Mówiąc o spokoju Sayida używałeś ironii, czyż nie?

On w żaden sposób się nie spodziewał zobaczyć kogokolwiek z naszych bohaterów... a dobrze wiemy że potrafi nieźle główkować... Gdyby został wrobiony... to raczej by się domyślał kto może to zrobić... ale najprawdopodobniej nie spodziewał się że samolot jest częścią planu, który przyszykował sobie Ben, zapewne spodziewał się czegoś na miejscu lądowania...
Hugo - myślę dokładnie o tym samym, to musi być Charlie, albo któryś inny duch, ale raczej Charlie^^ A jak go przekonał? Go nie trzeba było zbytnio przekonywać, Hurley raczej nie miał nic przeciwko powrotowi na Wyspę, przeszkadzała mu osoba Bena^^
Ben... wszystko pasuje idealnie do tego że poszedł po Penny, czuję że ją zabił... Desmond, który właśnie wracał... by go z pewnością zabił, ale Ben wskoczył do wody (był cały mokry) i uciekł... albo poszedł do Penny, a Desmond już tam u niej był i gdy tylko Des go zobaczył się na niego rzucił, trochę go pookładał, puścił gadkę typu "nie chcę cie tu więcej widzieć" i wrzucił go do wody... a dlaczego go zaatakował? - dostał cynk od Widomre'a, że Ben chce krapnąć jego ukochaną... w końcu jak się ma trochę chęci i kasy, to można znaleźć każdego^^ a że Widmore nie widział córki od lat... i wiedział w jak wielkim jest niebezpieczeństwie... wystarczająca motywacja

Lapidus - nic dodać nic ująć
Kate... to jest dla mnie największa zagadka... była totalnie załamana... nie wiem czy doznałaby takiego wstrząsu gdyby po prostu oddała komuś Aarona... może nie byłaby zbyt szczęśliwa... ale ... takiego szoku by raczej nie doznała. Chłopca ktoś musiał zabrać, gdy robiła zakupy... A zrozpaczona Kate, która straciła sens życia... która nie widziała celu w życiu w tym świecie w którym się znajdowała... postanowiła zabrać się z naszą wesołą gromadką

Aaron... pewnie leci gdzieś w luku bagażowym xD