Strona 1 z 1

Święci z Bostonu

: 2007-02-10, 23:53
autor: Mela0607
Obrazek
Info:
Reżyser: Troy Duffy
Scenariusz: Troy Duffy
Obsada: Sean Patrick Flanery i Norman Reedus
Gatunek: Sensacja z domieszką humoru :P
Produkcja: USA, Kanada
Premiera Polska: 2001
Premiera światowa: 1999
Fabuła:
Dwóch braci, z pochodzenia Irlandczyków, zabija - w akcie dość swoistej samoobrony - dwóch członków rosyjskiej mafii. Zachęceni tym doświadczeniem braciszkowie utwierdzają się w przekonaniu, że są kimś w rodzaju aniołów zemsty zesłanych przez Boga w celu oczyszczenia świata z szumowin. Śladami ich krwawej krucjaty podąża agent FBI o homoseksualnych skłonnościach.
Moja Opinia:Uwielbiam ich...Kocham film
Szczególnie strasznie znany cytat z tego filmu
"-Co do k...y,k...a,ku...ewsko zaku...wiliście,ku...a mać!!!
-Oto dowód na wieloznaczność tego słowa"
Hmm... wszędzie pisze, że jest to film sensacyjny, a ja jeszcze dodam doskonała komedia w doborowej obsadzie a są to Sean Patrick Flanery i Norman Reedus =) A wy co o tym filmie sądzicie?
(Wszystko pochodzi z innego forum, ale z mojej twórczosci :P Nie wybaczę wam tego, że nic o tym filmie nie na pisaliście !!!)

Re: Święci z Bostonu

: 2007-02-11, 10:00
autor: yrek
Pamietaj o dodawaniu okladki filmu za pomoca --> IMG np [img]adres%20internetowy%20plakatu[/img] - palkaty znajdziesz m.in na google.pl w "grafice"
Natomiast w opisie tematu podaj temat zagraniczny i rok produkcji:) bedzie przejzysciej:)

Co do filmu to nie widzialem ... Ciekawa fabula i skoro tak go chwalisz to sie skusze. Chyba widzialem w wyzpozyczalni. Pozdrawiam!

Re: Święci z Bostonu

: 2007-02-11, 10:37
autor: Mela0607
Zrobione, ale za dużo odemnie wymagacie. Tak jeśli nie widziałaś to koniecznie musisz zobaczyć :)

Re: Święci z Bostonu

: 2007-02-24, 22:48
autor: kirsikka
Genialny film. Jeden z moich ulubionych :) Najbardziej mi się podoba scena (a raczej ściana :)) z kotem :lol:

Re: Święci z Bostonu

: 2007-10-06, 13:29
autor: Scourge33
Zapomnieliście że gra tutaj Willem Dafoe, aktorzyna może nie anielskiej powierzchowności, ale za to niezłego warsztatu. Za najlepsze w filmie uważam sceny-monologi jego detektywistycznej dedukcji. Pozatym twórcom udało się pare razy zaskoczyć widza nieoczekiwanym zwrotem akcji. Amatorzy takiego kina na pewno będą wniebowzięci. Da się zauważyć fascynację Duffy'ego dorobkiem Finchera, ale do "7even" daleko, choć reżyser zapewne chciał podać to danie w troszke lżejszym dla widza sosie.

Ocena: 6,5/10

Re: Święci z Bostonu

: 2007-10-10, 18:19
autor: magda123
Film moim zdaniem godzien polecenia
który koniecznie powinni obejrzeć miłośnicy Quentina Tarantino oraz Johna Woo (szczególnie jego twórczości z czasów, kiedy pracował w Hong Kongu). Obraz oferuje nam szybką akcję, niezłą muzykę, sporo specyficznego humoru i solidne aktorstwo.

Re: Święci z Bostonu

: 2007-10-30, 18:26
autor: maruda86
Dla mnie jedynym pozytywnym akcentem filmu jest kreacja Willem Dafoe'go. Fascynacja Troy Duffy'go wymienionymi reżyserami, nie decyduje o tym, że "Święci z Bostonu" są filmami tak dobrymi jak te z dorobku Tarantino czy Woo.
Brakuje dobrej fabuły

Re: Święci z Bostonu

: 2007-11-15, 21:50
autor: Guciu
Film który nie męczy oglądasz i ani nie bawisz się źle ale też nie rewelacyjnie

Re: Święci z Bostonu

: 2007-11-16, 00:05
autor: deem
Moim zdaniem film rewelacyjny. Szczegolnie jesli chodzi o montaż. Oglada sie go z zapartym tchem. Bqrdzo dobra gra aktorka i niebanlane zakonczenie. Scenarzysta zadbał również o dobry humor, najbardziej utkiwł mi w pamięci Rocco (chyba tak sie nazywał) z pończochą na głowie :D Dodatkowo, moim zdaniem, kultowy jest moment wykonanywania egzekucji na koniec filmu z watkiem "rodzinnej modlitwy".

