Metsatöll - estoński zespół folk metalowy. Dobrze tworzą kompozycje, klimat pieśni plemiennych śpiewanych w ich ojczystym języku. Są naprawdę świetni.
Iron Maiden - tego zespołu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Uwielbiam ich "Seventh Son of a Seventh Son" i "Brave New World", a także "The Number of the Beast". Ich refleksyjnie nastrajające wstępy, smutne i rzewne ballady wywierają naprawdę duże wrażenie. W dodatku ten wokal Dickinsona...
Therion - legenda szwedzkiego metalu z elementami epickimi, gotyckimi, symfonicznymi i eksperymentalnymi. Niektóre teksty śpiewają w języku staroegipskim i innych starożytnych językach. Jak dla mnie najlepszy ze szwedzkich wykonawców.
Eluveitie - szwajcarski folk metal z tekstami po galijsku. Po prostu piękne.
Judas Priest - albumy "Ram it down" i "Painkiller" rządzą.
Black Sabbath - tego chyba też nie trzeba przedstawiać. Lubię ich przede wszystkim za albumy "Headless cross" i "Tyr".
Children of Bodom - legenda speed i melodic death metalu. "Downfall" i "Everytime I die" powalają mnie na kolana.
Cradle of Filth - krytykowany przez wielu jako kiczowaty z powodu swojego imidżu, a przeze mnie ceniony za talent do tworzenia nastroju i gotyckiego, wampirycznego klimatu w albumach "Dusk and her embrace", "Cruelty and the beast" i "Midian". Moim zdaniem ich muzyka (a przynajmniej niektóre utwory) świetnie nadawałaby się jako soundtracki do gotyckich horrorów.
Deep Purple - legenda rocka i hard rocka. Lubię czasem posłuchać ich "Smoke on the water" i "Fireball".
Led Zeppelin - jak wyżej. Lubię zwłaszcza II i IV.
KAT - legenda polskiego thrashu, a nawet po części deathu. Najbardziej lubię płytę "Bastard", a zaraz po niej egzekwo "Ballady" i "Oddech wymarłych światów". Utwory "Legenda wyśniona", "Łza dla cieniów minionych" i "Diabelski dom cz. II" rządzą.
Dire Straits - zwłaszcza albumy "Love over gold" i "Brothers in arms".
Toto - utwory "Hold the line", "Rosanna", "Africa".
Dead Can Dance - ach, ten hipnotyzujący wokal Lisy Gerrard...
Carrantuohill - ta wesoła, skoczna celtycka muzyka mnie pobudza i nastraja pozytywnie.
Lubię pojedyncze utwory Metalliki, takie jak "Nothing else matters", The Unforgiven" (1 i 2), "Enter Sandman".
Juno Reactor - klasyka goa trance'u.
808 State - jeden z najlepszych zespołów techno i w ogóle muzyki elektronicznej.
Underground Resistance - ciekawie łączą elektronikę z funkiem, jazzem i soulem.
Kool and The Gang - przyjemnie się słucha takiego rytmicznego, skocznego funku.
Issa pisze:Nightwish - nie sądziłam, że można operę połączyć z metalem
Przecież Nightwish to nie metal, tylko rock.
Jak chcesz połączenia metalu z operą, to polecam chociażby Theatre of Tragedy, albo pojedynczy utwór Cradle of Filth - "Nymphetamine fix".