Strona 1 z 3
Kawały
: 2006-08-02, 05:34
autor: Dusqmad
Znacie jakieś zwalające z fotela dowcipy, którymi warto się podzielić? Jeśli tak to śmiało możecie się nimi dzielić z innymi forumowiczami w tym temacie

.
Synek pyta ojca:
- Tato, chcialbym w koncu zasmakowac seksu, ale nie wiem jak zaproponowac to kobiecie...
- Musisz, synu, kupic jej wielki bukiet pieknych roz, zaprosic ja do
wykwintnej restauracji na dobra kolacje i markowe wino, pozniej zabrac ja ekskluzywnym samochodem do drogiego hotelu...
W tym momencie wtracila sie corka:
- Tatusiu, a co z romantycznym spacerem nad brzegiem jeziora, zbieraniem polnych kwiatow w swietle ksiezyca, szeptaniem czulych slowek?
- To wszystko wymyslili linuksiarze, coreczko, zeby podupczyc za darmo..
Re: Kawały
: 2007-02-20, 12:21
autor: zubel
JAGUAR
Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:
- Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.
- Spoko, kup jej samochod, teraz jest dużo wypadków, zabije się gdzieś.
- o.k.
Spotykają się po dwóch tygodniach:
- Chryste, aleś mi doradził.
- Co się stało?
- Posłuchaj, nie dość, że straciłem kase na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
- A jaki jej samochód kupiłeś????
- No, Syrenkę.
- Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
- o.k. teraz kupie jaguara.
Spotykają się po następnych dwóch tygodniach:
- Rany julek, jaki jestem szczęśliwy!
- Co, nie żyje? A nie mówiłem?
- Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał.
WILCZUR
- Kogo będą chować? - pyta jakiś przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na czele którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesięciu mężczyzn.
- Teściową tego z psem...
- A na co zmarła?
- Zagryzł ją ten wilczur...
- Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa...
- To ustaw się pan na końcu kolejki!
Czy aby napewno...
Idzie 2-óch przyjaciół myśliwych po lesie i nagle jeden osuwa się na ziemie i leży. Drugi wpada w panikę wyciąga telefon i dzwoni po pomoc:
- Proszę Pani, mój kolega nie żyje! Szliśmy sobie spokojnie, aż tu nagle osunął się i leży w bezruchu!
- Proszę się uspokoić i upewnić się czy aby na pewno nie żyje.
- Dobrze
Chwila ciszy i nagle babka słyszy w słuchawce 2 strzały, po czym gość mówi do telefonu:
- Dobra i co dalej ?
Re: Kawały
: 2007-02-20, 13:41
autor: Dusqmad
Z mojego poczucia humoru:
Jak Pinokio odkrył, że jest z drewna?
Zapalił się podczas pierwszej próby masturbacji.
- Szefie, nie mogę przyjść dzisiaj do pracy
- Dlaczego, co jest tego przyczyną?
- Mam martwicę odbytu.
- Że co?
- Nie chce mi się ruszyć dupy do pracy.
Sprzedam encyklopedię PWN. 30 tomów. Stan bardzo dobry.
Nie będzie mi już potrzebna, gdyż ożeniłem się tydzień temu.
Żona wie, ku***, wszystko najlepiej.
Re: Kawały
: 2007-06-30, 22:29
autor: BlackDog
Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:
- Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem o rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii, musimy coś z tym zrobić, lecz problem w tym, że niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misją na ziemię: idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia.
Jak postanowił, tak się też stało. Apostołowie udali się na ziemię i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa.
- Kto tam?
- Święty Piotr.
- Co przytargałeś?
- Marihuanę z Kolumbii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Marek.
- Co przytargałeś?
- Haszysz z Amsterdamu.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Paweł.
- Co przytargałeś?
- Konopie z Indii.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam?
- Święty Łukasz.
- Co przytargałeś?
- Opium z Indonezji.
- Ok. Wchodź.
Puk, puk!
