Strona 1 z 1

Znaki

: 2006-08-02, 10:04
autor: Dusqmad
Obrazek Obrazek

Recenzja filmu Znaki (autor: Dusqmad)

Info o fabule:
Tytuł oryginalny: Signs
Reżyseria: M. Night Shyamalan
Scenariusz: M. Night Shyamalan
Zdjęcia: Tak Fujimoto
Muzyka: James Newton Howard
Produkcja: USA
Gatunek: Thriller/Science fiction
data premiery: 2002-11-08 (Polska) , 2002-07-29 (Świat)
Obsada: Mel Gibson, Joaquin Phoenix, Rory Culkin, Jose L. Rodriguez, Greg Wood

Fabuła:
Film opowiada o Grahamie Hessie - pastorze, który po śmierci żony traci wiarę i definitywnie zrywa z Bogiem. Po tym wydarzeniu zamieszkuje z bratem i dziećmi na farmie, by pewnego dnia odkryć tajemnicze znaki na polu kukurydzy…

Jako, że jest to twór Shyamalana nie brak specyficznego klimatu. Bardzo smakowitym kąskiem jest ta cała, pełna napięcia atmosfera. Widz cały czas wraz z bohaterami odlicza, czeka. Na co? Ano na nieuchronny koniec. Niby jest to thriller sf, aczkolwiek pod tą otoczką kryje się coś całkowicie innego, ludzki dramat. Bohaterowie więcej sił poświęcają na walkę ze swoimi wnętrzami, a nie przybyszami z kosmosu. Wszyscy przeżyli tragedię, coś stracili. Ten wątek odgrywa niezmiernie ważną rolę w budowie całego, szalenie gorzkiego klimatu. Poza tym Shyamalan stopniowo buduje napięcie. Już od początku da się je odczuć, aż w końcu sięga zenitu. Zaznaczę jeszcze, że wrażenie zrobiła na mnie postać głównego bohatera. Jest taki, jak wielu z nas. Też ma problemy, też coś stracił. Do pewnego czasu wszystko jest pięknie, aż w końcu nadchodzi zakończenie - typowo amerykańska superherosowo-happy endowa bzdura. Aż żal serce ściska, że pokuszono się o taki motyw.

Jeśli chodzi o wykonanie, to trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Aktorstwo jest na poziomie całkiem dobrym. Przede wszystkim swoją nietuzinkową postać świetnie odegrał Joaquin Phoenix pozostawiając gdzieś w tyle samego Gibsona. Z młodszymi o pokolenie aktorami też nie jest źle. Następnym mocnym punktem jest ścieżka dźwiękowa Jamesa Newtona Howarda wzorowana na muzyce z „Psychozy” i „Bliskiego spotkania trzeciego stopnia” i oczywiście zdjęcia Taka Fujimoto.

Kończąc wątek - „Znaki” są filmem, który polecam każdemu. Mimo, iż ich reżyser ma większy potencjał (zakończenia!) to jednak stworzył coś co nie stanowi jedynie dodatku do popcornu, ale również zmusza do kilku refleksji. Jakie są wasze opinie?

Re: Znaki

: 2006-08-03, 11:37
autor: Hukaa
Film bardzo fajny. Najbardziej podobał mi się ten klimat pełen grozy. No i oczywiście ten ufolud ^^ :mrgreen:

Re: Znaki

: 2006-09-17, 12:45
autor: Theoricus
Pełna napięcia atmosfera? :-| Kiedy? :shock: Chyba byliśmy na różnych filmach ;P Ogólnie film w napięciu w ogóle nie trzyma, ale nie można mu odmówić atmosfery tajemniczości - to jest niewątpliwie plus. Ale np. scena gdy zamknęli się w piwnicy w ciemnościach, albo scena pierwszego ujrzenia ufoluda na ekranie telewizora - niezłe były obie, fakt :D. Mała Bo też była fajna, może kiedyś zrobi karierę aktorską, ale poza tym to film-uchodzący-w-tłoku. 6/10, nie popisali się twórcy :<

Re: Znaki

: 2006-09-17, 21:11
autor: Siepacz
Film szczerze mówiąc moim zdaniem średni, napięcia w nim niewiele fabularnie też nic specjalnego choć trzeba przyznać że jedno mi się w nim bardzo podobało - ukazanie tego że nic nie dzieje się bez przyczyny i jest z góry zaplanowane, i czy tak jest w rzeczywistości czy nie w filmie wyszło świetnie, niestety to za mało żeby film uznać za dobry.

Re: Znaki

: 2006-09-18, 19:46
autor: claris
Rzeczywiście, było bardzo niewiele momentów strasznych.. Ale film i tak mi się podobał. Może to dlatego że bardzo lubię J.Phoenixa...

