Przereklamowani reżyserzy
Przereklamowani reżyserzy
Wpisujcie najbardziej przereklamowanych waszym zdaniem reżyserów. Wszystkich tych, którzy wg was nie zasługują na rozgłos i podziw w filmowym świecie, a którzy na brak sławy nie narzekają 
Re: Przereklamowani reżyserzy
Na razie do głowy przychodzą mi trzej polscy reżyserzy popularni w Polsce. Zresztą większość polskich reżyserów jest przereklamowanych.
Jerzy Kawalerowicz- Nudna i męcząca Matka Joanna od Aniołów, przeciętny Faraon i kiczowate Quo Vadis? tyle moim zdaniem.
Jerzy Gruza- reżyser kiepskich jesli nie dennych (Gulczas a jak myślisz?) komedii na dodatek mało śmiesznych.
Andrzej Wajda- może nie przereklamowany, ale jak dla mnie wypalony. Jego ostatnie filmy pokazują, że Wajda nie ma już pomysłu na nowe filmy. Dostał Oscara to może powinien pomyśleć o emeryturze?
Jerzy Kawalerowicz- Nudna i męcząca Matka Joanna od Aniołów, przeciętny Faraon i kiczowate Quo Vadis? tyle moim zdaniem.
Jerzy Gruza- reżyser kiepskich jesli nie dennych (Gulczas a jak myślisz?) komedii na dodatek mało śmiesznych.
Andrzej Wajda- może nie przereklamowany, ale jak dla mnie wypalony. Jego ostatnie filmy pokazują, że Wajda nie ma już pomysłu na nowe filmy. Dostał Oscara to może powinien pomyśleć o emeryturze?
Re: Przereklamowani reżyserzy
No... muszę w tym miejscu zaprotestować bo widzę że nie ma komu. Ze względu na wasz wiek nie będę pisał o waszych dywagacjach... Wajda to poezja kina! jaśli ktoś tego nie zauważył to poprostu jest niesprawiedliwy! Oczywiście nie wszystkie filmy Wajdy są arcydziełami... ale takie np. Wesele - mówię wam, nie ma takiego filmu na świecie który dorównał by temu klimatowi scen i akcji z Wesela. Pamiętam że kiedyś po wyjściu z kina czułem się jak zaczarowany. Mam nadzieję że zjawią się na tym forum ludzie którzy nie będą pisać tylko dlatego że nie mają nic do roboty. Gdybym miał się doczepiać do jakichś
reżyserów to mam żal do Milosza Formana że w tak głupi i niepoważny sposób predstawił postać Mozarta w filmie Amadeus - to poprostu niesmaczne! i uwłaczające tak wielkiemu kompozytorowi. Jakim prawem pan Foreman przedstawił Mozarta jako niezrównoważonego
młodzieńca który zchowuje się jak psych?chory... i ten smiech Mozarta? to doprawdy niesmaczne to poprostu dno! zero!
reżyserów to mam żal do Milosza Formana że w tak głupi i niepoważny sposób predstawił postać Mozarta w filmie Amadeus - to poprostu niesmaczne! i uwłaczające tak wielkiemu kompozytorowi. Jakim prawem pan Foreman przedstawił Mozarta jako niezrównoważonego
młodzieńca który zchowuje się jak psych?chory... i ten smiech Mozarta? to doprawdy niesmaczne to poprostu dno! zero!
Re: Przereklamowani reżyserzy
A szkoda chętnie poczytam.Delon pisze: Ze względu na wasz wiek nie będę pisał o waszych dywagacjach...
Tak jak w przypadku Pana Tadeusza Wesele jest nieźle wykonane technicznie, ale trudno to dostrzec pomiędzy kolejnymi ziewnięciami z nudów.Delon pisze:Wesele - mówię wam, nie ma takiego filmu na świecie który dorównał by temu klimatowi scen i akcji z Wesela.
A jakie światłe i wzniosłe pobudki Panu kazały tu pisać?Delon pisze: Mam nadzieję że zjawią się na tym forum ludzie którzy nie będą pisać tylko dlatego że nie mają nic do roboty.