- Kto tam
- Święty Krzysztof.
- Co przytargałeś?
- LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
- Ok. Wchodź.
I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
- Kto tam?
- Judasz.
- Co przytargałeś?
- FBI!!! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!!!
***
Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
- Jasiu, o co ci chodzi?
- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie! Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na pytania to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor pyta:
-Ile jest 3 x 3?
-9.
- Ile jest 6 x 6?
- 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
-Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
-Nogi.
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
- Kieszenie.
- Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
- Kokos
- Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
-Guma do żucia.
-Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu:
- Podaje dłoń.
-Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?".
- OK - powiedział Jasiu
- Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
-Namiot
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
-Obrączka ślubna
- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
- Nos
- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
- Strzała
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!
Re: Kawały
: 2007-07-01, 17:08
autor: MGaździcki
Stirlitz
Szedł sobie Stirlitz AdolfHitlerPlatz w kwietniu 1945. Nagle wybuch z lewej. Potem wybuch z prawej. Potem wybuch z tyłu, potem wybuch z przodu.
-Dolby Surround-pomyslał Stirlitz.
Ogórki
Jadą sobie studenci pociągiem i zaczynają rozmowę:
- Ty, poopowiadajmy sobie kawałyo policjantach! Ja zaczynam... Wiesz czemu policjanci nie jedzą ogórków kiszonych?
- No, bo im się głowa do słoika nie mieści.
Wybuchają śmiechem. Przysłuchiwała im się mała dziewczynka i sepleni:
- Jak tio? Psiecieś mój tatuś jeśt polićjantem, a je ogółki?
- Tak dziecko, ale beczkowe...
Logiczne myślenie
Wszedł sobie policjant do księgarni i chce kupić książkę. Ekspedientka proponuje mu książkę o logicznym myśleniu. Policjant pyta:
- A co to takiego?
- Wytłumaczę to panu na przykładzie. Ma pan w domu akwarium?
- No, mam...
- Więc lubi pan zwierzęta?
- No...
- Więc lubi pan przyrodę...
- No...
- Więc lubi pan spacery do lasu?
- No, a najchętniej z kobietą.
- I stąd wniosek- nie jest pan pedałem. To jest logiczne myślenie.
Uszczęsliwiony policjant kupił książkę i wyszedł na ulicę, gdzie spotkał kolegę z pracy:
- Cześć, co kupiłeś?
- Książkę o logicznym myśleniu.
- A co to takiego?
- Wytłumaczę ci to na przykładzie. Maszw domu akwarium?
- Nie mam...
- No to jesteś pedałem...
Batman
Idzie sobie Batman ulicą i dostrzega grupę punków bijących kolesia w okularach. W mgnieniu oka daje punkom wyciski. Podnosi chłopaczka i pyta:
- Za co cię lali?
- Bo powiedziałem, że Superman jest najsilniejszy na świecie...
Batman obraca się do punków:
- E, wy tam! Jak odejdę, ,to dokopcie mu jeszcze ode mnie.
Re: Kawały
: 2007-07-01, 20:14
autor: Dusqmad
Do właciciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad.
- Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody?
- Oczywicie, ale przecież ty masz własną studnię
- Tak oczywicie ale do niej wpadła teciowa i woda sięga jej sięga jej tylko do brody
Re: Kawały
: 2007-07-04, 20:52
autor: Issa
- Jasiu, dlaczego trzymasz mokrą chustkę przy ścianie?
- Bo lekarz kazał mi robić mokre okłady w miejscu, gdzie się uderzyłem.
Re: Kawały
: 2007-07-05, 16:25
autor: Dusqmad
Pani doktor nie może zasnąć - rozum walczy w niej z sumieniem.
Sumienie: "Nie można spokojnie zasnąć, kiedy się zdradziło męża!"
Rozum: "A to niby dlaczego! Jeśli mąż wiecznie zajęty, nie ma czasu na seks z braku czasu - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś... "śpij spokojnie, śpij"...
