
Info o filmie:
reżyseria: Tim Burton
scenariusz: John Logan
zdjęcia: Dariusz Wolski
muzyka: Stephen Sondheim
produkcja: USA, Wielka Brytania
data premiery: 22.02.2008 (Polska), 21.12.2007 (Świat)
obsada: Johnny Depp, Helena Bonham-Carter, Alan Rickman, Timothy Spall
Fabuła:
Film powstał na podstawie broadwayowskiego musicalu, który opowiadał historię Benjamina Barkera, znanego również jako Sweeneya Todda. Mężczyzna wynajął zakład fryzjerski w Londynie, co stało się podstawą do zawiązania niebezpiecznego związku z tajemniczą panią Lovett...
(źródło: filmweb.pl)
Bardzo chciałam obejrzeć ten film ze względu na ciekawy plakat, a także występującego tam Deppa i Helenę Bonham-Carter. Gdzieś mi mignęło, że to musical (nie czytałam opisu), ale i tak byłam trochę zaskoczona. Pomyślałam jednak, że z taką obsadą i reżyserem film musi okazać się dobry i ciekawy dla mnie, osoby, która obejrzała tylko jeden musical - Ewitę.
Na uwagę zasługuje przede wszystkim muzyka, która jest rewelacyjna - mroczna, intrygująca. Również zdolności wokalne aktorów są miłą niespodzianką i przyjemne dla ucha. Johnny Depp miał szczególnie udaną charakteryzację, wyglądał na naprawdę demonicznego golibrodę. Helena jest znana, powiedziałabym, z dość kontrowersyjnego wizerunku i ta rola idealnie do niej pasuje. Zaskoczył mnie widok Alana Rickmana, który chociaż zostaje przyćmiony przez wspomnianych przeze mnie aktorów, to jednak pokazuje (jak zwykle) klasę. A jego podśpiewywanie (teraz trudno mi je przytoczyć, ale chodzi mi mniej więcej o to: paraparapapa) wywołuje uśmiech. Timothy Spall wyglądał odrażająco i przebiegle i także wywiązał się dobrze z tej kreacji aktorskiej.
Kostiumy są świetne (nominacja do Oscara), a także scenografia (Oscar).
Sweeney Todd jest ciekawy, przekonał mnie do musicalu. Film jest mroczny, trochę krwawy i generalnie nie dla osób o bardzo słabych nerwach.
Bardzo mi się podobał i go gorąco polecam.

