Smutek
: 2008-11-28, 16:55
Co powoduje że się smucisz? Co jest najczęstszą przyczyną płynących po Twoim policzku łez Przez co po głowie krążą nam pesymistyczne myśli? Dlaczego się smucimy? Czym jest smutek ? Co sprawia Ci największą przykrość?
Smutek jest jednym z najczęściej doznawanych uczuć. Wiele rzeczy całkowicie psuje nasz humor. Jestem osobą która... nie ma zwyczaju się smucić. Może i inni myślą że jestem "zdołowany", ale w takich chwilach najczęściej zastanawiam się nad tym co dalej, co ze sobą zrobić. Jednak nie jestem robotem, niektóre rzeczy potrafią bardzo mocno mnie zasmucić. Najczęstszą przyczyną jest to gdy ktoś bardzo głośno mnie poucza, krzyczy na mnie, a nie ma racji, a ja będą młodszym od niego nie mogę mu przerwać... takie sytuacje potrafią naprawdę zdołować. Często świadkami takich zdarzeń są osoby, u których od lat wyrabialiśmy sobie dobrą opinię i za sprawą tych fałszywych "zeznań" mój obraz w ich oczach całkowicie się zmienia. Kolejną rzeczą która sprawia mi ogromny smutek jest sytuacja gdy kogoś zawodzę... To jest chyba dla mnie najgorsze, obiecać coś komuś zrobić i tego nie wykonać, podczas gdy ten ktoś z tego powodu cierpi. Wielki ból sprawia mi gdy kogoś krzywdzę psychicznie (oczywiście niechcący, inaczej nie stosuję tortur umysłowych xD). Nie cierpię tego gdy ktoś z mojej winy cierpi, ogólnie, nie lubię oglądać czyjegoś cierpienia... zwłaszcza osób mi bliskich...
Smutek jest jednym z najczęściej doznawanych uczuć. Wiele rzeczy całkowicie psuje nasz humor. Jestem osobą która... nie ma zwyczaju się smucić. Może i inni myślą że jestem "zdołowany", ale w takich chwilach najczęściej zastanawiam się nad tym co dalej, co ze sobą zrobić. Jednak nie jestem robotem, niektóre rzeczy potrafią bardzo mocno mnie zasmucić. Najczęstszą przyczyną jest to gdy ktoś bardzo głośno mnie poucza, krzyczy na mnie, a nie ma racji, a ja będą młodszym od niego nie mogę mu przerwać... takie sytuacje potrafią naprawdę zdołować. Często świadkami takich zdarzeń są osoby, u których od lat wyrabialiśmy sobie dobrą opinię i za sprawą tych fałszywych "zeznań" mój obraz w ich oczach całkowicie się zmienia. Kolejną rzeczą która sprawia mi ogromny smutek jest sytuacja gdy kogoś zawodzę... To jest chyba dla mnie najgorsze, obiecać coś komuś zrobić i tego nie wykonać, podczas gdy ten ktoś z tego powodu cierpi. Wielki ból sprawia mi gdy kogoś krzywdzę psychicznie (oczywiście niechcący, inaczej nie stosuję tortur umysłowych xD). Nie cierpię tego gdy ktoś z mojej winy cierpi, ogólnie, nie lubię oglądać czyjegoś cierpienia... zwłaszcza osób mi bliskich...