Re: Znaki

: 2006-09-27, 16:42
autor: fobia
Całkiem niezły film chociaż nie jest to jakiś hit. Klimat może i był ale dość znikomy. 7/10

Re: Znaki

: 2006-10-03, 18:39
autor: lox_halcyon
Jeden z moich ulubionych i wbrew temu co twierdzą poprzednicy, klimat to jego mocna strona, tak jak, co nie jest często spotykane w tego typu filmach, humor. Numero Uno jeśli chodzi o Shyamalan'a, nawet Szósty Zmysł zostaje w tyle.

Re: Znaki

: 2006-11-14, 20:10
autor: BlackDog
W związku z tym, że puszczali na Polsacie - obejrzałem. Muszę powiedzieć, że klimat był, ale jakiś nijaki i niezbyt pociągający. Osobiście spodobały mi się role Mela Gibsona i Phoenixa, ale dzieciaki też dobre były :) I zgadzam się, że fajna była ta scenka, gdy ufolud pokazany był w telewizorze. Jednak ogólnie nic szczególnego.

Re: Znaki

: 2007-02-10, 12:55
autor: Scourge33
Zastanawiam się dlaczego zarzucacie temu filmowi, ze nie trzyma w napięciu. Może i reżyser nie karmi nas wstrząsającymi obrazami, ale niepokój buduje przede wszystkim dźwięk i muzyka (w "Szósty zmysł" było odwrotnie). Scen w których pojawiają się ufoludy jest niewiele, ale mimo tego klimatu nie można odmówić.
Jednak o sile tego tytuły stanowi ludzki dramat, gorzka piguła którą główni bohaterowie muszą przełknąć by dalej normalnie żyć. Troszeczkę szkoda ze film nie ma struktury otwartej: każe nam przyjąć że nic nie dzieje się bez przyczyny (wina niestety zakończenia); ja to odebrałem jako narzucanie swoich poglądów. Ale i tak brawa!
Ci co oczekiwali masy efektów specjalnych, itp. będą zawiedzeni; pozostałym powinno odpowiadać. Aktorsko bez zarzutów!
Moja obiektywna ocena 8,5/10

Re: Znaki

: 2007-02-24, 21:01
autor: Mela0607
Fabuła nie z tej Ziemi :P ale trzyma w napięciu... chociaż oryginału już nawet nie pamiętam, ponieważ "Straszny film 3" bodajże albo 4 część ?! Już nie pamiętam to jakoś obrzydził mi ten film i jeśli tylko ktoś wspomina film "znaki" to ja od razu zastanawiam się co było skoro tylko przychodzą mi na myśl scenki z "Strasznego filmu", mam nadzieję, że będzie mi dane znów zobaczyć "Znaki" i przypomnieć sobie wszystko i już wtedy nie będę kojarzyć tego filmu ze "Strasznym Filmem" :-(

Re: Znaki

: 2007-03-10, 11:28
autor: skiszony
mnie się ten film szalenie podobał. w ogóle jestem fanboyem Shyamalana ;) Mel Gibson i przede wszystkim Jaquin Phoenix (świetny aktor, naprawdę) wywiązali się z zadania celująco. gdy oglądałem Znaki po raz pierwszy, napięcie cholernie mnie trzymało i nie umiałem usiedzieć na krześle :P

no, ogólnie, to jak będę miał możliwość obejrzeć ten film raz jeszcze, to niezwłocznie to uczynię.

Re: Znaki

: 2007-03-10, 17:48
autor: Aquariia
Mnie też się podobałał. Ciekawy scenariusz. Według mnie bardzo trzymał w napięciu. Lubię taką tematykę. Jak najbardziej zgadzam sie z tym, że Mel Gibson i Jaquin Phoenix zagrali świetnie. Tege drugiego bardzo polubiłam po tej roli. Ufolud w telewizji był dobry(ciekawe czego nie dostał Oscara ;-) ?)

Re: Znaki

: 2007-03-10, 18:06
autor: iskierka
skiszony pisze:Znaki po raz pierwszy, napięcie cholernie mnie trzymało i nie umiałem usiedzieć na krześle
jakie napiecie, myslalam ze zasne na krzesle :-P

Re: Znaki

: 2007-03-13, 00:17
autor: KeniG
A zwróciliście uwage na odzyskanie przez Mela wiary? :) W Realu podobno się nawrócił niektórzy nawet twierdzą ze fanatykiem się stał (ale to ci złośliwi :evil: ) I postać którą zagrał równierz wiare odzyskała z tego co pamiętam :)
Scourge33 pisze:Zastanawiam się dlaczego zarzucacie temu filmowi, ze nie trzyma w napięciu
Dokładnie akcja może i się wlecze (ale dzięki temu uzyskano klimat niepewności i oczekiwania na "coś") ale napięcie jest umiejętnie budowane, widz co jakiś czas jest karmiony nowymi informacjami aż w kulinacyjnej scenie wszystko się wyjaśnia a bohaterowie doznają czegoś w rodzaju "oczyszczenia". Film genialny nie jest ale wybija się ponad przecietność i można go nawet uznać za bardzo dobrą produkcje ;) Nie jest to kolejna "młucka" być może nie pochlebne opinnie wynikają ztego że film był reklamowany jako mega super film o ufolach. Podobnie było z Osadą ale ten film akurat moim zdaniem jest kiepawy bo przy odrobinie zastanowienia rozwiązanie zagdaki można przewidzieć choć Osada ma swoich fanów i wielbicieli ;) W kazdym razie 6 Zmysłu Znaki nie przebiły.

