Strona 1 z 2
Gnijąca panna młoda
: 2007-06-29, 21:57
autor: ble
Info o filmie:
reżyseria: Mike Johnson , Tim Burton
scenariusz: Caroline Thompson , Pamela Pettler
zdjęcia: Pete Kozachik
muzyka: Danny Elfman
gatunek: Animacja, Czarna komedia
data premiery: 2005-10-28 (Polska) , 2005-09-08 (Świat)
obsada: Johnny Depp, Helena Bohnam Carter, Emily Watson
Fabuła:
W małym, pruderyjnym wiktoriańskim miasteczku, Nell i William Van Dort planują związać swego syna Victora z cichą córką arystokratów Maudeline i Finisa Everglotów. Kiedy Van Dortowie przybywają do domu Everglotów, Victor zdaje sie byc zbyt stremowany perspektywą małżeństwa i lokalny pastor Galswells odwołuje ceremonię do czasu aż Victor nauczy się wypowiadać poprawnie swoją kwestię na ślubnym kobiercu. Zawstydzony, Victor wyrusza do lasu by w samotności nauczyć się tekstu. Pragnąc by wszystko wypadło jak najlepiej zakłada ślubną obrączkę na jedną z gałęzi wyobrażając sobie, że jest to dłoń panny młodej. Istotnie, należy ona do panny młodej. Ale tej Gnijącej...
(żródło: FilmWeb)
Ooo, pod tym filmem podpisuję się dwoma rękami. Tim Burton, Danny Elfman i Johnny Depp. Czego chcieć więcej? To po prostu nie mogło się nie udać. Tą animacje kocham za wszystko. Nawet trudno mi tu znaleźć jakieś mankamenty. Jeśli oglądać (a to jest chyba oczywiste

), to tylko z napisami.

Re: Gnijąca panna młoda
: 2007-06-30, 13:27
autor: Ktoś
Nie wiem nawet czy jest wersja zdubbingowana?
Cudowny film, głos Johnnego Deppa stworzyłby nawet z najgorszego filmu conajmniej film godny wyróżnienia ;-)
A na serio to ciężko sie tu do czegoś przyczepić, ale ja zawsze musze coś więc napisze tylko że początek nieco mi sie dłuzył i te początkowe piosenki, ale potem film ogląda sie jak marzenie, fabuła świetna i oryginalna, a szczególnie wyrożnic tu należy zdięcia, ktore są efektem wielomiesięcznej, misternej pracy nad drobiazgami. Dzięki temu filmowi Burton skoczył na liste moich ulubionych twórcow filmowych.
Re: Gnijąca panna młoda
: 2007-06-30, 14:00
autor: ble
Ktoś pisze:Nie wiem nawet czy jest wersja zdubbingowana?
Zdubbingowana nie wiem, ale widziałam z lektorem. Profanacja dzieła

Re: Gnijąca panna młoda
: 2007-06-30, 14:04
autor: Ktoś
To jest jawne bezczeszczenie dzieła!!! gorszy od dubbingu jest tylko lektor!!!
Dobrze że sie jeszcze nie spotkala z tą wersją
Re: Gnijąca panna młoda
: 2007-07-06, 08:15
autor: KhAn
Film jest genialny ;-) cóż mogę dodać więcej jak przedmówcy już praktycznie powiedzieli wszystko ;-) dawno nie widziałem tak wspaniałej animacji, w której by się tyle rzeczy działo i tak genialnie stworzonej

Polecam wszystkim ;-)
Re: Gnijąca panna młoda
: 2007-07-25, 08:59
autor: Inspiration
'Gnijąca panna młoda' nie spełniła moich oczekiwań. Nastawiłam się na bardzo dobre kino z wciągającą fabułą i niestety zawiodłam się. Chyba jednak wolę 'Miasteczko Halloween' również pana Tima Burtona. Natomiast jeśli chodzi o postacie w tej animacji, to podobał mi się Napoleon ;-) Nie od razu zorientowałam się, że to on

Re: Gnijąca panna młoda
: 2007-07-25, 14:54
autor: Ocky
a mnie sie spodobala dbalosc o szczegoly. tam nawet kosci klekotaly

Re: Gnijąca panna młoda
: 2007-07-25, 17:08
autor: Ktoś
Ocky pisze:a mnie sie spodobala dbalosc o szczegoly. tam nawet kosci klekotaly

To u Burtona charakterystyczne. to samo można zauwązyć w Miasteczku Hallowen

Re: Gnijąca panna młoda
: 2007-07-25, 17:19
autor: Ocky
bo Burton jest swietnym rezyserem i ma niezwykly zmysl do tworzenia calej otoczki do opowiadanej przez siebie historii. Pisalam w recenzji Soku z Zuka o jego kolorach. Zreszta w Corpse Bride bardzpo jaskrawo zestawia dwa siwaty, nad gleba i pod gleba : Pierwszy jest szary, skosnialy, nudny i chyba nigdy nie ma tam slonca,a pod ziemia wrecz przeciwnie.

