Najgłupsze tłumaczenie tytułów
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Najgłupsze tłumaczenie tytułów
1. Wirujący seks- tytuł nadany Dirty Dancing" chyba tylko celem przyciągniećia do kin jak największej liczby widzów, bo seksu tam było jak na lekarstwo;
2. Wujaszek z Ameryki- taki funkcjonowało kiedyś podobno tłumaczenie "Ojca chrzestnego", ja bym chyba na tłumacza nasłał Lucę Brasi;
3. Szperacz księżycowy- naprawdę, bardzo bondowski przekład "Moonrakera";
4. Egzekutor- odkrywcze tłumaczenie "Strażnika prawa"- zwłaszcza, że mieliśmy już "Egzekutora" ze Schwarzeneggerem i... made by Filip Zylber;
5. Wściekłe psy- kolejny przykład jak się przyciąga do kin widzów;
6. Kryptonim Nina-pomińmy fakt, że główna bohaterka "Point No Return" nie nazywała się Nina;
7. Śmierć nadejdzie jutro-fajnie brzmi,nie? Tyle, że do treści filmu pasuje jak pięśc do oka;
8. Szklana pułapka- biedny tłumacz nie przewidział sequeli;
9. Liberator- widział kto w tym filmie liberatora (samolot)?;
10. Terminator 2: Ostateczna rozgrywka- interwencja Ojca Dyrektora?
2. Wujaszek z Ameryki- taki funkcjonowało kiedyś podobno tłumaczenie "Ojca chrzestnego", ja bym chyba na tłumacza nasłał Lucę Brasi;
3. Szperacz księżycowy- naprawdę, bardzo bondowski przekład "Moonrakera";
4. Egzekutor- odkrywcze tłumaczenie "Strażnika prawa"- zwłaszcza, że mieliśmy już "Egzekutora" ze Schwarzeneggerem i... made by Filip Zylber;
5. Wściekłe psy- kolejny przykład jak się przyciąga do kin widzów;
6. Kryptonim Nina-pomińmy fakt, że główna bohaterka "Point No Return" nie nazywała się Nina;
7. Śmierć nadejdzie jutro-fajnie brzmi,nie? Tyle, że do treści filmu pasuje jak pięśc do oka;
8. Szklana pułapka- biedny tłumacz nie przewidział sequeli;
9. Liberator- widział kto w tym filmie liberatora (samolot)?;
10. Terminator 2: Ostateczna rozgrywka- interwencja Ojca Dyrektora?
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Eternal Sunshine of the Spotless Mind (tłumacząc: Nieśmiertelny czystego umysłu blask)
Zakochany bez pamięci. Trudno o gorsze uproszczenie tytułu... Był to jednak dobry zabieg taktyczny - mnóstwo kolorowych dresów i obcisłych spódniczek mini otarło się o kinowe fotele...
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
"Piraci z Karaibow-Skrzynia Umarlaka" podczas gdy od wieków słowa dead men's "Agent XXL" dlaczego nie mogli zostawić poprostu Big Momma
"Wirujące seks" tłumacze musieli być mocno naćpani
"Gang Dzikich wieprzy"
może to tak specjalnie w celu odstraszenia potencjalnego widza na wydanie 13 zł na ten gniot
"Hot Fuzz. Ostre psy" jak zwykle kretyński dopisek
"Wirujące seks" tłumacze musieli być mocno naćpani
"Gang Dzikich wieprzy"
"Hot Fuzz. Ostre psy" jak zwykle kretyński dopisek
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Ja do tego tłumaczenia nie mam zastrzeżeń, lepiej brzmi niż "Rezerwowe Psy".MGaździcki pisze:Wściekłe psy- kolejny przykład jak się przyciąga do kin widzów;
Nie można wymagać od ludzi zdolności przewidywania przyszłości, bez przesadyMGaździcki pisze:Szklana pułapka- biedny tłumacz nie przewidział sequeli;
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Z tą "Szklaną pułapką" to podejrzewam, że tłumacz musiał się inspirować wersją hiszpańską czy też włoską, gdzie tytuł przetłumaczono jako "La Jungla De Cristal" ("Szklana dżungla"). "Die Hard" znaczy tyle co "Twardziel", ale przyznam, że zbytnio kojarzy mi sięto z jakimś telewizyjnym śmieciem za marne grosze. Ktoś kiedys proponował tłumaczenie- "Zdychaj w bólach". Niezbyt poprawne, ale nieco lepiej brzmi...
A co do Tarantino to się dziwię, że nie zostawiono normalnego tytułu (jak w przypadku jego wszystkich późniejszych filmów). Podobno znaleźli się jeszcze inteligentni tłumacze co "Pulp Fiction" przekładali na "Kiepski kryminał" czy coś takiego (gdzieś mi się o uszy obiło).
A co do Tarantino to się dziwię, że nie zostawiono normalnego tytułu (jak w przypadku jego wszystkich późniejszych filmów). Podobno znaleźli się jeszcze inteligentni tłumacze co "Pulp Fiction" przekładali na "Kiepski kryminał" czy coś takiego (gdzieś mi się o uszy obiło).
