Strona 1 z 1
Radzińscy
: 2008-01-26, 14:55
autor: Morgoth
Warto zauważyć też, że to od niej Desmond dostał swoją łódź - Elisabeth, na którym miał opłynąć świat dookoła. Łódź była wcześniej własnością jej zmarłego męża - Davida.
Z nieznanego powodu (prawdopodobnie załamanie po śmierci męża) przebywała także w tym samym szpitalu psychiatrycznym Santa Rosa Mental Health Institute, w którym leczył się Hurley.
Radzinska- Libby oplakiwala smierc swojego meza, ona myslala ze on zginal, ale jej mąż- David zginął dopiero w bunkrze ŁĄbędziu!!!!

byl on wspolpracownikiem kelvina

uwielbiam ten serial

chyba ze moje domysly to tylko domysly... ale zbierznosc nazwisk w takich serialach to nie przypadek^^ to przeznaczenie
co o tym myslicie

Re: Radzińscy
: 2008-01-29, 14:23
autor: powerr
Hmm nie zwróciłem wcześniej na to uwagi
No ale tak jak piszesz, w takim serialu to na pewno nie jest zbieg okoliczności taka zbieżność nazwisk. Musieli to dokładnie zaplanować
No ale bardzo dobrze dzięki temu ten serial jest taki ciekawy i zaskakujący ;-)
Re: Radzińscy
: 2008-01-29, 15:29
autor: Morgoth
dokładnie

bardzo mi sie podobalo jak w retrospekcjach sie spotykali np Claire z jasnowidzem (później Eko) czy Claire z ojcem Jacka(i jej tez

)
Re: Radzińscy
: 2008-06-03, 18:09
autor: Rafaqio
Moim zdaniem to co tu piszecie jest Fake, gdyż Radziński nie mógł być mężem Libby. Bynajmniej tak mi się wydaje.
Re: Radzińscy
: 2008-06-03, 18:12
autor: Menvalor
Rafaqio pisze:Moim zdaniem to co tu piszecie jest Fake, gdyż Radziński nie mógł być mężem Libby. Bynajmniej tak mi się wydaje.
Czemu fake?A mi sie wydaje ze to jednak prawda.. O.O
Re: Radzińscy
: 2008-06-04, 20:32
autor: Adamox11
No co ty napewno to niebyl jej maz bo wtedy by tak latwo nie zakochala sie w Hurleyu i mozliwe ze by mu kiedys o tym wspomniala ... malo prawdopodobne ;/
Re: Radzińscy
: 2008-06-04, 21:18
autor: Menvalor
Adamox11 pisze:No co ty napewno to niebyl jej maz bo wtedy by tak latwo nie zakochala sie w Hurleyu i mozliwe ze by mu kiedys o tym wspomniala ... malo prawdopodobne ;/
Mozliwe ,ze ona nie wiedziala ,ze jej maz byl w bunkrze.
Re: Radzińscy
: 2008-06-04, 21:23
autor: Rafaqio
Menvalor pisze:Adamox11 pisze:No co ty napewno to niebyl jej maz bo wtedy by tak latwo nie zakochala sie w Hurleyu i mozliwe ze by mu kiedys o tym wspomniala ... malo prawdopodobne ;/
Mozliwe ,ze ona nie wiedziala ,ze jej maz byl w bunkrze.
Ta i co jeszcze może mu przynosiła pranie... Mówię wam, że to jest niemożliwe -.-' Żebyśmy chociaż imię znali Radzińskiego to wtedy można by coś gdybać.
Re: Radzińscy
: 2008-06-04, 21:27
autor: Menvalor
W tym serialu nie ma zbiegow okolicznosci

A ja mowie ze to prawda , nie chcesz gdybac to nie

Re: Radzińscy
: 2008-06-05, 19:49
autor: Adamox11
No w sumie w Lostach wszystko moze sie okazac no ale bez przesady...
Po za tym nie widze na palcach Libby obraczki

Re: Radzińscy
: 2008-06-05, 19:53
autor: Morgoth
swego czasu Sun także nie miała na palcach obrączki^^
[ Dodano: 2008-06-05, 20:53 ]
a może są rodzeństwem?

Re: Radzińscy
: 2008-06-05, 19:55
autor: Rafaqio
Morgoth pisze:swego czasu Sun także nie miała na palcach obrączki^^
[ Dodano: 2008-06-05, 20:53 ]
a może są rodzeństwem?

