu powiedziałem, ze wole filmy z napisami to zrobił baaardzo zdziwiony ;pShakal pisze:W All Playerze można dodać specjalny programik o nazwie IVONA (wersja demo) który będzie za nas czytał. Wczoraj sprawdzałem i prezentuje się na 3+ (w chwili obecnej)
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Zdecydowanie napisy. Tzn robię wyjątek dla filmów animowanych, bo wtedy jest lepsze brzmienie...
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
napisy, bezwarunkowo, głos aktorów jest o niebo lepszy niż beznamiętny lektor. Polecam oglądnięcie jakiegokolwiek filmu po niemiecku, masakra po prostu;].
-
Necron
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Napisy, no ewentualnie lektor, ale lektor jak już oglądam film w tv. W kinie stanowczo wole napisy. Ale mamy być z czego dumni że polska telewizja wybrała lektora niż dubbing
co jest totalną porażką, no chyba że w bajce jak Shrek, ale w filmie? Dajcie spokój... NApisy i tylko napisy 
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Zagłosowałam na napisy. W telewizji nie przeszkadza mi, jeżeli jest lektor. Jednakże kiedy jestem w kinie lub oglądam filmy z dysku, to znacznie bardziej wolę napisy. Lubię słuchać głosów aktorów, wyczuwać w nich emocje, chociaż trochę rozumieć, co mówią (język angielski). To prawda, że nie można się wtedy dokładnie skupić na fabule, ale mi to nie przeszkadza. Daję radę
Dubbing strasznie mnie denerwuje, gdy głosy są źle dobrane. Och, ten dziecięcy głosik Harry'ego... aż mną telepie. Tak więc dubbingowi mówię stanowczo NIE. Jedyny wyjątek stanowi Shrek.
Dubbing strasznie mnie denerwuje, gdy głosy są źle dobrane. Och, ten dziecięcy głosik Harry'ego... aż mną telepie. Tak więc dubbingowi mówię stanowczo NIE. Jedyny wyjątek stanowi Shrek.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Issa mądrze gaworzy
Też lubię słuchać głosów aktorów, również dlatego by wiedzieć, jaką mają barwę głosu
Ale np. nie wyobrażam sobie filmu animowanego bez dubbingu
Po prostu on tam musi być! 
Ale np. nie wyobrażam sobie filmu animowanego bez dubbingu
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Oczywiście, że napisy. Lepiej odczuwa się emocje aktorów jeśli lektor nam nie przeszkadza, można oceniać film pod każdym względem, a mając lektora, który źle czyta i nie ma tego czegoś w głosie ;-)
to cały film przepada, nawet jeśli sama produkcja jest dobra.
Mimo to, wolę np. lektora w filmach francuskich czy azjatyckich. Może dlatego, że nie jestem zbytnio oswojony z tamtymi językami i wolę wtedy by lektor mi mówił o czym oni tam rozprawiają
, ale to są tylko wyjątki.
Dubbing tylko w bajkach, chociaż zawsze oglądam bajkę najpierw w oryginale, a dopiero potem z pl dubbingiem, żeby porównać i móc ewentualnie skrytykować.
. Madagaskar z dubbingiem miał parę smaczków w dialogach, ale ogólny poziom 'wokali' głównych bohaterów był tragiczny, a najbardziej mnie denerwowała Kożuchowska. W oryginale za hipopotamicę dawała głos Jada Pinket Smith, dzięki czemu hipopotamica była charakteryzowana z taką "Big Mamuśką"
. Podobnie jest z Czerwonym Kapturkiem - angielska wersja dubbingowa znacznie lepsza od polskiej, mimo iż nasza rodzima miała parę dobrych tekstów ;-) Jedynym wyjątkiem jest oczywiście Shrek.