Re: Gnijąca panna młoda
: 2007-10-14, 14:07
autor: Scourge33
Ja akurat oglądałem wersję z polskim lektorem, na szczęście ten zabieg ominął piosenki, i nie przeszkodziło mi to w odbiorze dzieła. Świetnie napisany scenariusz i dbałość o szczegóły tak graficzne jak i fabularne. Co chwila natykamy się na pewne smaczki w postaci opadających szczęk itp. Podczas seansu uśmiech z twarzy mi nie schodził, bo co chwila zalewani jesteśmy obrazem przeróżnych oryginałów w typie Eldera Gutknechta... Jeżeli miałbym wymienić najmocniejszą stronę filmu to była by nią finalna scena konfrontacji obu światów, oraz same piosenki... Nie było momentu w którym mógłbym się nudzić za co zasłużone brawa!
Re: Gnijąca panna młoda
: 2007-12-05, 22:27
autor: Aletheia
Ktoś pisze:gorszy od dubbingu jest tylko lektor!!!
Nie zgadzam się, przynajmniej w tym wypadku (i jeśli brać pod uwagę tylko animacje). Też wolałabym napisy, ale nie miałam wyboru. Polski dubbing w tym wypadku ominęłabym szerokim łukiem, ale na lektora się zgodziłam. Przynajmniej coś spod niego przebijało z oryginału, a przy dubbingu...?
Scourge33 pisze:Co chwila natykamy się na pewne smaczki
Mnie powalił lord Everglot próbujący się uśmiechnąć w pierwszych scenach
Ktoś pisze:początek nieco mi sie dłuzył i te początkowe piosenki, ale potem film ogląda sie jak marzenie
A u mnie akurat odwrotnie. Nigdzie mi się nie dłużyło (całość w ogóle wydała mi się króciutka - taki filmowy drobny klejnocik), ale spodobało mi się np. pierwsze spotkanie Victora i Victorii. A już próba ślubu to majstersztyk.
Ktoś pisze:szczególnie wyrożnic tu należy zdięcia, ktore są efektem wielomiesięcznej, misternej pracy nad drobiazgami
Właściwie to spodziewałam się, że poklatkowy rodowód filmu będzie bardziej widoczny. Tymczasem to co zobaczyłam, bardziej już kojarzyło mi się z animacją w pełni cyfrową.
Generalnie jednak film także i moich oczekiwań nie spełnił w 100%. Niby wszystko fajnie, klimat świetny, mnóstwo fabularno-dialogowych perełek, ale... Dałabym tylko 8/10, wyżej stawiam "Sleepy Hollow".
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-03-27, 21:34
autor: nirippsa
Mi bardzo przypadła do gustu muzyka i wcześniej wspomniana dbałość o szczegóły. Uważam, że jest to jedna z najbardziej ambitnych kreskówek w obecnych czasach. Coś świetnego... i obejrzę jeszcze i jeszcze raz...
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-04-09, 16:01
autor: Mela0607
Gdy oglądałam film tzn. bajeczkę to cały czas miałam przed oczyma "Miasteczko Halloween", bo przecież jeśli chodzi o technikę to prawie niczym się nie różnią. Podobał mi się, ale jednak pozostanę przy "Miasteczko...", tutaj na duży plus zasługują głosy - Johnny'ego i Helenki, przynajmniej usatysfakcjonowało mnie to, że po raz kolejny Burton był tak dobry i umieścił Johnny'ego w swojej animacji za co jestem mu niezmiernie wdzięczna
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-04-18, 13:00
autor: Christine
Przestają mnie powoli interesować bajki, zaczynają sie robić do siebie podobne i to mnie nudzi...
Gnijaca panna młoda jako postać bardzo mi sie podobała, co bajki, kiepsko...
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-04-18, 15:10
autor: ble
Przestają mnie powoli interesować bajki, zaczynają sie robić do siebie podobne i to mnie nudzi...
A do której bajki jest podobna 'Gnijąca panna młoda'?
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-04-18, 17:35
autor: Pandek
Ja od niedawna jestem wielką fanką produkcji Burtona. "Gnijącej panny młodej" również. To jedna z najlepszych animacji jakie udało mi się obejrzeć. Naprawdę przyjemna muzyka jest niewątpliwie jedną z zalet tego filmu.Piosenka "wykonywana" przez sympatycznego robaczka i czarną wdowę do dziś się mnie trzyma.O, warto jeszcze wspomnieć o osobistościach użyczających postaciom głosu.Tu muszę pogratulować panu Burtonowi wyboru, m.in. Johnny'ego Deppa i Heleny Bohnam Carter. Z tegoż też powodu, radzę oglądać bez lektora czy dubbingu.Wpadek nie zauważyłam żadnych i nie sądzę by jakieś większe znajdowały się w tym dziele. Dlatego gorąco polecam!
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-04-18, 19:37
autor: Christine
Gnijąca Panna Młoda jest troche inną bajka to moge przyznać. Ale w szystko tam sie dzieje bardzo szybko jak to w baikach i na dodatek piosenki

Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-04-18, 22:11
autor: ble
Christine pisze:na dodatek piosenki
NO normalnie mnie zatkało... Przecież piosenki są jednym z ważniejszych elementów! Poza tym są wspaniale wykonane...
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-04-19, 10:40
autor: Christine
Mnie tam się nie podobają...
W bajkach dla mnie to jest najwiekszy minus. Ale jesli Ty uważasz, że są dobre, to Twoje zdanie. Ja nie mam nic do gadania, nie bede się w to wtrącać...
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-04-20, 10:16
autor: Mela0607
ble pisze:Przestają mnie powoli interesować bajki, zaczynają sie robić do siebie podobne i to mnie nudzi...
A do której bajki jest podobna 'Gnijąca panna młoda'?
Wiem, już była na ten temat mowa, ale się oburzyłam, bo po pierwsze ta bajka jest podobna tylko do pierwszej animacji Burton'a, czyli jak już wcześniej wspominałam "Miasteczko Halloween" i przynajmniej ja jeszcze nie spotkałam się z takimi samymi produkcjami. Burton tworzy specyficzny klimat nawet w bajkach, który całkowicie różni się od typowo disney'owskich produkcji, więc nie można ich ze sobą porównywać. Piosenki są, ale przecież one nadawają smaczku danej bajce, więc teraz rzadko kiedy jakaś bajka mogłaby się bez tego obyć, a zresztą nie wymagajmy od animacji czegoś nie możliwego, bo i tak tego nie otrzymamy - ten gatunek ma za zadanie sprawiać każdemu przyjemność nie zależnie od wieku, więc trzeba wziąść pod uwagę fakt iż każda osoba powinna go zrozumieć...
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-07-15, 17:59
autor: gosia.
Bardzo mi się podobał ten film. Taki Burtonowski klimat, dopracowane szczegóły, no i Johnny Depp(co prawda tylko jego głos, ale zawsze), no i piosenki, muzyka podobały mi się... Poza tym Burton+Depp+Elfman= genialny film... ;-)
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-07-17, 16:29
autor: Christine
Mela0607 pisze: Wiem, już była na ten temat mowa, ale się oburzyłam...
Oburzyłaś się bo wyraziłam swoją opinię i nie kłamie mówiąc, że ta bajka jest zupełnie inna?
Cos u Was nie mozna miec własnego zdania, moze Ci sie to niepodobać, ale bez przesady.
Chodziło mi o postacie, piosenki ale ogólnie. Nie to w jaki sposób są wykonane. Do samej bajki to nic nie mam. Bardzo mi sie podobała. Może mówie bardzo niezrozumiale, ale nie umiem wyjaśnic dobrze, o co mi dokładnie chodzi.
Bardzo mi przykro, zaczynam mysleć o wypisaniu się z tego forum. Nie możana tu wyrazić zdania, bo zaraz ktoś ci nagada!
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-07-17, 16:45
autor: ble
Christine pisze:Bardzo mi przykro, zaczynam mysleć o wypisaniu się z tego forum. Nie możana tu wyrazić zdania, bo zaraz ktoś ci nagada!
To się nazywa konwersacja ;]
Christine pisze:Do samej bajki to nic nie mam. Bardzo mi sie podobała. Może mówie bardzo niezrozumiale, ale nie umiem wyjaśnic dobrze, o co mi dokładnie chodzi.
Dobrze, że wiesz, iż mówisz niezrozumiale. Bardzo chciałabym cię zrozumieć, ale niestety nie potrafię. Zaprzeczasz samej sobie mówiąc najpierw, że CB to słaba bajka, a potem w końcu dodając (jakbyś powtarzała to setki razy), że ci się podobało.
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-07-17, 17:56
autor: Christine
Powiem jedno: Brak mi słów...
Re: Gnijąca panna młoda
: 2008-07-21, 11:14
autor: Mordecai
Szalom
Ciężko mi oceniać obraz tego typu. Jestem fanem zarówno pani Carter jak i panów Burtona i Depp'a, co czyni mnie nieco nieobiektywnym. Zgadzam się z większością opinii na temat filmu, co do szczegółów, humoru, grafiki no i prześlicznej muzyki. Pozwolę sobie jednak spojrzeć z dystansu na twórczość pana Burtona i zaryzykować stwierdzenie że przy 'Gnijącej pannie młodej" mamy do czynienia z kolejnym pięknym, do bólu wiktoriańskim i typowo Deppowsko-Burtonowskim filmem. Swoiste zamknięcie w stosunkowo wąskiej tematyce może panu B. nie wyjść na dobre. Seriami robi piękne i pouczające bajki pełne romantycznej atmosfery, które fanki Johnnego będą wychwalać pod niebiosa, ale boję się że kiedyś nastanie dzień kiedy zwyczajnie nie będę miał ochoty wybierać się na jego najnowsze dzieło ponieważ będę wiedział dokładnie co tam zastanę. 8.5/10
Pozdrawiam