W kinie bywam coraz rzadziej - przykładem może być chociażby ten rok - 1 raz
Tak więc jak dla mnie jedynym argumentem za kinem jest wielkość obrazu - są filmy zrobione z takim rozmachem, że na niewielkich wymiarach się tego nie poczuje. I właśnie wtedy warto wydać tych kilkanaście złotych na bilet.