No i jestem na NIE, jeśli chodzi o dubbing w filmach [chyba, że są to bajki fabularyzowane]. Oglądając taki film z dubbingiem film wydaje się nieswój, sztuczny, gdyż usta mówią co innego i głos mówi co innego i to się nijak ze sobą łączy. A dodanie dubbingu do Zemsty Sithów było po prostu niesamowitym błędem. Dzięki temu stworzyli film, na który mogłyby pójść dzieciaki [gdyż zazwyczaj to dla nich dubbing się robi]...już koniec mojego marudzenia
Mimo to, wolę np. lektora w filmach francuskich czy azjatyckich. Może dlatego, że nie jestem zbytnio oswojony z tamtymi językami i wolę wtedy by lektor mi mówił o czym oni tam rozprawiają
Dubbing tylko w bajkach, chociaż zawsze oglądam bajkę najpierw w oryginale, a dopiero potem z pl dubbingiem, żeby porównać i móc ewentualnie skrytykować.
No i jestem na NIE, jeśli chodzi o dubbing w filmach [chyba, że są to bajki fabularyzowane]. Oglądając taki film z dubbingiem film wydaje się nieswój, sztuczny, gdyż usta mówią co innego i głos mówi co innego i to się nijak ze sobą łączy. A dodanie dubbingu do Zemsty Sithów było po prostu niesamowitym błędem. Dzięki temu stworzyli film, na który mogłyby pójść dzieciaki [gdyż zazwyczaj to dla nich dubbing się robi]...już koniec mojego marudzenia
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Zdecydowanie tylko napisy... Lubię oglądać film z orginalnymi głosami. Dubbling, to tak jak poprzednicy- tylko w filmach animowanych. A lektor niech się wynosi ;-) Dla mnie nie raz psuje on klimat...
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Napisy.
Osłuchuję sie z językiem (a to dużo daje przy nauce...), nie rozprasza mnie jakiś beznamiętny głos i mózg trochę pracuje
I nic nie psuje orginalnego dźwięku, co przy moim maniactwie soundtrackowym jest poważną zaletą 
Osłuchuję sie z językiem (a to dużo daje przy nauce...), nie rozprasza mnie jakiś beznamiętny głos i mózg trochę pracuje
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
co do dubbingu to w sumie można jednoznacznie określić, jest to idealne dla wszelkich animowanych filmów i skierowanych dla młodszej grupy. Ile zyskały np. "Shrek" czy "Asterix i Obelix: Misja Kleopatra"?
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Napisy, napisy, napisy... Czasem trudniej się skupic na obrazie, ale i tak napisy. Jesli film jest anglojęzyczny to jeszcze lepiej, bo wiele zroumie nawet nie czytając.
Lektor. Denerwuje mnie, że można czasem wyłapac glos aktora, ale nie do końca, albo kiedy lektor czyta z dużym wyprzedzeniem. to chyba najgorsza opcja, zwłaszcza, ze niektorzy lektorzy są naprawdę beznadziejni.
Dubbng. Hmmm... Czasem jak nie wiedzi się filmu w orginale to wychodzi całkiem naturalnie, chociaż... To się żadko zdarza. Czasem jak glos jest totalnie niedopasowany to czlowieka krew zalewa
wczoraj przezyłam taki szok, kiedy przypadkiem w telewizji natrafiłam na "Despered Houswifes" z francuskim dubbingiem, maskara 
Lektor. Denerwuje mnie, że można czasem wyłapac glos aktora, ale nie do końca, albo kiedy lektor czyta z dużym wyprzedzeniem. to chyba najgorsza opcja, zwłaszcza, ze niektorzy lektorzy są naprawdę beznadziejni.
Dubbng. Hmmm... Czasem jak nie wiedzi się filmu w orginale to wychodzi całkiem naturalnie, chociaż... To się żadko zdarza. Czasem jak glos jest totalnie niedopasowany to czlowieka krew zalewa
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
To tacy Niemcy mają przechlapane... U nich każdy film leci z dubblingiem. Jak kiedyś usłyszałem "Bravehearta" po niemiecku, to normalnie mnie krew zalała... po prostu żenada.
