Plebiscyty użytkowników forum dotyczące wszystkiego co związane z filmem, ale jednocześnie objęte pewnymi zasadami. Po szczegóły odsylam do Regulaminu działu.
Niestety nie było ich wiele. A wiekszość z tych które były to glupiutkie komedyjki niezasługujące na miano najlepszego filmu 2009. W takim razie podam tylko 3 pozycje
1 Stan Gry
2 2012
3 500 dni miłości
W sumie oprócz "Bękartów wojny" to nic mi nie przychodzi do głowy. Nie podszedł mi ani "Dystrykt 9" ani "Watchmen: Strażnicy". No "Odlot" był fajny - chociaż tylko pierwsze 2/3 filmu. Niestety jeszcze nie oglądałem "Domu złego" a wiele dobrego o nim słyszałem. No i Eastwood i "Gran Torino".
Niech będzie....
1. Bękarty wojny
2. Gran Torino (na Świecie w 2008)
1. Bękarty wojny
2. Sherlock Holmes
3. Dystrykt 9
4. Kac Vegas
5. Prawo zemsty
6. The Blind Side
7. The Hurt Locker (?)
8. Dom zły
9. Mary i Max (animacja)
Czy ja wiem? Też widziałem w kinie i dla mnie wyglądały jakby były wyciągnięte z jakiejś gry zręcznościowej. Wiały za bardzo sztucznością.
Ucieczka samochodem, lot awionetką, sceny z wulkanem - to było po prostu przegięte. Rozumiem, że w tym typie kina chodzi przede wszystkim o efekciarstwo, ale sprowadzanie wszystkiego do absurdu, zamiast jakiegoś odczucia napięcia, wywołuje co najwyżej rozbawienie.
W sumie, do pewnego momentu można było się na nim trochę pośmiać z absurdalności scen/dziwnych reakcji bohaterów/wdrażania po raz kolejny hollywoodskich schematów/stereotypizacji, jednak po pewnym czasie zrobiło się to po prostu nudne. Film jest za długi o co najmniej pół godziny.
Dramatyzm bohaterów ukazany jeste w conajmniej .... hmm w ogole byl tam jakiś dramatyzm? Faktem jest że film przesycony jest absurdem i nie bede tu wyliczał scen. Sam nie wiem dlaczego oceniam go tak wysoko. Niby mnie nie porwał, nie rozmyślałem o nim zaraz po wyjściu z kina, fabuła do przewidzenia po 15 minutach filmu. Mimo wszystko miło spędziłem czas to chyba zasługa wspomnianych efektów. Sci-Fi nie jest moim gatunkiem wręcz go omijam dlatego też nie mam podstaw żeby owe efekty porównać z czymkolwiek. Ale 2012 filmem roku 2009 nie jest na pewno.