Sumienie: "Zdrada zdradzie nierówna! Kopulować z pacjentem - to naruszenie etyki lekarskiej!"
Rozum: "Tak? A przypomnij sobie Zalewską z Polikliniki. Ona regularnie sypia z pacjentami i wszyscy są zadowoleni, wszystkim jest dobrze."
Sumienie milknie.
Kobieta zapada powoli w sen...
Nagle - sumienie odzywa się nieśmiałym szeptem: "No, ale Zalewska nie jest weterynarzem!"
Re: Kawały
: 2007-07-05, 17:22
autor: MGaździcki
Do sklepu papierniczego wchodzi młody policjant i pyta ekspedientkę:
- Ma panie zeszyty w kółka?
Ekspedientka zaniemówiła, ale do rozmowy właczył się starszy oficer:
- Niech się pani tym gówniarzem nie przejmuje, on jest taki młody i głupi. Proszę mu dać czysty zeszyt, a kółka on sobie sam dorysuje.
- O, dziękuję. A panu co podać?
- No, ja poproszę globus Polski.
Pod pomnikiem Chopina kłócą się dwaj policjanci:
- To Mickiewicz!
- Ty debilu, to Słowacki!
Poprosili o rozsądzenie sporu starszego oficer, który oświadczył:
- To jest ten, no... Intervision!
Lata 80. Radiowóz napotyka na swej drodze słabo wyglądającą babcię. Zatrzymuje się i milicjanci pytają, jak mogą jej pomóc.
- Już za późno- stwierdza staruszak- Skoro jednak jesteście, dajcie tu do mnie księdza.
- No wie pani-zaskoczny milicjant- Chętnie, ale niestety najbliższy kościól jest dwie godziny drogi stąd...
- A to wy już ich w bagażnikach nie wozicie?!
Dowcipy
: 2007-12-28, 16:12
autor: Morgoth
Wpisujcie tutaj wasze ulubione dowcipy i te mniej lubiane
Świeżo upieczony hrabia chce zapisac się do exkluzywnego klubu dla "burżuji".Dochodzi do rozmowy klasyfikacyjnej. Klasyfikator zaczyna wypytywac:
-Czy ma pan 2-piętrową willę?
-Nie
-Czy ma pan najnowszego Mercedesa?
-Nie
-A czy ma pan chociaż naszyjnik wysadzany brylantami?
-Nie
-No to jak pan będzie to wszystko miał to niech pan tu wróci
Hrabia wychodzi, wyjmuje komórkę i dzwoni do Jana
-Janie zrób coś dla mnie
-Tak panie?
-Mógłbyś zburzyc 2 piętra w naszej rezydencji, po tym sprzedac nasze złote kadilaki i kupic te badziewie którym wszyscy jeżdżą, a po tym jeszcze zabierz Burkowi obrożę i mi ją przynieś

Re: Kawały
: 2007-12-28, 17:53
autor: patus1905
- Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiąc?
- Ponieważ na opakowaniu napisano "do 20 kg".
W samolocie
Blondynka siedzi w samolocie i podchodzi do niej Stewardessa i pyta:
-coś podać???"
Blondynka chcąc pokazać, że nie jest głupia odpowiada: -Orange Juice, może być jabłkowy
Re: Kawały
: 2007-12-28, 19:29
autor: niunia
- Jasiu, zachowujesz się jak prosię! - strofuje mama Jasia za zachowanie przy stole - wiesz, co to prosię?
- Tak mamusiu - dziecko maciory.