OMG! xD xD
Weźcie skasujcie ten temat i nie grzeszcie więcej

Re: Radzińscy
: 2008-06-07, 10:04
autor: Adamox11
Czym my tu grzeszymy ? Przedstawiamy swoja hipoteze XD
Re: Radzińscy
: 2008-06-07, 11:33
autor: Rafaqio
No to lepiej jej nie przedstawiajcie bo mija się z prawdą

Re: Radzińscy
: 2008-06-07, 22:19
autor: Adamox11
e tam czepiasz sie xD To sa brednie oni nie maja nic wspolnego i koniec .
Re: Radzińscy
: 2008-06-10, 17:34
autor: artemis
Adamox11 pisze:To sa brednie oni nie maja nic wspolnego i koniec
To nie jest wiadome, wiesz... Libby nie miała żadnych powiązań w przeszłości, prócz z Desmondem i Hurleyem, a motyw z tym 'radzińskim' jest dość ciekawy... zresztą, nie dziwi Cie to, że była w zakładzie z hurleyem i nagle w ogóle go nie poznała?
Re: Radzińscy
: 2008-06-11, 15:12
autor: Morgoth
nie ma pewności czy ona nie pamiętała Hurleya, z tego co pamiętam to Hugo powiedział "Czy my się gdzieś wcześniej spotkaliśmy" na co ona zrobiła minę typu (cholera... domyślił się) i powiedziała, ze raczej nie^^ ale takie czytanie z mimiki jest trochę zgubne^^
Re: Radzińscy
: 2008-06-11, 16:12
autor: Menvalor
laska_sw pisze:albo się tak dziwnie zastanowiła...
Jak zwykle bardzo duzo wnisoles do tematu , co do tego zastanowienia ...moze naprawde nie pamietala Hurley'a bo wtedy gdy byla pokazana w tym szpitalu dla oblakanych wygladala jak na jakims Crack'u

Moze byla oduzona jakimis srodkami i tyle

Re: Radzińscy
: 2008-06-11, 16:19
autor: laska_sw
Menvalor może ma racje, jak ktoś oglądał PB to wie co podawali w psychiatryku - te dziwne środki oddużające, więc pwenie tu też. Dla mnie pewnie zupełnie się zastanawiała...
P.S.
To jest temat "Teorie" więc każdy może nawet krótko napisać, co myśli a potem wszyscy się zastanawiają dalej...
Re: Radzińscy
: 2008-06-11, 16:20
autor: Morgoth
no tak już bywa w psychiatrykach... zawsze cię "naćpają" jakimiś prochami
Ale kiedyś Libby musiała opuścić ten zakład, może wtedy zauważyła Hurleya (oto nie trudno^^), Hugo też musiał stamtąd się wydostać... jakoś ciekawe kto był pierwszy

Re: Radzińscy
: 2008-06-11, 16:22
autor: laska_sw
Według mnie Hugo, bo się troszkę inaczej zachowywał, był bardziej normalny
Re: Radzińscy
: 2008-06-11, 16:39
autor: Morgoth
no ja wiem... gadanie do wyimaginowanego przyjaciela... a ona była jedynie naćpana prochami które jej podano...
Psychiatryk... Santa Rosa Health Institute, w którym była Libby... dlaczego tam była... zapewne związane to było ze stratą męża, który zaginął na oceanie... (bo nie sądzę żeby dostała list z kondolencjami z Dharmy xD)
Re: Radzińscy
: 2008-06-11, 16:47
autor: laska_sw
a może jednak? I wtedy poszła na spotkanie tak jak Juliet, wypiła "soczek" z proszkami na uspokojenie i obudziła się w łodzi podwodnej przy wyspie...
Re: Radzińscy
: 2008-06-12, 00:35
autor: artemis
Mi jednak sie zdaje, że nie bez powodu to akurat desmond dostał od libby lódź, to dzięki niemu dowiadujemy się o radzińskim. I po co niby dodawali by postać libby która praktycznie nic nie wniosła do serialu, oraz nie miała żadnej retrospekcji?
Zauważcie, że nawet artzt, nikki i paolo mieli swoje retrospekcje, a libby jako jedyna nie... Czy naprawde myślicie, że to przypadek? Zresztą czemu desmondowi podała inne imie i nazwisko w odcinku gdy dawała mu łódź. Mam dziwne wrażenie, że jednak jak już Hurley i Desmond są na wolności, to jeszcze pojawi się libby... w szczególności, ze 5 sezon ma być o dharmie, a były podejżenia, że ona właśnie dla nich pracowała ;d