A ja jednak się nie wgłębiałam w tworzenie danych postaci, albo może inaczej już w historię "Piratów..." i niestety nic na ten temat nie wiem, ale przyznam iż w dwójce był kimś nowym i może bardziej fascynował niżeli w trójce...Aletheia pisze:(przy okazji, byłam święcie przekonana, że jego cała fizjonomia to lateks, a tylko macki animowane. Jak zobaczyłam materiały z planu, to zaliczyłam niezły szczękopad. Tutaj już F/X-owcom kłaniam się w pas).
Aletheia pisze:Naprawdę tak im było trudno przewidzieć wynik?
Może oni mieli taki zamiar, by jednak Jack'a nikt nie mógł przebić, chociaż nie wiem czy komukolwiek by się to udało, szczerze w to wątpie...
Jude Law? hmm... jeśli chodzi o grę to jest w tym o wiele lepszy co udowodnił nie raz, aczkolwiek w tym filmie chodziło pewnie scenarzystom o ozdobę jak tworzyli postać Will'a tak więc musiał nim zostać przystojny aktor, który najlepiej sprawuje się w rolach tylko na pokazAletheia pisze:Z tych wszystkich niedoszłych, ciekawi mnie jaka byłaby wersja Jude'a Lawa
Powracajac do Jones'a to mi akurat ten moment się nie spodobał, może miał wiele w zanadrzu, ale nie było to dobrym pomysłem, bo przecież z Jack'iem mieliśmy styczność no chyba, ze chcieli przedstawić nam silnego, wszystko mogącego Jones'a...
Niestety nie miałam okazji, ale jak dla mnie do kina się idzie by zobaczyc film, a nie by czytać sms-y czy też wcinać jakieś żarełko - kompletny obłęd, a później jak sama napisałaś nie wiedzą o co chodziło w filmie, albo po prostu gubili się...Aletheia pisze:Też się z takimi "bystrymi" spotkałaś?