Re: Przereklamowani reżyserzy
Absolutnie nie można powiedzieć, że Milos Forman jest przereklamowany. Biografia Mozarta mówi, że on właśnie miał taki charakter i według mnie film nie uwłacza godności tak świetnemu kompozytorowi jakim jest Mozart tylko pokazuje jego życie troche z innej strony. Poza tym Milos Forman ma na swoim koncie wiele świetnych filmów.Delon pisze: Gdybym miał się doczepiać do jakichś
reżyserów to mam żal do Milosza Formana że w tak głupi i niepoważny sposób predstawił postać Mozarta w filmie Amadeus
Co do Wajdy to trudno mi oceniać jakim jest reżyserem, bo niewiele jego filmów widziałam, ale moge powiedzieć, że "Zemsta" mi się nie podobała.
Re: Przereklamowani reżyserzy
Stwierdzenie, że Milos Forman to przereklamowany reżyser to bardzo odważne wystąpienie. Oczywiście można go nie lubić (kazdy ma swoje zdanie), ale wydaje mi się, że szacunek dla tego pana się należy. A inwektywy pod jego sdresem, które wysuwa Delon są dużo bardziej infantylne od naszych "dziecinnych" postów. No ale my z racji wieku się nie znamy...
Wajda jest dobrym reżyserem, Wesele to naprawde świetna ekranizacja, jednak pamiętaj Delon, że jeśli ktoś ma inne zdanie niż Ty to nie znaczy, że jest filmowym laikiem. Mógłbyś się trochę pohamować w swoich aspiracjach do bycia demiurgicznym znawcą kina. Śmiem twierdzić, że są lepsi kandydaci. Pozdrawiam.
Wajda jest dobrym reżyserem, Wesele to naprawde świetna ekranizacja, jednak pamiętaj Delon, że jeśli ktoś ma inne zdanie niż Ty to nie znaczy, że jest filmowym laikiem. Mógłbyś się trochę pohamować w swoich aspiracjach do bycia demiurgicznym znawcą kina. Śmiem twierdzić, że są lepsi kandydaci. Pozdrawiam.
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Przereklamowani reżyserzy
Zależy jak się rozumie słowo przereklamowany. Czy jako faceta, który nigdy nie miał nic interesującego do powiedzenia czy faceta co się wypalił i jedzie na marce, którą sobie urobił.
Osobiście uważam, że Pan Wajda miał swoje lepsze dni, gdy kręcił "Kanał" czy "Wesele" .Teraz chyba niestety zaczął popadać w schemat hiperpatriotyzmu. O ile "Pan Tadeusz" był filmem dobrym o tyle "Zemsta" była filmem niepotrzebnym jako, że w moim odczuciu jest po prostu niefilmowa. Teraz Pan Wajda kręci "Post mortem", ale wydaje mi się, że film stanie się kolejnym obrazem martyrologii nardodu polskiego. Nie mówię, że Pan Wajda nie powinien kręcić takich filmów- owszem, powinien, tylko dlaczego nie może ich potraktować tak jak potraktował "Kanał"? Jako film demitologizujący, pokazujący, że pojęcia "bohater" nie istnieje, a i sakralizacja co poniektórych żołnierzy to błąd (pamiętacie Mądrego granego świetnie przez Emila Karewicza?).
Ale dla mnie to jest zwykły zastóji Pan Wajda ruszy z miejsca. Natomiast za przereklamowanych uważam reżyserów ze stajni pana Bruckheimera, którzy kręca chyba filmy na zasadzie:
- temat hiperpatriotyczny
- bohaterowie super amerykańscy bez jednej skazy
- akcja dla akcji
- seks dla seksu
- efekty specjalne konieczne, scenariusz niepożądany
Moja prywatna opinia.
