To będzie bardzo długi post. Żeby nie było, że nie ostrzegłam
I tak pewnie kogoś pominę, a potem będę się zastanawiać jak mogłam...
Moje uczucia do poniższych panów mają różną skalę, od ciepłego zainteresowania po uwielbienie, ale podaję w porządku alfabetycznym, z dwóch powodów. Po pierwsze, jak mogłabym krzywdzić rankingiem Panteon? Po drugie, ranking sprawiłby mi sporo trudności. Oni się pobiją, a mnie będzie bolało, nie ma głupich... ;-)
Wzór jest następujący:
Aktor
Uzasadnienie.
W czym mi się najbardziej podobał.
Najpierw światowcy.
Sean Connery
Powiedzenie "Jest jak wino. Im starszy, tym lepszy" jest wyświechtane od nadużywania. On jest tak naprawdę jedynym przypadkiem, do którego te słowa pasują. W nim widać, czym się różni godność od nadętego patosu.
Imię róży, Indiana Jones i Ostatnia Krucjata, Szukając siebie.
Johnny Depp
Nie wystarczy mieć talent, trzeba jeszcze umieć zrobić z niego użytek - on talentu nie marnuje. Od dwóch dekad udowadnia, że jest naprawdę Artystą Kina, pełnoprawnym współtwórcą swoich filmów. Zaangażowanie, kreatywność, intuicja artystyczna - i to wszystko w opakowaniu wyjątkowym nawet jak na standardy Hollywood ;-) . Razem to daje Aktora Doskonałego. Na naszych oczach rośnie Legenda Kina. Ewentualnych oponentów uczciwie uprzedzam, że szkoda na mnie klawiatury, w tej kwestii jestem nieprzemakalna na argumenty. Trudno o rzeczową dyskusję z zadurzoną idiotką...
Piraci z Karaibów, Sleepy Hollow, From Hell (jak na jego możliwości, rola przeciętna, ale JAK WYGLĄDAŁ... ;-) ),
Czekolada (niekoniecznie musi zajmować pół scenariusza, żeby zwracać uwagę).
Michael J. Fox
Wyjątkowa naturalność. To jeden z aktorów, którym bez problemu wybaczam, że powielają role. No i jest niezastąpiony, jeśli idzie o wpadanie w panikę
Powrót do przyszłości, Przerażacze, Pieniądze albo miłość.
Morgan Freeman
W jakiś wyjątkowy sposób budzi zaufanie i wprowadza do filmu kojący spokój. Chciałoby się nazywać go przyjacielem.
Skazani na Shawshank, Siedem, Robin Hood: Książę złodziei.
Mel Gibson
Niesamowita energia, mógłby służyć jako awaryjna bateria dla całego miasta. Jest jednym z tych, którzy potrafią naturalnie i przekonująco łączyć komedię i dramat w jednej postaci - zdolność cenna i godna uwagi. Potrafi złapać za serce.
Zabójcza broń, Maverick, Ptaszek na uwięzi, Okup.
Jeff Goldblum
Czasem po prostu budzi sympatię, ale niekiedy stać go na charyzmę, która prawie rozsadza ekran. Poza tym to jeden z najpiękniejszych głosów kina.
Mucha, Park Jurajski, Ucieczka w noc.
Steve McQueen
Legenda. Była w nim jakaś niezwykła koncentracja, którą zarażał widza. Kiedy się pojawiał, reszta filmu była dla niego tłem, wręcz rozgrzewał ekran.
Wielka ucieczka, Siedmiu wspaniałych.
Joe Pesci
Jest w nim coś, co powoduje, że chce się go przytulić

