Info o filmie:
reżyseria: Tim Hunter
scenariusz: Lyle Kessler
zdjęcia: Frederick Elmes
muzyka: James Newton Howard
gatunek: Dramat
data premiery: 1993-11-17 (Świat)
obsada: Matt Dillon, Danny Glover, Rick Aviles
Fabuła:
Matthew (Matt Dillon) traci miejsce zamieszkania, kiedy zburzony zostaje budynek w którym mieszkał. Trafia do Fortu Waszyngtona - przytułku dla bezdomnych. Tam poznaje Jerry'ego(Danny Glover) - weterana z Wietnamu, bardzo cierpiącego z powodu chorej nogi. Jerry udziela Matthew wielu cennych rad, które pomagają mu przeżyć w Forcie Waszyngtona, chroni przed chuliganami, wreszcie zaczyna go traktować jak syna. Niestety, przyjaciele narażają się kilku osobom i muszą uciekać z przytułku. Żyją z mycia szyb stojących w korkach samochodów. Nawet w najgorszych momentach nie rezygnują z marzeń - Jerry chce założyć sklep z warzywami, namawia Matthew, żeby wrócił do swojej wielkiej pasji -fotografowania. Coraz trudniej jest im żyć - Jerry walczy ze zwątpieniem i okropnym bólem chorej nogi, a Matthew z postępującą schizofrenią. (żródło: filmweb.pl)
Na pewno można powiedzieć, że film jest piękny, teraz już się nie proudkuje takich obrażów. W świecie przepełnionym superbohaterami i przemocą nie ma zbyt dużo miejsca na ukazanie przyjaźni pomiędzy mężczyznami. Gdyby w XXI wieku ktoś chciał nakręcić taki film to od razu pojawiłyby się skojarzenia, że to na pewno muszą być geje, a przeciez wiadomo, że nie trzeba odbywać stosunków seksualnych, aby miłować osobę tej samej płci. Przecież to ma byc podobieństwo do miłości takiej jaką miłuje się rodzeństwo. Jednak może wrócę do obrazu Tim'a Hunter'a. Już powiedziałem, że za samo przesłanie i sposób wykonania obraz ten zasługuje na miano pięknego, bo ukazuje nam wartości które są bardzo ważne w życiu, w tym podział społeczeństwa na biednych i bogatych. Niektórzy bogaci gardzą biedniejszą klasą społeczną nie pozostawiając im złudzeń, że nie chcą ich na tym świecie, zachowują się jak podłe koguty wyganiające obce kury ze swych kurników. Czy to aby na pewno dobre? Nie, zdecydowanie nie, nie powinno tak być.
Na pewno na uwagę zasługują rewelacyjne kreacje aktorskie, szczególnie Matt'a Dillon'a, który niesamowicie wcielił się w rolę schizofrenika z trochę dziwnym rozumem. Jego gra wzbudziła we mnie wielki zachwyt, uważam, iż powinien on dostać Oscara. Glover także zachwyca, mniej, ale jednak.
Zdecydowanie nie doceniony obraz, taki który nie zdobył żadnych nagród, a przez zwykłych widzów uważany jest za kultowy. Pozycja obowiązkowa.
A co Wy o nim sądzicie?


