Gdybym chciał wymienić wszystkie filmy, które obejrzałem w tym miesiącu to zapewne by mi się to nie udało, bo trochę tego dużo było
No, ale tak ostatnio to:
"Łowca jeleni" - właśnie skończyłem oglądać, znakomite, wzruszające kino. Zupełnie inny sposób przedstawiania wojny, niż w innych filmach. Szczególnie jednak na oklaski zasługują wprost genialne kreacje aktorskie.
"Za wszelką cenę" - Eastwood zrobił bardzo oryginalny, różniący się od tych wszystkich nowych produkcji film, który na pewno zostanie w mojej pamięci. Według mnie zasłużył na wszystkie nagrody, które dostał. Najbardziej zgadzam się ze wszystkimi wyróżnieniami dla Morgana Freemana, który zagrał najlepszą rolę w swojej karierze.
"Co gryzie Gilberta Grapa?" - dosyć ciekawa historia Gilberta, który ma na barkach całą rodzinę z ogromną matką i niedorozwiniętym bratem na czele. Świetny Leonardo DiCaprio jako chory brat i dosyć dobry Johnny Depp jako Gilbert. Jak będzie się Wam wybitnie nudziło to możecie obejrzeć.
"Air Force One" - trzeba przyznać, iż był to niezły film, choć chwilami fabuła była tak absurdalna, że śmiałem się bardziej niż na komedii. Na uwagę zasługuje rola Oldmana, jako rosyjskiego terrorysty. Dobre kino.
"Braterstwo wilków" - bardzo "nieamerykańskie" kino. Ciekawa fabuła, świetna sceneria i dobrze zagrane role. W zasadzie nie mam do czego się przyczepić. 07/10
"Ucieczka z Nowego Jorku" - jak pisał Dusqmad w swojej recenzji - klasyka, wielka klasyka, którą powinien poznać każdy fan gatunku s-f. Dobry Kurt Russel oraz niezwykle ciekawa postać zwariowanego taksówkarza. Musicie obejrzeć.
"Na linii ognia" - Eastwood pokazuje, że umie bardzo dobrze wcielić się w każdą rolę, jednak największą zaletą obrazu jest Malkovich.
To na razie tyle.