Mieliście może jakiś rekordowy maraton, którym warto się pochwalić?
Czy w waszym życiu był okres, w którym pochłanialiście jakieś niewyobrażalne ilości filmów?
Ja w ciągu tygodnia oglądam średnio 5-8 filmów, od poniedziałku do czwartku uzbierają się może dwa, ale w weekendowe noce to odrabiam
Ogólnie rekordem były wakacje 2003 (wtedy przez miesiąc pracy uzbierałem na własny komputer) i 2004 - wtedy schodziły przynajmniej 3 filmy dziennie. Od roku mam zaś Internet, a to stwarza bariery dla masowych ilości