Osobiście uważam, że Pan Wajda miał swoje lepsze dni, gdy kręcił "Kanał" czy "Wesele" .Teraz chyba niestety zaczął popadać w schemat hiperpatriotyzmu. O ile "Pan Tadeusz" był filmem dobrym o tyle "Zemsta" była filmem niepotrzebnym jako, że w moim odczuciu jest po prostu niefilmowa. Teraz Pan Wajda kręci "Post mortem", ale wydaje mi się, że film stanie się kolejnym obrazem martyrologii nardodu polskiego. Nie mówię, że Pan Wajda nie powinien kręcić takich filmów- owszem, powinien, tylko dlaczego nie może ich potraktować tak jak potraktował "Kanał"? Jako film demitologizujący, pokazujący, że pojęcia "bohater" nie istnieje, a i sakralizacja co poniektórych żołnierzy to błąd (pamiętacie Mądrego granego świetnie przez Emila Karewicza?).
Ale dla mnie to jest zwykły zastóji Pan Wajda ruszy z miejsca. Natomiast za przereklamowanych uważam reżyserów ze stajni pana Bruckheimera, którzy kręca chyba filmy na zasadzie:
- temat hiperpatriotyczny
- bohaterowie super amerykańscy bez jednej skazy
- akcja dla akcji
- seks dla seksu
- efekty specjalne konieczne, scenariusz niepożądany
Moja prywatna opinia.
Re: Przereklamowani reżyserzy
Jim Jarmusch - facet nie ma ani stylu ani pomyslu ani sprawnosci warsztatowej. Jego filmy wygladaja, jakby postawil kamere i poszedl na kawe. W warstwie znaczeniowej sa powierzchowne i ubogie, jesli w nich pokopac, nasza "mentalna łopata" od razu trafia na kamien.
Re: Przereklamowani reżyserzy
Zobaczcie sobie tego typu listę spisaną przez niejakiego Bena Shapiro:
http://film.onet.pl/0,0,2116144,wiadomosci.html
Można się poczuć zmieszanym
Sam dodam kogoś do tematu jak mi przyjdzie do głowy. Tak z marszu ciężko.
http://film.onet.pl/0,0,2116144,wiadomosci.html
Można się poczuć zmieszanym
Sam dodam kogoś do tematu jak mi przyjdzie do głowy. Tak z marszu ciężko.
Re: Przereklamowani reżyserzy
Faktycznie ciekawa lista. Autor jeździ po wszystkich. I na pierwszym Hitchcock...?!
Interesujące jest to, że każdy z reżyserów robi (ł) w Hollywood. Patrząc na to, jaki typ filmów się szanownemu autorowi listy podoba, wątpię, by w ogóle polubił np. twórczość Kurosawy lub Bergmana. A jak nie widział, to niech lepiej zobaczy, bo co to za ocenianie, jak widział same amerykańskie filmy. Ciekawe czemu się jeszcze do Kubricka nie przyczepił, jak obsmarował tylu świetnych reżyserów.
Interesujące jest to, że każdy z reżyserów robi (ł) w Hollywood. Patrząc na to, jaki typ filmów się szanownemu autorowi listy podoba, wątpię, by w ogóle polubił np. twórczość Kurosawy lub Bergmana. A jak nie widział, to niech lepiej zobaczy, bo co to za ocenianie, jak widział same amerykańskie filmy. Ciekawe czemu się jeszcze do Kubricka nie przyczepił, jak obsmarował tylu świetnych reżyserów.
Re: Przereklamowani reżyserzy
Widocznie zabrakło mu pozycji na liście. Facet widać chciał się pokazać tanim kosztem i się pokazał.
Ja bym sobie z chęcią Tima Burtona obsmarował. Po prostu nie trafią do mnie te jego artystyczne filmy. Jak dla mnie w filmie liczy się przede wszystkim treść, a u niego na pierwszy plan wysuwa się szata graficzna i to mnie boli. Chociaż do Soku z Żuka mam sentyment.
Ja bym sobie z chęcią Tima Burtona obsmarował. Po prostu nie trafią do mnie te jego artystyczne filmy. Jak dla mnie w filmie liczy się przede wszystkim treść, a u niego na pierwszy plan wysuwa się szata graficzna i to mnie boli. Chociaż do Soku z Żuka mam sentyment.

