"Mutant" - Jeden z koszmarnych horrorów. Najbardziej straszy fabułą i wykonaniem. Przez prawie cały czas trwa starcie między garstką ludzi, a ogromnymi robalami. Jednym słowem o przerażeniu nie ma mowy. Ciągle akcja i, że tak ją określę nawalanka, która prowadzi jedynie do znużenia widza. Oglądając ten film wciąż oczekiwałem na zakończenie. Normalny człowiek skończyłby seans po kilkunastu minutach.
"Nosiciel" - film o pewnym nieszczęśliwcu, którego ciało zostało skradzione przez firę zajmującą się zmienianiem wyglądu zewnętrznego. Dosłownie świetne...
"Ali G" - to juz była poprostu masakra... Typowy film służący do odmóżdżania amerykańskich nastolatków. Scena z psem na początku jest dobijająca, a cały film niezmiernie głui, ale takie już są te komedie młodzieżowe. Jedna gorsza od drugiej...
"Jądro Ziemi" - takiego beznadziejnego aktorstwa, to już dawno nie widziałem. Kilka scen gdzie następuje walka o życie to po prostu pokaz prymitywnych umiejętności. Nie widać paniki, czy też strachu. Jednym słowem bardzo sztucznie. Taki jest ogólnie cały film. O nudzie już nie wspominam...
Misja na Marsa - próby oglądnięcia tego filmu w całości zakończyły się dla mnie porażką. Trzy razy próbowałem wytrwać do końca, a mimo to za każdym zasypiałem. Strasznie monotonny film...
To nie jest kolejna komedia dla kretynów - bardzo mylący tytuł, gdyż cały ten film jest kretyński! Beznadziejny humor, niezbyt apetyczne sceny itd. Kto oglądał ten z pewnością wie o czym mówię. Twórcy starali się parodiować niektóre filmy (Cruel Intentions, American Pie), ale wyszło to po prostu żałośnie. Jest jednak jedna zaleta: muzyka. Przede wszystkim "Tainted love" w wykonaniu Mansona. Reszta w sam raz dla mało wybrednych nastolatków, których mózgi są już mocno zużyte.
Córka prezydenta - jeden z najbardziej naiwnych i najbardziej przesłodzonych filmów jakie widziałem. Trudno mi pojąć co było celem reżysera i do jakich odbiorców skierował to wątpliwe dzieło.
A jak wyglądają Wasze notowania?