Pewnego dnia ojciec podsłuchał Jasia przy modlitwie. Jasiu mówi: Panie Boże, pobłogosław mame, tate, babcie, dziadku - żegnaj. Zdziwił sie ojciec bardzo, ale poszedł spać. Następnego dnia dziadek zmarł. Za jakiś miesiąc znów Jasiu się modli, a ojciec słucha: poblogosław mame, tate, babciu - żegnaj. Nastepnego dnia babcia zmarła. za dwa tygodnie ojciec podsłuchał modlitwę Jasia: pobłogosław mame, tato - żegnaj. Ojciec sie zmarwtwił. Wstał rano do pracy czekajac na najgorsze. Przyszedl do pracy - siedział jak na szpilkach, potem poszedl do restauracji, nic nie zjadł. Po północy przyszedl do domu zdziwiony, że nic sie nie stało. Od progu krzyczy do żony: Ale mialem zły dzień! Zona na to: Ty miales zly dzien?!!! U nas listonasz dostal na progu zawalu i zmarl a Ty mowisz, że miales zly dzien!!!
Studentka zdaje egzamin z medycyny. Profesor załamany jej niewiedzą pokazuje szkielet i zadaje ostatnie pytanie
- Proszę Pani, niech Pani spojrzy na ten szkielet i mi powie, czy to był szkielet mężczyzny, czy kobiety
- Nooooooooo, mężczyzny panie profesorze. - po długim namyśle zgaduje studentka
- A dlaczego Pani tak uważa?
- Wnioskuję z kształtu miednicy, że tu w tym miejscu znajdował się penis
- O tak, znajdował się... i to pewnie niejeden raz
Re: Kawały
: 2007-12-29, 21:04
autor: Piotrek1230
przychodzi baba do lekaża a lekarz też baba xD
pewnie tyle razy to słyszeliście że się wam już nie chce z tego śmiac
Re: Kawały
: 2007-12-29, 21:42
autor: niunia
Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.
dyrektor do świeżo zatrudnionej sekretarki - blondynki:
-Wysłała pani faks do Nowakowskiego ??
-Tak, panie dyrektorze
-to teraz proszę wysłać jeszcze do nowaka
-nie mamy więcej faksów
Mój ulubiony
Poszedł ksiądz na targ kupić coś do jedzenia, bo miał mieć w parafii wizytację biskupa i biskup miał zostać na kolację.
Podszedł do gościa z rybami i mówi:
- Oj, jaka piękna, duża ryba!
Sprzedawca na to:
- Pięknego skurwiela złapałem, co?
Ksiądz się obruszył:
- Panie, ja wszystko rozumiem - piękna duża ryba, ale żeby zaraz przy księdzu takie epitety wstyd!
Sprzedawca wyjaśnia:
- Ale proszę księdza - skurwiel to jest nazwa tej ryby, tak samo jak płotka, okoń czy pstrąg.
- Aaa no to w porządku. Poproszę tego skurwiela. Przygotuję go na kolację z biskupem.
Przychodzi ksiądz na parafię pokazuje rybę siostrze zakonnej.
Zakonnica:
- O jaka piękna duża ryba.
A ksiądz na to:
- Ładnego skurwiela kupiłem, co?
Zakonnica:
- Ale co ksiądz - takie słownictwo?
A ksiądz wyjaśnia, że to ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne, płoć czy szczupak.
- Aaaa. to rozumiem.
Ksiądz polecił zakonnicy żeby ta przygotowała skurwiela na kolację z biskupem.
Stoi zakonnica w kuchni, skrobie rybę a tu wchodzi kucharka.
- O jaka piękna duża ryba - mówi kucharka.
Siostra na to:
- Piękny skurwiel, prawda?
- Ależ co siostra? Nie poznaję! - obrusza się kucharka.
A siostra, że ta ryba się nazywa skurwiel - tak jak inne się nazywają, karp czy lin.
Siostra kazała przygotować skurwiela na kolację z biskupem. Wieczorem przyjeżdża biskup, siada przy stole z księdzem i zakonnicą. Kucharka wnosi główne danie - rybę.
Ksiądz biskup:
- Jaka piękna, duża ryba!
Na to proboszcz:
To ja tego skurwiela znalazłem i kupiłem.
Odzywa się zakonnica:
- A ja tego skurwiela skrobałam.
Na to włącza się kucharka:
- A ja tego skurwiela usmażyłam i przyrządziłam.
