Mam na imię Earl
: 2010-08-04, 17:09
Świtny serial komediowy! Niedawno skończyłem 4 sezon i już brakuje mi tej pozycji.
Earl Hickey to drobny złodziejaszek, który niespodziewanie wygrywa na loterii 100.000 dolarów. Gdy niefortunnie traci kupon, postanawia całkowicie odmienić swoje życie - chce naprawić wszelkie zło które wyrządził innym. Spisuje długą listę złych uczynków i wraz z młodszym bratem Randym próbują naprawić szkody. (Filmweb)
Serial w sumie nie jest równy. Bywają odcinki, przy których można się śmiać bez przerwy przez pięć minut, bywają i takie, które nie wywołają niczego więcej poza uśmiechem, ale i tak to pozycja warta oglądnięcia.
Największą zaletą są bohaterowie i ich odtwórcy, którzy nie mogli być lepiej dobrani.
Mamy Earla głównego bohatera; jego brata - Randy'ego, 31 letniego mężczyznę z umysłem dziecka; Joy, chyba najbardziej wredną i rozwrzeszczaną postać jaką w ogóle widziały seriale TV.
Akcja toczy się w Camden, a większość bohaterów mieszka w jej części nazywanej potocznie Campingowem
Fajnie oddany i wyśmiany jest tu klimat amerykańskiego zadupia jakie możemy znać z książek i filmów.
I dwie największe gwizdy obsady:

Ethan Suplee (Randy) - znany z filmów Kevina Smitha. Pamiętacie gościa, który nie mógł zobaczyć iluzji optycznej w "Szczurach z supermarketu"?
To właśnie Ethan. Tutaj gra tak, że trudno się dopatrzeć jakiejkolwiek gry.
Żadne spojrzenie, zdane najmniejszy ruch mimiczny, no po prostu nic nie zdradza, że ten aktor nie jest takim idiotą na co dzień. REWELACJA!

Jaime Pressly (Joy) - jej serialowa postać jest wredna, agresywna, rozwrzeszczana, ciągle przeżuwa gumę z otwartymi ustami i gdyby dać jej gorsze ciało byłaby najgorszą kobietą na jaką tylko można trafić, ale tu trudno jej nie polubić
Ta dwójka aktorów/postaci rządzi. Reszta obsady też jest bezbłędna, ale nie ma takich ról.
Pisałem już, że różnie jest z poziomem. W sumie to serial, który długo się rozpędza i pierwsze odcinki są chyba najgorsze. Poziom nie schodzi jednak nigdy niżej dobrego, a bohaterowie ratują każdy odcinek!
Jest trochę moralizatorsko i to mnie w sumie irytowało na początku, ale później się przyzwyczaiłem. Na dobrą sprawę to jestem zdziwiony, że jakaś telewizyjna produkcja niesie pozytywne wzorce i każdy odcinek ma jakieś przesłanie - banalne, aczkolwiek gdyby wielu ludzi te banały wprowadziło w życie świat byłby lepszym.
Pierwsze odcinki nie powalają dlatego jeśli chcecie się zdrowo pośmiać to polecam moje ulubione:
1) 1x19 y2k
2) 2x12 Our cops is on
Oglądajcie i napiszcie jak się podoba
Kolejność oglądania nie ma znaczenia, a po tych odcinkach na pewno dacie temu serialowi szansę na zabranie kilkudziesięciu godzin z waszego życia
Jeden odcinek to 20 minut, są 4 sezony, każden po ponad 20 odcinków.
Ocena: 7/10 - miejsce trzecie z najlepszych komediowych seriali jakie widziałem!
Earl Hickey to drobny złodziejaszek, który niespodziewanie wygrywa na loterii 100.000 dolarów. Gdy niefortunnie traci kupon, postanawia całkowicie odmienić swoje życie - chce naprawić wszelkie zło które wyrządził innym. Spisuje długą listę złych uczynków i wraz z młodszym bratem Randym próbują naprawić szkody. (Filmweb)
Serial w sumie nie jest równy. Bywają odcinki, przy których można się śmiać bez przerwy przez pięć minut, bywają i takie, które nie wywołają niczego więcej poza uśmiechem, ale i tak to pozycja warta oglądnięcia.
Największą zaletą są bohaterowie i ich odtwórcy, którzy nie mogli być lepiej dobrani.
Mamy Earla głównego bohatera; jego brata - Randy'ego, 31 letniego mężczyznę z umysłem dziecka; Joy, chyba najbardziej wredną i rozwrzeszczaną postać jaką w ogóle widziały seriale TV.
Akcja toczy się w Camden, a większość bohaterów mieszka w jej części nazywanej potocznie Campingowem
I dwie największe gwizdy obsady:

Ethan Suplee (Randy) - znany z filmów Kevina Smitha. Pamiętacie gościa, który nie mógł zobaczyć iluzji optycznej w "Szczurach z supermarketu"?

Jaime Pressly (Joy) - jej serialowa postać jest wredna, agresywna, rozwrzeszczana, ciągle przeżuwa gumę z otwartymi ustami i gdyby dać jej gorsze ciało byłaby najgorszą kobietą na jaką tylko można trafić, ale tu trudno jej nie polubić
Ta dwójka aktorów/postaci rządzi. Reszta obsady też jest bezbłędna, ale nie ma takich ról.
Pisałem już, że różnie jest z poziomem. W sumie to serial, który długo się rozpędza i pierwsze odcinki są chyba najgorsze. Poziom nie schodzi jednak nigdy niżej dobrego, a bohaterowie ratują każdy odcinek!
Jest trochę moralizatorsko i to mnie w sumie irytowało na początku, ale później się przyzwyczaiłem. Na dobrą sprawę to jestem zdziwiony, że jakaś telewizyjna produkcja niesie pozytywne wzorce i każdy odcinek ma jakieś przesłanie - banalne, aczkolwiek gdyby wielu ludzi te banały wprowadziło w życie świat byłby lepszym.
Pierwsze odcinki nie powalają dlatego jeśli chcecie się zdrowo pośmiać to polecam moje ulubione:
1) 1x19 y2k
2) 2x12 Our cops is on
Oglądajcie i napiszcie jak się podoba
Kolejność oglądania nie ma znaczenia, a po tych odcinkach na pewno dacie temu serialowi szansę na zabranie kilkudziesięciu godzin z waszego życia
Jeden odcinek to 20 minut, są 4 sezony, każden po ponad 20 odcinków.
Ocena: 7/10 - miejsce trzecie z najlepszych komediowych seriali jakie widziałem!