Strona 1 z 1

Jumper

: 2008-04-04, 20:56
autor: myszoon7
Informacja:
reżyser -Doug Liman
scenariusz -David S. Goyer,Jim Uhls
zdjęcia - Barry Peterson
muzyka -John Powell

gatunek: Thriller , Sci-Fi , Przygodowy
produkcja: USA
data premiery: 2008-02-15 (Polska) , 2008-02-06 (Świat)

Obsada:

Hayden Christensen : David Rice
Samuel L. Jackson : Roland Cox
Jamie Bell : Griffin
Rachel Bilson : Millie Harris
Max Thieriot : Młody Davey
Katie Boland : Sue Kimmel
Diane Lane : Mary Rice

Fabuła:
Film Douga Limana otwiera kapitalny prolog, z którego dowiadujemy się, jak główny bohater odkrył swe niezwykłe umiejętności. David Rice to podręcznikowy przykład wrażliwego mięczaka służącego za worek treningowy dla szkolnych osiłków. Pewnego dnia nastolatek wpada do lodowej rzeki, gdzie niechybnie powinien był utonąć, jednakowoż... otwiera oczy w szkolnej bibliotece. Bohater posiada bowiem dar teleportacji, dzięki któremu zamierza prowadzić pozbawione komplikacji życie.

Budzisz się w Nowym Jorku, zjadasz śniadanie w Rzymie, opalasz się w Egipcie, a na obiad udajesz się do Paryża. W twoim sejfie znajdują się miliony dolarów pochodzące z napadów na bank. Wieczorem przenosisz się do Londynu, gdzie w jednym z pubów podrywasz ładną blondynkę. Gdy ona zaśnie, wyruszysz serfować na Fidżi. Jesteś bogiem, choć nie wiesz, skąd wzięła się twoja Moc. Liman fascynuje się nieuświadomioną potęgą drzemiącą w ludziach już od czasów "Tożsamości Bourne'a", gdzie cierpiący na amnezję Matt Damon odkrywał, że zna wszystkie języki świata, a w chwilach zagrożenia bez problemu obezwładniał najtwardszych zabójców CIA.

Oparty na książce Stevena Goulda "Jumper" to film zdecydowania lżejszy. Przeznaczono go dla widowni, której nie dotykają jeszcze troski egzystencjalne. Przedkłada ona styl nad substancję i rozrywkę nad dramat. Młodzież uszanuje wartką akcję i przymknie okno na ewidentne „kwasy” scenariuszowe.

Gorzej może być z widzem nieco starszym. "Jumper" przypomina bowiem balon, w którym ktoś zrobił dziurkę. Twórcy nie wiedzą o tym i z całych sił starają się w niego wpompować dawkę adrenaliny. Chwilami film pęcznieje nawet dzięki nieźle skręconym scenom pościgów. Wystarczy jednak, że reżyser próbuje dobudować emocjonalne podłoże, a "Jumper" żałośnie flaczeje.

I jeszcze słów kilka o odtwórcy głównej roli. Hayden Christensen sabotował ostatnio bez litości dwa epizody "Gwiezdnych Wojen", gdzie przyszło mu wcielać się w postać Anakina Skywalkera (cóżeś uczynił, nieszczęsny George'u Lucasie...). Od tego czasu aktor poszerzył jednak skalę środków i zrezygnował z miny a la „borsuk cierpiący na zatwardzenie”. Nie jest już żałosny. Zrobił się nijaki, ale przynajmniej nie irytuje. Dalej może być już tylko lepiej!


Ocena:
Moim zdaniem film godny uwagi i poświecenia 2 godzinek spedzenia czasu przed ekranem kina lub zacisza domowego :564:

Re: Jumper

: 2008-04-04, 22:19
autor: MGaździcki
Sugeruję się zapoznać z tym viewtopic.php?t=72 następnie poprawić posta i rozwinąć SWOJA wypowiedź SWOIMI słowami.

Re: Jumper

: 2008-04-05, 11:53
autor: Miguel
Film był okropny. Zmarnowany potencjał całkiem niezłego pomysłu. Potraktowali całość po macoszemu. Jakby zrobili z tego serial i rozbudowali większość motywów, to powstałoby niezłe kino. Trochę się wydaje, że "Jumper" jest filmem pokolenia strajku scenarzystów ;)...bo to głównie w tym rejonie można go karcić, karcić i jeszcze raz karcić.

Re: Jumper

: 2008-04-05, 16:11
autor: Qreiss
Nie było aż tak źle. Film co najwyżej przeciętny, ale za to przyjemny i łatwy w odbiorze. Fanów produkcji o podróży w czasie odsyłam do serialu Journeyman. Skończyło się na pierwszej serii, nie wiem czy będzie kontynuacja.

Re: Jumper

: 2008-04-05, 20:08
autor: Issa
Jumper zwrócił moją uwagę już podczas reklamy w telewizji. Spodobały mi się wtedy efekty i dynamiczna akcja. Film mnie nie rozczarował, można powiedzieć, że dostałam to, co chciałam. Obraz wciąga, jest lekki, przez co ogląda się przyjemnie i można się odprężyć. Praktycznie nie mam żadnych zastrzeżeń - gra aktorska w porządku, fabuła też, efekty, akcja - wszystko odpowiednie.
Polecam.