Strona 1 z 1

Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2007-12-27, 23:25
autor: Morgoth
ur. 1968 w Nigerii, zm. 2 grudnia 2004 roku na Wyspie
Należy do grupy "ogonowców", czyli osób, które w czasie katastrofy samolotu lotu 815 przebywały z tyłu samolotu.

Jego przeszłość jest bardzo burzliwa. Gdy był mały, kradł jedzenie dla młodszego brata w czasie głodu (The cost of living). Jako młody chłopak zabił starego człowieka, aby nie musiał tego robić jego młodszy brat, który został zmuszony przez lokalny gang. Eko został pozbawiony krzyżyka na łańcuszku, a następnie porwany przez członków tego gangu. Całą młodość spędził w "gangsterskich klimatach". Podczas spotkania w barze z potencjalnym sprzedawcą heroiny zabił nożem dwóch mężczyzn, ale oszczędził małego chłopca i przykazał mu, aby opowiedział wszystkim, że "pan Eko darował ci życie". Następnie Eko odwiedził kościół, w którym proboszczem był jego brat. Poprosił go o wypożyczenie samolotu w celu wywiezienia narkotyków za granicę, jednak brat się nie zgodził. Następnym razem Eko przyszedł z dwoma wspólnikami i zaproponował, aby brat podpisał papiery, które "zrobią" z bandy Eko księży. W końcu brat się zgodził. Eko kupił 300 figurek Matki Boskiej, co miało ułatwić przemyt. Na lotnisku podczas ładowania samolotu z heroiną pojawił się brat Eko, a chwilę później wojsko. Jeden ze wspólników Eko został postrzelony, a następnie także jego brat. Eko pomógł załadować ciało brata do samolotu, a chwilę później sam został wypchnięty z maszyny, która zaraz po tym wystartowała. Wojskowi wzięli Eko za prawdziwego księdza i tak zakończyła się jego gangsterska kariera (The 23rd Psalm). Jako ksiądz badał przypadki różnych cudów. Jednym znich było rzekome zmartwychwstanie Charlotte Malkin, córki jasnowidza, który pomagał Claire. Eko uznał, że nie było żadnego cudu. Jednak ta dopadła go na lotnisku i powiedziała mu, że brat Eko jest z niego dumny... (?).

Od początku pobytu na wyspie Eko pozyskał dobrą opinię wśród rozbitków. Pierwszej nocy zabił dwóch "Innych" chcąc bronić się przed uprowadzeniem. Od tego czasu przez 40 dni nie odezwał się do nikogo słowem. Był bardzo nieufny wobec Michaela, Sawyera i Jina. Ale potem chętnie pomaga Jinowi w poszukiwaniach Michaela. Po zastrzeleniu Shannon nie staje po stronie swej dotychczasowej przyjaciólki Any-Lucii, gdyż ta nieludzko traktuje Sayida. Po dotarciu do obozu rozbitków ze środkowej części samolotu pozostaje na uboczu. Przynosi Locke'owi fragment taśmy filmowej z innego schronu odkrytego przez ogonowców. Gdy dowiaduje się od Claire, że Charlie ma figurkę Matki Boskiej zmusza go, aby zaprowadził go do miejsca gdzie ją znalazł. Charlie początkowo nie chiał zaprowadzić Eko do samolotu, ale w końcu to zrobił. Po drodze znaleźli szczątki człowieka ze złotym zębem. Eko rozpoznał w nim swego dawnego współpracownika. Następnie Eko i Charlie zobaczyli "potwora", który jednak nic nie zrobił Mr. Eko, tylko pokazał mu obrazy z jego życia. Gdy dotarli do samolotu Eko znalazł w nim szczątki swego brata. Zdjął mu łańcuszek z szyi i przytulił go. Następnie spalił wrak samolotu. Później ochrzcił Claire i Aarona. Jako jeden z nielicznych wierzył, że Charlie nie bierze jednak narkotyków. Udowodnił to tym, że sam dał mu figurkę. Potem razem zaczęli budować Kościół. Jednak, gdy Mr Eko obejrzał Instruktaż Dla Perły, uznał, że jego powołaniem jest wciskanie klawisza. Charlie sam kontynuował budowę Świątyni.
:573: SPOILER :573:

Mr Eko zabija tajemniczy czarny potwór-dym.

