Wspaniała kontynuacja poprzedniego odcinka, Locke ze swoja ekipą próbuje odszukać Claire i Charliego, których uprowadził Ethan, gdy w końcu Locke proponuję przerwę jack jest zły, chce wszystko od razu, szybko i bezproblemowo, no ale tak się nie da. Wszyscy chodzą w kółko, postanawiają, oznaczyć teren w którym byli czerwonymi wstążkami, gdy nareszcie odnaleźli ostatni trop byli w nieprzyjemnej sytuacji - Ethan, wspaniały myśliwy, tropiciel i może uciekinier zostawił fałszywe ślady, więc nasza grupa rozdzieliła się, Jack i Kate wybrali dobra drogę, na końcu jack spotkał porywacza, a ten skopał mu tyłek

, ale oczywiście nasz doktorek nie dał za wygraną dalej go śledził, no ale znalazł Charliego, próbował go reanimować, ale się nie dawało, ale jego upartość zwyciężyła i ocknął się, ale po Claire ani śladu, Oni chcieli tylko jej, w tym samym momencie Locke z Boonem błąkali się po dżungli, Boone był już tak zmęczony, że chciał wracać do obozu, Locke rzucił mu latarkę, lecz ona upadła na coś stalowego, co to jest.... wygląda na jakiś bunkier..., należy do tamtych...?