Jaki jest wasz ulubiony przedmiot w szkole? Chyba się troszkę potrudzę i stworzę ankietę.
Najbardziej lubię język polski. W podstawówce miałam wspaniałą nauczycielkę. Lekcje były niezwykle interesujące, zawsze można było podyskutować, nie było tak, że to polonistka wszystko dyktowała i nie otrzymywała odpowiedzi. Na wielki plus zaliczę to, że kobieta umiała utrzymać ciszę w klasie i czuło się przed nią respekt. O studiach polonistycznych zaczęłam myśleć w szóstej klasie i właśnie wtedy najbardziej polubiłam ten przedmiot.
W gimnazjum również mam dobrą nauczycielkę, ale piszemy znacznie mniej, a i lekcje nie są już takie same. Ale nie narzekam, jest bardzo fajnie.
Język angielski również jest mi bliski. W piątej klasie miałam świetną nauczycielkę, miałam zasłużoną szósteczkę i wtedy nawet korki dawałam Agacie. Ona była kompletną nogą i ją douczałam:D Hehe, chciałam uczyć angola. Od pierwszej klasy gimnazjum mam fajną nauczycielkę, w zeszłym roku miałam u niej sześć, więc myślę, że i w tym mam szansę. Lekcje są u niej również fajne.
I to by było tyle.
Ach, zapomniałabym - zagłosowałam na język polski.

