xD ... ale ten Koreański śmieszny.. xD ching chiang chong, aruija temetakasaka xD
Biedna Sun się zaraz zapłacze... usłyszała... Głos swojej córeczki... czy tam synka, jak zwał tak zwał

Łapy precz od Bena!
Oooo na razie dobrze stawiałem, Kate poleciała już do Aarona xD
... Jednak Locke zdążył powiedzieć że Jin żyje... czyli się spotkają

...Jak on chce udowodnić że Jin żyje? pokaże jego legitymację szkolną, czy co?...
Ten Jin wygląda jakby go pobili... przecież on wyleciał w powietrze... marna charakteryzacja ... mógłby chociaż stracić oko...
ooo tak.... to lubię... " 4 8 15 16 23 42"...

Za chwilę wyskoczy Potwór i wszystkich "zarazi" xD
Bez komentarza... kobieta w tak zaawansowanej ciąży nie jest zdolna do biegania...
Rok 1988... zgadza się 16 lat do tyłu

Coś mi mówi że w drodze do tej wierzy radiowej wpadną na jakąś... Czarną Chmurkę... xD
Jin chce znaleźć swoją żonę... powodzenia?

Już jedną osobę wessało... co za pech... Proszę, proszę ja chce usłyszeć te dźwięki... a przynajmniej jakieś szepty... też mi wystarczą... albo nie, nie wystarczą

Zaraz Jin zacznie stękać "Others! Others!" xD
TAK TAK TAK

słyszałem to!

to był zdecydowanie potwór

I Jin o tym wie...
Sądząc po tym że burczy temu czemuś w brzuchu... będzie ciekawie xD Potworek przyszedł zobaczyc kto wylądował na jego wyspie... już zapomniałem jak wygląda... proszę, pokażcie go

Ooooo to mnie nie zdziwiło

"What is that?" "Monster" xD
Przeanalizujmy... znaleźli plecak... sądząc go odgłosach jakie wydawał potwór... to już kogoś dopadł... czyli zaraz zacznie coś na nich z drzewa kapać... a tam... Nadeeeen!
Haha xD jeszcze lepiej xD chcą się rozdzielić i Puffff. Teraz sobie nie będę przerywał...

No dobra jeszcze przerwę... czuję że Jin zrobi akcję ala Mr.Eko z 2x10

Ooo zgadłem ze coś z sufitu spadnie

To się musi tak stac... te ujęcie... jak pokazuję tego kolesia jak w zdjeciu od przodu i za nim tyle miejsca.... te miejsce się zaraz zapełni...

Yeah... jak dżdżownica leci xD
I upatrzył kolejną ofiarę... o co tu chodzi... może to coś jak za ery nowożytnej, Europejczycy przywozili do Ameryki choroby które dziesiatkowały tamtejszą ludność... może ten potwór chroni wyspę przed zainfekowaniem?
Jak się tam pięknie zakradał... ale jakiś... bardziej szary niż później mi się wydaje...

Znowu do dziury ciągnie... co on tam ma spiżarnię czy co?...
Jestem jakiś dziwny.. zamiast się cieszyć widokiem wciąganego gościa to ogladam te dziwne ... ruiny... czyżby... świątynia?
Wtedy mieliście dynamit... co teraz wymyslicie?

Eeeee... fuj... nic nie wymyślili...
No proszę on żyje... czyli chyba Locke miał rację, że chciał żeby go puścili w 1x24

Nieeee Jina przenosi...
Nie ma ręki... chyba jest w przeszłości bardziej przeszłej
I będzie akcja z Manhattanem... xD
Akcja z krzyczącym Benem bardzo fajna

Locke jeszcze nie krwawił
33:33 ... jakoś płakać nie będę

Biedny Locke...
YEAH idzie Jacob

no prawie... chociaż... może nie prawie...

Czyli to on miał to zrobić... no proszę
...Jacob nie ma cielesnej formy...
Łooo troche te kółko się zrobiło niestabilne

Czyli ci tam na górze nieźle latają teraz w czasie

Spotkanie z Desmondem... yummi

What the hell are you doing here?"

Czy Desmond nie pamięta tej babci? na imię zareagował...
Ogółem rzecz biorąc... czego chcieć więcej od odcinka... była matka Faradaya, był "Jacob", był Potwór, było sporo akcji... a następny odcinek "Zycie i śmierć Jeremiego Benthama"... będzie musiał być ciekawy... Odcinek jak dla mnie 9,9/10