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Brzmi kretyńsko - taki tytuł nie kojarzy się z filmem akcji, tylko horrorem z psychopatą, któremu matka w młodości zabroniła się onanizować.MGaździcki pisze:Ktoś kiedys proponował tłumaczenie- "Zdychaj w bólach". Niezbyt poprawne, ale nieco lepiej brzmi...
Już słyszę reklamę radiową - "Zdychaj W Bólach Cztery - największy hit tego roku". To by była tragedia.
Wtedy jeszcze QT nie był taką marką, by człek był niegodny tłumaczenia tytułu jego filmuA co do Tarantino to się dziwię, że nie zostawiono normalnego tytułu
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Do listy dorzucę:
Orbitowanie bez cukru - do dziś nie wiem co autor miał na myśli. Oryginalny tytuł to: Reality Bites
Orbitowanie bez cukru - do dziś nie wiem co autor miał na myśli. Oryginalny tytuł to: Reality Bites
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Pewnie jak wymyślał polskie tłumaczenie akurat reklamy leciały... i spodobała mu się taka jedna-gumy do żucia.
"Zdychaj w bólach"... Może i to brzmi jak tytuł horroru, masz rację. Ja kiedyś rozważałem tytuł "Trudny do zabicia", bo to chyba by pasowało, ale czy jest filmowe?
A pamiętam jak kiedyś w szkole na informatyce oglądałem sobie stronkę o Willisie i był tam spory plakat "Die Hard". Kolega zapytał mnie czy to jakiś niemiecki film. Po czym się roześmiał...
"Zdychaj w bólach"... Może i to brzmi jak tytuł horroru, masz rację. Ja kiedyś rozważałem tytuł "Trudny do zabicia", bo to chyba by pasowało, ale czy jest filmowe?
A pamiętam jak kiedyś w szkole na informatyce oglądałem sobie stronkę o Willisie i był tam spory plakat "Die Hard". Kolega zapytał mnie czy to jakiś niemiecki film. Po czym się roześmiał...
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
To też nie brzmi zbyt ambitnieMGaździcki pisze:Ja kiedyś rozważałem tytuł "Trudny do zabicia", bo to chyba by pasowało, ale czy jest filmowe?
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Więc chyba jedyne co mogli zrobić to... zostawić tytuł taki jak jest, czyli "DIE HARD". W sumie mnóstwo jest tytułow, które tłumaczenia raczej nie wymagają.
To jakby chcieć przetłumaczyć "Goldfingera"... choć pewne chętne osoby się znalazły. Nazwisko to chyba miało oddać rzekome żydowskie pochodzenie wroga 007, ale czy to brzmi filmowo?
Złotopalczyk
To jakby chcieć przetłumaczyć "Goldfingera"... choć pewne chętne osoby się znalazły. Nazwisko to chyba miało oddać rzekome żydowskie pochodzenie wroga 007, ale czy to brzmi filmowo?
Złotopalczyk
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Złotopalczyk
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Dwuemotus jednowyrazus - proszę o dłuższe wypowiedzi, bo w trosce o dyskusyjną jakość forum będę musiał posunąć się do ostrzejszych środków, niż zwracanie uwagi (czyli zielonych plastikowych nożyc moderatorskich
)
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Ja do tego dodam jeszcze tłumaczenie tytułu 'A love song for Bobby Long', czili 'Lokatorka'. WTF?! Ja cały czas mam problem z skojarzeniem polskiego tytułu z filmem, który (dodam całkiem przy okazji
) jest bardzo dobry i polecam fanom Scarlett J., Johna T., czy dobrych dramatów.
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Do tłumaczenia Szklanej Pułapki już się przyzwycziłam, ale ile razy słyszę Wirujący sex to ręce mi opadają.
Dodam jeszcze Fight Club, Miasto gniewu, Drogę bez powrotu (Wrong Turn) i Jeźdźca bez głowy
Dodam jeszcze Fight Club, Miasto gniewu, Drogę bez powrotu (Wrong Turn) i Jeźdźca bez głowy
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Ee tam. Jak dla mnie Podziemny krąg nie jest wcale taki zły, a zdecydowanie lepiej brzmi niż klub walki.
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Popieram przedmówcę. Tylko to jest w sumie tak, że polskie tłumaczenie już zostało wyparte z obiegu i funkcjonuje tylko w serwisach filmowych i programie TV.
- MGaździcki
- Agent Smith
- Posty: 642
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Niektóre tłumaczenia to w sumie taka miła legenda... Pamiętam, jak pacholęciem będąc, z wypiekami na twarzy oczekiwałem osiemnastki, by móc zobaczyć ów "Wirujący seks". POtem i tak obejrzałem, ale z innych powodów 
A swoją drogą, nie tylko Polacy mają głupie pomysły na tytuły. Japończycy "Dr No" przetłumaczyli na "Nie przysyłajcie żadnych lekarzy" (kto zgadnie dlaczego, może sobie dopisać dwa zera przed nazwiskiem). Zaś "Psy" to u nich "Świnie"-ale tak się akurat mówi na policjantów w krajach anglojęzycznych.