Ksiądz biskup uśmiechnął się, wyjął z torby litr wódki i mówi:
- O Ku*wa, widzę, że tu sami swoi!
Re: Kawały
: 2007-12-29, 22:04
autor: Dusqmad
W moim stylu:
- Szefie, nie mogę przyjść dzisiaj do pracy
- Dlaczego, co jest tego przyczyną?
- Mam martwicę odbytu.
- Że co?
- Objawem tej choroby jest to, że nie chce mi się ruszyć dupy do pracy.
Re: Kawały
: 2007-12-29, 22:45
autor: Morgoth
Pewnie słyszeliście ale warto powtórzyc^^
Czy Adam zdradził Ewę?
Nie wiadomo ale niektorzy twierdzą że człowiek i małpa mają wspólnego przodka

Re: Kawały
: 2007-12-30, 23:31
autor: Morgoth
Jak blondynka próbowała zabic Wigilijnego karpia?
Wsadzila go do wanny i próbowała utopic gadzinę
Re: Kawały
: 2007-12-30, 23:36
autor: niunia
nie lubie kawałów o blondynkach. Nie mam pojecia kto to wymyślił,
przeciez chyba nie są az takie głupie xD ( to sie tyczy tez mnie

)
Stachu : ogladałes ten nowy film ?
Jan - nom
Stachu - z dubinngiem ?
Jan - nie, z siostrą.
Re: Kawały
: 2007-12-31, 14:42
autor: Morgoth
Przychodzi sadysta do sklepu zoologicznego
-Są papużki nierozłączki?
-Są
-To poproszę jedną

Re: Kawały
: 2008-01-18, 21:21
autor: MarQuess_Axel93
Re: Kawały
: 2008-01-22, 23:25
autor: Morgoth
Dzwoni Żyd do swojego przyjaciela:
- Mosze, ile to jest 2x2?
Mosze zamyślił się i pyta:
- A kupujesz czy sprzedajesz?
Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka:
Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle. Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną.
Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się.
Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja.
Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu.
W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego:
- Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?

wspaniale

Re: Kawały
: 2008-01-28, 19:11
autor: MarQuess_Axel93
Re: Kawały
: 2008-01-29, 12:42
autor: MarQuess_Axel93
Siedzi zajączek, wilk i żółw. Na stole stoi butelka wódki. Zwierzęta stwierdziły, że to za mało i trzeba by skoczyć po jeszcze. Wilk z zajączkiem od razu wskazali na żółwia. Żółw powiedział:
- Pójdę ale nie mrzecie wypić ani kropelki.
Mija tydzień, żółwia niema, wilk mówi:
- Pijemy.
- Obiecaliśmy żółwiowi, że nie będziemy pić bez niego.
Tak minął 2 i 3 tydzień. W końcu zajączek bierze butelkę do ręki z zamiarem otwarcia ,a żółw wygląda za krzaków i mówi:
- Ej! Bo nie pójdę.
Re: Kawały
: 2008-01-29, 15:11
autor: Morgoth
Egzamin na wydziale radiotechniki. Profesor siedzi i stuka palcami w blat, studenci piszą coś w skupieniu, tylko jeden nic nie kuma. Nagle dwóch studentów zerwało się, podbiegło, wzięło wpisy i wyszło. Potem jeszcze kilku. Potem cała reszta. Na koniec został tylko biedny niekumaty. Profesor mówi do niego:
- Chodź pan, wpiszę dwóję...
- Ale dlaczego? Nie sprawdził pan mojej pracy, a innym pan powpisywał od ręki...
- Panie kolego. Wystukiwałem w blat Morsem: "Kto chce piątkę niech podchodzi... Kto chce czwórkę niech podchodzi
Re: Kawały
: 2008-01-30, 11:27
autor: MarQuess_Axel93
Wpada zajaczek do lisiej nory i pyta:
- Jest ojciec?
- nie ma..
- Jest matka?
- nie ma..
- A chcecie w te rude ryje?!