Ps. I dobrze szwabusom
Ps. I dobrze szwabusom
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Napisy, napisy i jeszcze raz napisy! Ewentualnie lektor:) bo mozna usłyszeć oryginalny dialog (coprawda jeżeli danego języka nie znamy to możliwość usłuszenia oryg.dial. nic nam nie da ;-) ,ale zawsze lepsze to niz dubbing)
a dubbing to już imo zbrodnia na filmie (wyjątek stanowią filmy animowane)
tak jak niektorzy z Was wspomnieli
a dubbing to już imo zbrodnia na filmie (wyjątek stanowią filmy animowane)
tak jak niektorzy z Was wspomnieli
czy"Despered Houswifes" z francuskim dubbingiem, maskara
albo "Alias" po rosyjsku"Bravehearta" po niemiecku, to normalnie mnie krew zalała
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
ba, napisy, a jak. do lektora się przyzwyczaiłe, ale to w sumie zbrodnicza działalność, podobnie jak dubbing w filmach dla dorosłych. a fuj!
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
No, no widzę wszyscy tylko napisy. Ale się nie dziwię bo ja tez najbardziej lubię filmy z napisamy. Lektora w sumie też da się wytrzymać. Chciaz ten telewizyjny lektor czasami potrafi wkurzyć (przerobione teksty i jeszcze spóźnione). Jak ktoś oglądał Piratów z Karaibów na Polsacie to wie o co chodzi
. Ale dubbing to już zbrodnia*. Lubię słuchac głosu aktorów, a nie dubbingu. Nie wiem dlaczego niemcy trwają w przekonaniu, że dubbingowanie jest fajne.
*jedynym wyjątkiem są filmy animowane, ale to pewnie przez Shreka bo tam dubbing był świetny.
*jedynym wyjątkiem są filmy animowane, ale to pewnie przez Shreka bo tam dubbing był świetny.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Co do dubingu:rzeczywiście jest najlepszy w filmach animowanych.
Co do lektora:oglądałam kiedyś shreka 2 i Harrego Pottera z tak denerwującym lektorem, że odechcewało się oglądać
Co do napisów:Fajnie jest oglądać film po angielsku, z angielskimi napisami
Co do lektora:oglądałam kiedyś shreka 2 i Harrego Pottera z tak denerwującym lektorem, że odechcewało się oglądać
Co do napisów:Fajnie jest oglądać film po angielsku, z angielskimi napisami
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Najgorszy lektor był w pirackiej kopii Shreka 2, którą miałem okazję oglądnąć dobrych kilka tygodni przed oficjalną polską premierą. Gość miał specyficzny głosik, a do tego mówił cholernie niewyraźnie z szybkością dorównującą prędkości światła. Film przez to stracił cały swój urok, pamiętam, że gdy już oglądałem go w kinie moje odczucia zupełnie się zmieniły. Morał z tej bajki, że czasem jednak warto poczekać 
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Zgadzam się zdecydowanie lepiej poczekać, taki film ze złym lektorem, złą jakością itp można gorzej ocenić niż jest w rzeczywistosci. Ja przeważnie czekam, A Ci pożal się Boże lektorzy których można posłuchać przed premierą są okropni.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
zdecydowanie napisy... kiedyś skupiałam sie tylko na nich i potem nie wiedziałam o co chozi, ale te czasy dawno rzuciłam w kąt
Ale w filmach animowanych zdecydowanie dubbing. Według mnie, Polacy jeśli chodzi o tą kwestię są bdb
Ale w filmach animowanych zdecydowanie dubbing. Według mnie, Polacy jeśli chodzi o tą kwestię są bdb
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
zastanawiałem się dość długo... to zalezy od rodaju filmu! horrory wole z napisami. Komedie.. to zależy!
Ale takie "zwykłe" filmy to wole lektora bo nie trzeba się męczyć z odrywaniem wzroku, można spojrzeć w inną stronę i jest OK! 
Generalnie lepsze filmy chyba jednak lepiej z napisami.
Dubbing to pomyłka. Tyllko niemcy mogą to znosić...
Generalnie lepsze filmy chyba jednak lepiej z napisami.
Dubbing to pomyłka. Tyllko niemcy mogą to znosić...
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Napisy! Lektor - może być dobry, ale najczęściej niezbyt przekonuje. Dubbing - najczęściej bardzo dobry
ale w sumie to tylko w filmach animowanych ostatnio.
Napisy - zawsze lepiej, bo można jeszcze słyszeć oryginalny głos aktorów i nie wkurzać się na kiepskiego lektora
Napisy - zawsze lepiej, bo można jeszcze słyszeć oryginalny głos aktorów i nie wkurzać się na kiepskiego lektora