A swoją drogą, nie tylko Polacy mają głupie pomysły na tytuły. Japończycy "Dr No" przetłumaczyli na "Nie przysyłajcie żadnych lekarzy" (kto zgadnie dlaczego, może sobie dopisać dwa zera przed nazwiskiem). Zaś "Psy" to u nich "Świnie"-ale tak się akurat mówi na policjantów w krajach anglojęzycznych.
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Już o tym pisałam w odpowiednim temacie, ale powtórzę - scyzoryk mi się w kieszeni otwiera, jak pomyślę co zrobili z "Knight's Tale". Polski "Obłędny rycerz" brzmi... no w ogóle nie brzmi
Przy okazji stracone nawiązanie do Geoffreya Chaucera.
Zresztą zawsze mnie wkurza, gdy w tłumaczeniu ginie taki smaczek wpisany przez autorów oryginału. Co innego, gdy w grę wchodzi nieprzekładalna gra słów (choć naprawdę dobrzy tłumacze zdolni są do cudów, ale widać omijają filmy), a co innego gdy przez głupie niedopatrzenie ginie Skrzynia Umrzyka.
A co do "Szklanej Pułapki" pozwolę sobie na herezję - uważam, ze polska wersja jest lepsza od oryginału (no co, nie bijcie!
). Owszem, "Die Hard" lepiej się sprawdza dla całej serii, ale to nie wina tłumacza, że Hollywood cierpi na sequelozę. A w polskim tytule jest coś poetyckiego. I dobrze oddaje treść pierwszego filmu.
Zresztą zawsze mnie wkurza, gdy w tłumaczeniu ginie taki smaczek wpisany przez autorów oryginału. Co innego, gdy w grę wchodzi nieprzekładalna gra słów (choć naprawdę dobrzy tłumacze zdolni są do cudów, ale widać omijają filmy), a co innego gdy przez głupie niedopatrzenie ginie Skrzynia Umrzyka.
A co do "Szklanej Pułapki" pozwolę sobie na herezję - uważam, ze polska wersja jest lepsza od oryginału (no co, nie bijcie!
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
"Dirty dancing"?
tak poza tym - Interrupted Girl - Przerwana lekcja muzyki
Over the hedge - Skok przez płot
Hmmm jak mi jeszcze coś przyjdzie do głowy to napiszę.
tak poza tym - Interrupted Girl - Przerwana lekcja muzyki
Over the hedge - Skok przez płot
Hmmm jak mi jeszcze coś przyjdzie do głowy to napiszę.
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Hmm...Może:
Za wszelką cenę- Million Dollar Baby
Plotka- Le Placard
Edith Piaf-Niczego nie żałuję!- La Mome
I to chyba wszystko.
Za wszelką cenę- Million Dollar Baby
Plotka- Le Placard
Edith Piaf-Niczego nie żałuję!- La Mome
I to chyba wszystko.
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
hostage - osaczony, ja sie z kumplem na temat tego filmu dogadac nie moglam, bo sie go pytalam o zakladnika, a jak sie okazalo dali inny tytul
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
No tak, ale tytuł "Zakładnik" pojawił się w repertuarach jakiś rok przed "Osaczonym" 
Do klasyki polskich tłumaczeń warto dodać:
"Terminator" - "Elektroniczny Morderca"
Do klasyki polskich tłumaczeń warto dodać:
"Terminator" - "Elektroniczny Morderca"
-
katiuszka87
- Jack Sparrow
- Posty: 47
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Absolutnym klasykiem jest też chyba "Waiting for Exhale" przetłumaczone jako "Czekając na miłość".
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Więcej przykłądów, raczej znanych:
http://film.wp.pl/idGallery,4924,idPhot ... caid=183e0
http://film.wp.pl/idGallery,4924,idPhot ... caid=183e0
Re: Najgłupsze tłumaczenie tytułów
Dobrze że nikt nie mówi "Elektroniczny morderca" na Terminatora.
"A Walk to Remember" - "Szkoła uczuć" Wielce zachęcający tytuł. Nic dziwnego, że tego jeszcze nie oglądałam.
Podobał mi się komentarz autora do Świata wg Bundych.
"One Tree Hill"- "Pogoda na miłość"
Prawie jak M jak miłość
Nie miałam pojęcia, że Jezioro marzeń to "Dawson's Creek" Ten angielski tytuł trochę mądrzej brzmi niż Jezioro marzeń, chociaż kojarzy mi się trochę Dawsonem z Titanica. Odrazu widzę Leonardo DiCaprio.
"A Walk to Remember" - "Szkoła uczuć" Wielce zachęcający tytuł. Nic dziwnego, że tego jeszcze nie oglądałam.
Podobał mi się komentarz autora do Świata wg Bundych.
"One Tree Hill"- "Pogoda na miłość"
Nie miałam pojęcia, że Jezioro marzeń to "Dawson's Creek" Ten angielski tytuł trochę mądrzej brzmi niż Jezioro marzeń, chociaż kojarzy mi się trochę Dawsonem z Titanica. Odrazu widzę Leonardo DiCaprio.