. Co ciekawe, potrafi przejść od "narwanego ale miłego gościa" do "śliskiego drania" bardzo niewielką zmianą środków, zachowując wiarygodność w obu wersjach.
Reporter (Tak! Pesci to nie tylko "kolejny konusowaty jajcarz", udowadnia to tym filmem.),
Mój kuzyn Vinnie.
Kurt Russell
Już mu wystawiłam pomnik w temacie o "Ucieczce z NY". Poza tym lubię jego antygwiazdorskie podejście do własnej osoby. To facet, który był świadkiem sporej części historii kina i Hollywood, a patrząc wyciągał wnioski.
Ucieczka z Nowego Jorku, Ucieczka z Los Angeles, Coś, Policja, Cud w Lake Placid, Galaktyczny żołnierz/Żołnierz przyszłości ("Podobał się" to nie do końca właściwe w tym wypadku określenie. Filmiszcze to nędzne, a rola bardzo nieprzyjemna w oglądaniu - ale odpracowana z niewątpliwym zaangażowaniem, pomysłem i talentem.),
Kapitan Ron (Jako film - kompletne dno. Rola - parodystyczna do granic wytrzymałości. A niekiedy poza granice. Ale jest kilka scen, pojedynczych ujęć nawet, naprawdę niezapomnianych

).
Wesley Snipes
Może to zaskakujące, ale on jakimś sposobem do akcyjniaków wprowadza sugestię myślenia. Jego postacie robią wrażenie, jakby potrafiły nie ograniczać się do walenia w szczękę. Nie wiem czemu, ale tak go odbieram.
Pociąg z forsą, Ślicznotki (Co, zdziwko? ;-) . Ze wszystkich aktorów, którzy grali transwestytów, a wielu ich było, jemu jednemu udało się wyglądać rzeczywiście jak kobieta, i to wcale niebrzydka. Zdumiewające, jeśli wziąć pod uwagę jego normalny wygląd.)
Bruce Willis
On umie zagrać tylko jedno. Ale za to dobrze!!!

Choć przyznam, że nieźle mu też wychodzi spokojne, zimne draństwo (vide "Stan oblężenia").
Szklana pułapka, Randka w ciemno (On ci to był powodem, dla którego na tym filmie autentycznie spłakałam się ze śmiechu.)
Teraz nasi.
Jan Englert
Klasa i styl. Jak kiedyś napisała Joanna Chmielewska, "trudno się dziwić, że na jego widok kobieta dostaje małpiego rozumu" (cytat z pamięci, niestety). Twardo wierzę, że byłby najlepszym Petroniuszem.
Wielka wsypa, Komedia małżeńska, Złoto dezerterów.
Janusz Gajos
Spokój, opanowanie, ciepło. Potrafi wywołać uśmiech oszczędnymi środkami.
Fuks, Żółty szalik (To on robi ten "film" - tylko dla niego warto to w ogóle oglądać. Wielka rola.)
Marek Kondrat
Być może najlepszy z polskich aktorów. Fachowość i zaangażowanie. Klasa światowego formatu.
C.K. Dezerterzy, Pułkownik Kwiatkowski.
Wojciech Malajkat
Budzi nieodpartą sympatię. Ma szczególny rodzaj ciepłego, spokojnego, czasem nieporadnego wdzięku. Nie próbuje na siłę błyszczeć, ale jednak błyszczy.
Miłość w przejściu podziemnym, Ogniem i mieczem (jeden z jaśniejszych punktów tego filmu), a także
Shrek i
Epoka lodowcowa. Szczególnie ta ostatnia, nie byłaby dla mnie tym samym filmem bez niego

.
Zbigniew Zamachowski
On pokazuje po co nam aktorzy charakterystyczni. Chodzący talent, nie tylko komediowy.
Zawrócony (Za ten film powinien mieć pomnik na dziedzińcu jakiejś filmówki. Z wyciągniętą ręką, żeby studenci mieli co całować w drodze na egzamin...). Świetny w kameo (Np.
Pianista) i w teatrze telewizji. Na przykład
Randka z diabłem (Adaptacja "Wszyscy jesteśmy podejrzani" J. Chmielewskiej. Adaptacja bardzo marna, ale jego rola ŚWIECI! To roztrzęsienie po znalezieniu ofiary zbrodni...

)