
Rolą u boku Liv Ullman w sztuce "Ghosts" zwrócił na siebie uwagę reżysera Mike'a Nicholsa, który zaangażował go, zamiast Harvey Keitela, do udziału w swoim spektaklu "Hurlyburly". Zadowolony z pracy Kevina na scenie Nichols zaproponował mu rolę w filmie. Spacey debiutował w 1986 r. a już w dwa lata później pojawił się w obrazie, który okazał się przebojem sezonu: "Pracująca dziewczyna". Zachwyt krytyków aktor wzbudził występem na Broadwayu w sztuce "Long Day's Journey Into the Night". Partnerował tam Jackowi Lemmonowi, z którym też zrobił kilka następnych filmów: "The Murder of Mary Phagan" i "Tato". Spacey otrzymał też nominację do nagrody Tony za rolę gangstera w sztuce Neila Simona "Lost in Yonkers". Jednak naprawdę sławny stał się dopiero w latach 90. Rola Johna Doe, mordercy o twarzy dziecka w filmie "Siedem" przyniosła mu uznanie nie tylko krytyków, ale i widzów. W 1996 r. został nominowany do Oscara i od tej pory jest zaliczany do grupy najlepszych aktorów Hollywood. W tym samym roku Kevin Spacey zadebiutował jako reżyser filmem "Albino Aligator" opowiadającym o trzech złodziejach, którzy omyłkowo zostają wzięci za zawodowych morderców.(filmweb.pl)
-----------
Jeden z moich ulubionych aktorów. Widac ze umie sobie dobrać role. Ma na swoim koncie wiele świetnych filmów. Mnie osobiście bardzo podobał się w K-Pax i Siedem. Ale równieeż w American Beauty. Jego postacie są niezwykle naturale a jednocześnie ciekawe. Potrafi zagrać i świetnie wykreować każdą rolę. Raz gra miłą i opanowaną osobę a innym razem potrafi być "psycholem".

