Wczoraj miałem przyjemność widzieć na żywo Comę. O koncercie dowiedziałem się zupełnie przypadkowo, w przeddzień przechodząc obok bileterii w Galerii Kazimierz, nie było więc wiele czasu na zmontowanie ekipy. Ostatecznie zgarnąłem ze sobą kuzyna i wyruszyliśmy do Klubu Studio.
Supportem łódzkiego zespołu byli Normalsi - grupa., o której dotąd nie dotarły do mnie słuchy. Muzykę grają niezłą, niemniej nie mają zbyt wiele scenicznej odwagi i charyzmy. Wokalista nie zdobył się nawet na spojrzenie na publiczność podczas wykonywania utworów, przemawiając w przerwach też nie zachwycił. Chłopaki wykorzystali jak mogli swoje pięć minut w owym dniu grając około godziny. Lwia część zgromadzonych przyjęła ich jednak indyferentnie, większość oszczędzała siły na gwiazdę wieczoru. Następnie na scenę wchodzi Coma i atmosfera diametralnie się zmienia. Rogucki nie daje fanom chwili wytchnienia, balladę „Leszek Żukowski” - najmniej dynamiczny utwór serwuje dopiero pod koniec występu na bis. Już wcześniej zapowiedział, że na bis będą trzy utwory o ile publiczność będzie miała jeszcze siły by się z nimi zmierzyć. Rzeczywiście, pod koniec zgromadzeni już wysiadali kondycyjnie, ja sam już padałem z nóg i ledwo wydawałem z siebie jakiekolwiek dźwięki. Ogólnie oceniam ten koncert wysoko - zespół na żywo wypada świetnie, wokal Roguckiego brzmi równie dobrze jak na płytach. Poza tym lider umie porwać publiczność, widać że nie jest to jego pierwszy występ i zdołał się już wyrobić. Jedynym minusem jest brak tak nieodzownych na takiej imprezie utworów jak „Nie wierzę skurwysynom” i „100 000 jednakowych miast”, którego domagała się publiczność. Nie zdołało to jednak osłabić wrażeń jakie towarzyszyły mi po występie. Mimo zmęczenia, pustynnego pragnienia, wylania z siebie wszystkich zasobów wody („A teraz ogłaszam samoistny konkurs mokrego podkoszulka”
Setlista:
1. PWZM
2. Czas globalnej niepogody
3. Chaos Kontrolowany
4. System
5. Sierpień
6. Święta
7. Wojna
8. Listopad
9. Nie ma Joozka
10. Tonacja
11. Skaczemy
12. Dyskoteki
13. Zbyszek
14. Schizofrenia
Bis:
15. Ostrość na nieskończoność
16. Leszek Żukowski
17. Cisza i ogień

