Już myślałem, że tegoroczna zima będzie bez śniegu, że tak wysokie temperatury zdołają się nadal utrzymać, a jak widać za oknem: czar prysnął. Mam nadzieję, że przynajmniej nie zasypie okolic Krakowa bardziej, niż miało to miejsce podczas wczorajszego debiutu. Drzwi mojego domu od bramy dzieli ok 80 metrów, więc perspektywa odśnieżania jest bardzo przygnębiająca.
Zawsze lubiłem zimę, widok martwej przyrody, ale ten rok przyzwyczaił mnie do innych klimatów i żal mi się z nimi rozstawać