Źródło: Wikipedia.pl

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2007-12-28, 10:19
autor: patus1905
to nie jest spojler.. przecież to było w TV ;-) , lubiłam ta postac.. taki tajemniczy :-D i nawrócony

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2007-12-28, 11:47
autor: Morgoth
3 z moich ulubionych postaci po prostu wszystko w nim bylo wspaniale...
najgorsze jest to ze na smierc charliego bylismy szykowani od nastu odcinkow a ten zalicyl zgona bez zadnego uprzedzenia^^ najbarziej mi sie podobala scenka w 10 odcinu 2 sezonu jak sie z potworkiem spotkal:D
a dla tych co nie ogladali wszystkiego to mogl byc wielki spoiler^^

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2007-12-28, 13:13
autor: patus1905
no racja, ale tu na razie chyba wszyscy oglądali :P, Mr. Eko był taki "oasterezm " na wyspie ... wydawało mi się że był taki troche jak Lock ... wiedział więcej niż inni albo stwarzał tylko takie pozory

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2008-01-23, 12:38
autor: Morgoth
on na tej wyspie czuł się dobrze^^ tak można wnioskowac, dlatego wyspa go nie ukarała (na początku :P) po załatwieniu kilku innych stał się bardzo wartościowym człowiekiem wśród "ogonowców"
najbardziej podziwiałem go za jego spokój w każdym momencie i jego sposob mówienia.

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2008-02-05, 19:47
autor: jackblack1
Bardzo zabawne było jego pierwsze spotkanie z Lockiem - dwóch bardzo tajemniczych gości wpatruje się w siebie i mówi:
-Dzień dobry
Na co drugi:
-Dzień dobry

Należał do najbardziej wartościowych rozbitków, bardzo dużo robił, ale zginął dość dziwnie.

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2008-02-09, 15:25
autor: Szarley
Wzbudzał respekt. Bardzo. Lubiłem go. Był w porządku. Te jego oczy były przerażające - kiedy był zły, to miał spojrzenie taki, że ciarki przechodziły. Miał bardzo burzliwą przeszłość. Z jednej strony człowiek okrutny, z innej osoba, która czuje się winna śmierci brata. Brata, którego bardzo kochał.
Przerażające było to, w jaki sposób pomordował przestępców w kościele. To, jakie było jego zachowanie w ogóle - z tym kijem. Czasami miałem wrażenie, że to taki dziki człowiek. Dziki jak Afryka, że się tak wyrażę. A z drugiej strony, miał wiele w sobie dobra.
Szkoda, że gotwórcy skreślili.
I jeszcze aż przyjemnie się patrzyło na relacje Lock - Eko. Suuuper!!!!!!

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2008-06-01, 10:58
autor: Rafaqio
Mr. Eko jest to bohater, który wniósł do serialu dużo nowych wątków, ale mimo to twórcy nie widzieli potrzeby kontynuacji tego bohatera. Szkoda mi troche go było...

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2008-06-01, 11:42
autor: Menvalor
Za szybko go usmiercili :-/ Mogl zostac chociaz do konca 3 sezonu a nie zara na poczatku go zabili :-(

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2008-06-02, 14:06
autor: Adamox11
BArdzo go lubili chcialbym zeby sie okazalo ze zyje ale to zludna nadzieja ://

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2008-06-03, 15:49
autor: Morgoth
Adamox11 pisze:chcialbym zeby sie okazalo ze zyje
o tak :) ale jakby nie patrzeć Wyspa potrafi uzdrawiać, ale nie sądzę żeby uzdrawiała kogoś, kogo wcześniej zabiła :D
Chciałbym żeby wrócił... miałby Locke z kim dowodzić innymi^^ taki któś by im się przydał w ekipie (innym :D)

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2008-06-03, 16:54
autor: Adamox11
Morgoth pisze:Chciałbym żeby wrócił... miałby Locke z kim dowodzić innymi

Nie wyobrazam go sobie jako dowodcy predzej wydzial bym go w roli proboszcza :D

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2008-06-03, 18:03
autor: Menvalor
Adamox11 pisze:
Morgoth pisze:Chciałbym żeby wrócił... miałby Locke z kim dowodzić innymi

Nie wyobrazam go sobie jako dowodcy predzej wydzial bym go w roli proboszcza :D
Tez go sobie go nie moge wyobrazic w roli dowodcy innych.On raczej pasowal na takiego odludka :-P

Re: Mr. Eko (Adewale Akinnuoye-Agbaje)

: 2009-04-29, 09:00
autor: marcinek6000
"Mr. Eko ginie od strzału w brzuch zastrzelony przez Michaela." źródło wikipedia
hehe wikipedia, zawsze z niej korzystam, bo to jest napawdę, najlepsze źródło prawdziwych informacji ;-) polecam hehe