Re: Święci z Bostonu

: 2008-01-02, 20:11
autor: Corey
film w stylu snatch guy'a ritchiego, imho troszku gorszy, co nie zmienia faktu ze znajduje sie w moim gronie docenionych filmow
taaa kot na scianie i przerazony rocco miotajacy sie i krzyczacy "jestem ranny!!!" i jak juz opada poczatkowa konsternacja jego pytanie "czy on nie zyje?" nie wytrzymuje ze smiechu jak widze ta scene
osobisice bardzo polecam 8/10

Święci z Bostonu

: 2008-01-08, 16:43
autor: gbizmija
Święci z Bostonu
Boondock Saints, The (1999)

Obrazek



Irlandzcy killerzy.


‘Świeci z bostonu’ film debiutanckiego reżysera a zarazem scenarzysty Troy’a Dufny.
Bardzo nieufnie podeszłam do tego filmu gdyż owy reżyser jak na razie miał na swoim koncie jeden film.
Zaciekawila mnie obsada.
Odtwórcy głównych ról Sean Patrick Flanery oraz Norman Reedus mimo, nie są aktorami początkującymi również nie mogą poszczycić się nie wiadomo jakimi sukcesami. Z drugiej strony w obrazie gra Willem Dafoe oraz Billy Connolly we własnej osobie, artysta nominowany w 1998 r. do nagrody BAFTA za kreację w doskonałym dramacie "Jej wysokość Pani Brown".
Właśnie to skłoniło mnie do zainteresowania się nieco bliżej tym filmem.
O ile tacy aktorzy zgodzili się współpracować z debiutantem.
O tyle ja, postanowiłam pójść do kina i zagłębić się w świat przedstawiony przez Troy’a.

Nie zawiodłam się. Film od samego startu wciąga.
Bohaterowie, bracia MacManus, w dzień św. Patryka ( irlandzkie święto wg, którego każdy w ten dzień czuje się jak Irlandczyk - jak sami bohaterowie stwierdzili) rosyjska mafia wparowała do baru, oznajmiając, że przejmują wszystko na tej dzielnicy. Rozegrała się bójka, przez którą, albo raczej, dzięki której słynni bracia zamieszali się w mafijne sprawy. Bracia MacManus w odwecie mieli zostać zabici przez Rosjan. Nie koniecznie się to powiodło. Wręcz przeciwnie. Sami zginęli. Ciała zostały znalezione przez FBI. I tu w końcu pojawia się genialny Willem Dafoe. Który tak notabene gra w tym filmie homoseksualnego, agenta z niebywale rozwiniętym instynktem detektywistycznym.
MacManus postanowili w imię Boga, w imię swoich dość kontrowersyjnych, dosłownych i bezkompromisowych przekonań, idei –‘ zwalczać zło ’ Mówiąc krótko. Zostali zabójcami…

Nie będę zdradzać całej fabuły. Polecam gorąco ten film.
Jestem pewna, że w każdym wywoła inne uczucia i refleksje.
Film, który zmusza nas do postawienia sobie pytania :
‘ czy tak można? ‘

Re: Święci z Bostonu

: 2008-03-24, 01:19
autor: Fenomen
Jeżeli wracam do powtórnego oglądnięcia filmu to znaczy że musi być dobry. Tak jest i w tym przypadku. Polecam, jast kilka ciekawych, oryginalnych rozwiązań sytuacyjnych, ciekawe motywy kryminalne, sporo strzelaniny i brutalności - czyli wszystko co powinno znajdować sie w przyzwoitym filmie sensacyjnym.
7/10

Re: Święci z Bostonu

: 2009-08-22, 21:59
autor: sytygosc
Fenomen pisze:Jeżeli wracam do powtórnego oglądnięcia filmu to znaczy że musi być dobry.
Zgadzam się z Twoją wypowiedzią w 100%. Jest to jedyny film który jestem w stanie oglądać klika razy w ciągu roku. Uważam że jest to jeden z najlepszych filmów jakie w życiu widziałem. Jego atutów jest tak dużo, że brakło by miejsca by to opisać.