Strona 1 z 1

1x09 Solitary

: 2007-12-26, 19:00
autor: Dusqmad
Od tego odcinka nareszcie zaczyna być ciekawie. Już sam początek jest świetny, wraz z kolejnymi minutami napięcie tylko rośnie. Pojawienie się na ekranie tajemniczej kobiety aż mnie oderwało od rzeczywistości i skupiłem się tylko na obrazie i oczekiwaniu na wyjaśnienia. Zakończenie równie dobre jak sam początek - te szepty... Zaczyna się z tego robić drugie Twin Peaks.

Trochę to twórcy źle rozegrali. Ja bym taki początek 9 odcinka (Sayid i ta linka) dał pod koniec ósmego, wystarczy samo ukazanie tej linki, albo jedno pociągnięcie bohatera. Zupełnie inne odczucia widz miałby po napisach...

Re: 1x09 Solitary

: 2008-12-22, 11:46
autor: Morgoth
Całkowicie zgadzam się z Dusqiem, moment pochwycenia Sayida powinien kończyć odcinek poprzedni. Oczekiwanie na odcinek następny niesamowicie pobudziłby fantazję widza. Ale jest jak jest^^
Początek - kabel od morza wgłąb wyspy... co z czym on łączy? Pierwsze pytanie jakie zadaje sobie widz go widząc. Ciąg dalszy odcinka pokazuje nam coś ciekawszego - ktoś oprócz naszych rozbitków znajduje się na wyspie... Udane retrospekcje, niesamowicie ciekawe wydarzenia na Wyspie ... czego chcieć więcej? :D A szepty z ostatniej sceny są udekorowaniem całego odcinka... Teraz wiemy że Francuzka do końca nie zbzikowała... ale kto jeszcze jest na tej wyspie?...

Re: 1x09 Solitary

: 2009-04-26, 17:37
autor: gromon123
no właśnie xD jak ja obejżałem 1 odc. to już następnego nie mogłem się doczekać :) 8-)

Re: 1x09 Solitary

: 2009-08-28, 14:27
autor: Matthew
No i to jest prawdziwy, wspaniały odcinek, z dużą dawką emocji i napięcia :), od samego początku, jakiś kabel, niby skąd na niezamieszkanej, 'nawiedzonej' wyspie O.o, a później ta pułapka, kto ją zastawił...? Później dowiadujemy się, że to ta francuska co wysłała wiadomość S.O.S 16 lat temu. Przeżyła tyle lat sama, nikt jej nie odnalazł, i ci Tamci, mówiła o nich, kim są, może jakimś ludem zamieszkującym wyspę...Danielle jest bardzo wrażliwa na ludzkie uczucia: współczuła śmierci Nadii Sayidowi i była taka szczęśliwa gdy naprawił jej pozytywkę. gdy w pewnym momencie słychać ryk mówi, że 'mamy szczęście, że to tylko niedźwiedź', miała na myśli potwora, to czym on jest, dinozaurem :D, Wśród rozbitków toczą się kłótnie, nikt nie wie co poradzić a Hurley od razu: wymyślił pole golfowe i od razu wszystkim uśmiech zagościł na twarzach i Sawyer się trochę odmienił chciał postawić dwie tubki kremu, że jack nie trafi :D. Retrospekcje naszej centrycznej osoby również bardzo ciekawe, te tortury :/ ale jednak spiskowiec, ale dla swojej ukochanej :). Koniec również taki mroczny Sayid słyszy szepty, czy to Tamci...?

Re: 1x09 Solitary

: 2009-09-06, 02:29
autor: weird0ther
Pamiętam, gdy po raz pierwszy włączyłam ten odcinek, to czułam ciężkie powietrze, przyśpieszone tętno i niepokój w żołądku i tego oczekuję zawsze od tego serialu... Już pierwsze klatki filmowe zapierają dech w piersiach, chodzi mi o ten sznur, bo zachodzi od razu pytanie, jakim cudem ? A jeśli cud istnieje, oznacza to, że wyspa kryje więcej zagadek niż nam się wydawało .. Zgadza się, Sayid wpadł w zasadzkę, a po ocknięciu stał się już tylko więźniem ... W tym czasie nasz pocieszny Hugo zorganizował mały odstresowywacz dla reszty - pole golfowe, a jego teksty powalały, tylko kąciki unosiły się ku górze ^^ Dobrze to obmyślili - mam na myśli różnorodność postaci. Najbardziej żałuję, że nie ma już tej świeżości, tego wszystkiego, co się przeżywało oglądając każdy odcinek z osobna, nie potrafię się już zachwycić sytuacją związaną z Danielle ^^ Najbardziej mi się podobał wyraz podekscytowanej twarzy Walta, kiedy obserwował Locke'a :D No i końcowe napięcie, związane z Sayidem, tamci ? ;p To z jakim przejęciem Danielle o nich mówiła mogło wywołać strach i panikę, kiedy w koło było słychać szepty ...