Strona 1 z 1

1x21 The Greater Good

: 2007-12-26, 19:10
autor: Dusqmad
Niespecjalny odcinek. Ot taki zapychacz, który w sumie niczego nie wniósł. Nawet retrospekcja marna…

Re: 1x21 The Greater Good

: 2009-01-05, 18:34
autor: Morgoth
Mi z kolei ten odcinek się podobał. Retrospekcje... jak dla mnie nie były jakieś... porywające... ^^ podobało mi się jak wyciągnął ten podsłuch... szpaner :D (i tak mu o tym powiedzieli ^^) Bardzo podobały mi się wydarzenia na Wyspie. Akcja z Shannon podczas burzy była taka sobie... mało brakowało a bym zawału dostał... gdyby zabili Locke'a...
Sayid pokazał klasę... nie wyszedł ze wprawy :D Taka trochę naciągana ta ostatnia scena... "No more lies John"... Zapowiada się ciekawie w następnym odcinku :D

Re: 1x21 The Greater Good

: 2009-09-26, 00:25
autor: weird0ther
Zadziwiający odcinek, bo akcja była dosłownie podwójna, raz niespokojna i dynamiczna,
a potem spychana gwałtownie na tor bezruchu i marazmu :/ Strasznie podobała mi się scena Locke vs Boone's funeral, było tam jakieś napięcie i genialna seria jack - face'ów ^^ Locke został oficjalnie znienawidzony, coś ponad to słowo . Myślę, że sytuacja przerosła elitę/paczkę na Wyspie, bo gdy otacza cię całodobowa śmierć i walka o jutro próbujesz znaleźć za wszelką cenę kogoś z to odpowiedzialnego, by złagodzić swój stan rozżalenia i uśpionego spokoju ...

Retrospekcje Sayida poprzednie/uprzednie bywały lepsze . Jack vs Kate "lol" na pokładzie i scena z " u drugs me ? " powinna mieć jakiś odpowiednik na "Złotej Malinie " - te czynniki wpływały na obniżenie jakości odcinka ... Hugo i jego próba z uspokojenie Aarona bezbłędna :D "Dude ... that's all i got", za to Sawyer mnie zszokował swoim pretensjonalnym ukrywaniem chęci troski, kiedy czytał dla Aarona ^^ Za pierwszym razem oglądając odcinek, myślałam, że zabili mi Locka ... i byłam spieniona, swoją drogą miał szczęście.

Re: 1x21 The Greater Good

: 2009-10-25, 20:23
autor: Matthew
Odcinki przy końcu końca sezonu stają się bardzo ciekawe, odcinek Sayidocentryczny zrobił na mnie bardzo duże wrażenie, widowiskowy fragment przy pochówku Boone Locke zjawił się w czerwonej od krwi koszulce i przemówił. A Jackowi czerwone oczy się ze złości zrobiły :D. Retrospekcje miło się ogląda, lecz na końcu niemiłe zaskoczenie :/. Sayid zrobił się taki, że zrobi wszystko dla Shanoon i poszedł razem z Lockiem do samolotu, aby sprawdzić czy w ogóle istnieje. Aż w końcu akcja: Shanoon chcę zabić Locke. Nie wiem czemu ale lubię takie mroczne zakończenia. :)