Re: Znaki

: 2007-08-04, 21:35
autor: Rubenos
Obejrzałem w telewizji. 8/10. Film klimatyczny, dobrze trzyma w napięciu, co jest w dużej mierze zasługą operatora. Bardzo fajne ujęcia, świetne sceny w piwnicy. Zakończenie jednak rozczarowuje, ale może to takie drobniutkie odniesienie do Wojny Światów? ;)

Re: Znaki

: 2007-08-06, 19:39
autor: Aquariia
Rubenos pisze: drobniutkie odniesienie do Wojny Światów? ;)
Trzeba będzie wkońcu tę Wojnę Światów obejrzeć.
Zgadzam się co do zakończenia. Film zaczyna się bardzo dobrze, później trzyma poziom, a w zakończeniu jakby czegoś brakowało.
Dopiero w sobotę zauważyłam, że Bo zagrała Abigail Breslin. Jakoś nie skojarzyłam jej jak oglądałam Małą Miss.

Re: Znaki

: 2007-08-06, 20:54
autor: Dusqmad
Aquariia pisze:Film zaczyna się bardzo dobrze, później trzyma poziom, a w zakończeniu jakby czegoś brakowało.
Nie no, zakończenie jest takie jak być powinno, tylko za ten baseballowy motyw należy się Shyamalanowi Oscar w kategorii "scena, która zaszkodziła filmowi". A później gość użala się, że krytycy jadą po jego filmach i wolą "Spidermana 2", niż "Osadę"...

Re: Znaki

: 2007-08-06, 20:56
autor: Rubenos
Ogólnie śmieszy mnie ten "cud" z dwoma słowami "patrz i wal". :lol:
W zakończeniu nie podoba mi się taka "nagłość" odwrotu obcych.

Re: Znaki

: 2007-08-20, 16:37
autor: Issa
Film nagrałam sobie kiedyś na kasecie, a dzisiaj postanowiłam obejrzeć.
Pierwsze, co nasuwa mi się na myśl, to klimat. Znaki od początku do końca utrzymane są w specyficznym, tajemnicznym, pełnym napięcia klimacie. Raz to aż podskoczyłam ze strachu (moment, kiedy na taśmie z czyichś urodzin pojawił się Obcy; akurat w tym samym czasie dostałam esemesa). Jednakże pojawiają się pewne elementy humorystyczne, które w jakimś stopniu rozładowują napięcie - czapki ze sreberka.
Tematyka o kosmitach jest ciekawa, choć nie jest świeża. W telewizji było już dużo dokumentów i innych filmów o życiu pozaziemskich istot. Jednakże oglądałam z zaciekawieniem, które apogeum osiągnęło w scenie w piwnicy.
Gra aktorska jest w porządku. W 100% procentach zgadzam się z Michałem:
Dusqmad pisze:Przede wszystkim swoją nietuzinkową postać świetnie odegrał Joaquin Phoenix pozostawiając gdzieś w tyle samego Gibsona.


Kiedy Merrill złapał kij baseballowy i zaczął nim atakować kosmitę - rozczarowałam się. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy i to bynajmniej nie jest na korzyść filmu. Wg mnie zepsuli tę scenę... Co prawda ładnie łączy się z ostanimi słowami zmarłej żony i w ogóle z karierą Merilla, ale bez przesady. Na kosmitę z kijem baseballowym! Śmiech na sali.
Podobało mi się to, że Graham uwierzył w cud i wrócił do pracy duchownego. Optymistyczne zakończenie.

Ogólnie film jest świetny aż do momentu rozprawy z obcym.

Re: Znaki

: 2007-08-20, 17:58
autor: sylwu$
Jeden z nielicznych filmów SF, który mi sie podobał ;)

Re: Znaki

: 2007-08-20, 22:08
autor: Aquariia
Owszem na kosmitę z kijem to troche dziwne, ale mnie się podobało, tworzyło to postać graną przez Joaquin'a Phoenix'a jakby skończoną (nie wiem jak to na pisać). Dzięki tej roli polubiłam Joaquin'a Phoenix'a do którego zraziłąm się w "Osadzie"