Strona 3 z 4

Re: Johnny Depp

: 2007-03-08, 20:45
autor: Issa
KhAn pisze:Ja tego aktora poznałem dopiero we wcieleniu pirata (aż wstyd sie przyznawać pewnie) :-) ale doceniam jego grę chociaż moim zdaniem w drugiej części Piratów wypadł o wiele słabiej. Spodziewałem się więcej po nim ale cóż nie można od ludzi za dużo wymagać :-P
Hyhy, u mnie sytuacja przedstawia się podobnie. Chyba o nim słyszałam, ale zobaczyłam dopiero w ''Piratach...''
Prześledziłam wasze komentarze w tym temacie i bardzo mnie zachęciły do obejrzenia filmów z jego udziałem. Nie wiem czy ktoś będzie miał, ale postaram się jakieś zdobyć. Gdyby nie post KhAna, to pewnie bym nie napisała w tym temacie... Dwa obejrzane filmy, z tej samej serii, to za mało, by pisać o aktorze z taką filmografią. Niemniej jednak wtrącę swoje trzy grosze: zagrał świetnie. Jack jest niesamowicie sympatyczny, zabawny, seksowny i zwariowany. Świetnie się porusza i zachowuje. Po prostu Johny Depp pokazał wielką klasę.
Postanowienie: obejrzę najbardziej znane filmy z jego udziałem i wrócę za jakiś czas do tego tematu.

Re: Johnny Depp

: 2007-03-08, 23:45
autor: iskierka
ja go nie lubie, jakos mi sie nie podoba dlatego nie ogladalam zadnej czesci piratow:P

Re: Johnny Depp

: 2007-03-09, 11:46
autor: ble
Uwielbiam go. Potrafi zagrać każdą rolę. Te zwariowane jak i poważniejsze. Pierwszy film z jego udziałem, który oglądałam to 'Edward nożycoręki'. Miałam wtedy niedużo lat, więc nawet nie wiedziałam, że on to on :P Wtedy chodziło mi raczej o te dziwne palce, których na co dzień nie spotykałam, a Depp miał. Teraz jednak mogę docenić jego grę... i w ogóle wszystko :P

Re: Johnny Depp

: 2007-03-09, 17:49
autor: Aquariia
ble u mnie było tak samo oglądałam Edwarda ńożycorękiego jak byłam mała i pamiętałam zawsze gościa z nożyczkami zamiast rąk. Dopiero później dowiedziałam się jak nazywa się ten aktor.
A co do Johnnego Depp'a to należy on do grona moich ulubionych aktorów. Ma na swoim koncie świetne role.

Re: Johnny Depp

: 2007-03-09, 18:48
autor: Ocky
iskierka pisze:ja go nie lubie, jakos mi sie nie podoba dlatego nie ogladalam zadnej czesci piratow:P
a i zaluj,bo to jego zdecydowanie najlepsze filmy. Jak sie oglada Deppa PO Piratach to sie zupelnie inaczej patrzy na jego gre

Re: Johnny Depp

: 2007-03-09, 19:26
autor: Aquariia
a i zaluj,bo to jego zdecydowanie najlepsze filmy.
Powiedziała bym jedne z nalepszych.
iskierka jaką rolą aż tak zraził Cię do siebie Johnny Depp?

Re: Johnny Depp

: 2007-03-09, 22:17
autor: iskierka
nie zrazil mnie zadna rola, ja poprostu nie cierpie jego wygladu, patrzec na niego nie moge, dlatego omijam wszystkie jego filmy z daleka

Re: Johnny Depp

: 2007-03-09, 22:40
autor: BlackDog
Bla, bla, bla. Takie gadanie jest co nieco naiwne. Oceniając aktora patrzy się raczej na to jak gra, a to jak wygląda to już kwestia gustu. Depp gra zawsze bardzo dobrze, poza tym często jest nieźle ucharakteryzowany- w każdym filmie wygląda inaczej.

Re: Johnny Depp

: 2007-03-09, 23:43
autor: Azgaroth
BlackDog pisze: dlatego omijam wszystkie jego filmy z daleka
To błąd, omija cię wiele bardzo dobrych filmów. Depp nie gra w kiepskich filmach, a przynajmniej ja jakoś nie widziałem :)

Re: Johnny Depp

: 2007-03-10, 01:57
autor: iskierka
Azgaroth pisze:Depp nie gra w kiepskich filmach, a przynajmniej ja jakoś nie widziałem
masz racje, no ale coz nic na to nie poradze ze go nie lubie, nie mam obiektywnej oceny jego gry aktorskiej.

Re: Johnny Depp

: 2007-03-10, 02:23
autor: Ocky
BlackDog pisze:Bla, bla, bla. Takie gadanie jest co nieco naiwne. Oceniając aktora patrzy się raczej na to jak gra, a to jak wygląda to już kwestia gustu. Depp gra zawsze bardzo dobrze, poza tym często jest nieźle ucharakteryzowany- w każdym filmie wygląda inaczej.
madrze wasc prawisz, madrze:) tylko przyklasnac i sie podpisac obiema rekoma :)

iskierka, obiekatywnej nie,ale nawet subiektywnej oceny nie mozna miec nie znajac jego filmow,a mniemam, ze nie znasz,skoro piszesz,ze unikasz :)

Swoja droga teraz kreci w UK nowy film, ktory rezyseruje Burton. Uwielbiam ten duet

Re: Johnny Depp

: 2007-03-10, 22:33
autor: Issa
No, obejrzałam Jeźdzca bez głowy. O filmie wypowiedziałam się już w odpowiednim temacie.
Fajnie zagrał, niektóre elementy jego zachowania były bardzo podobne jak te przy graniu Sparrowa. Ktoś wcześniej napisał, że umie się dopasować do każdego gatunku. Na razie niepewnie mogę przytaknąć, pewności nabiorę po obejrzeniu większej ilości filmów z jego udziałem.
Kurcze. Teraz doszło do mnie, że on jest b. przystojny. Nie będę udawała, że to nie ma znaczenia. O wiele milej patrzeć na atrakcyjnego aktora, zdolnego aktora (podkreślam) niż na takiego przeciętnego z wyglądu, ale też z kunsztem.

Re: Johnny Depp

: 2007-06-29, 21:34
autor: blek
Deppa lubię odkąd obejrzałam 'Co gryzie Gilberta Grape'a' czyli od dość dawna. W kadej roli jest świetny, to trzeba mu przyznać, te jego ruchy i miny, haha. Nawet takich 'Piratów z Karaibów', których nie lubię, można obejrzeć dla samych pijackich ruchów Sparrowa i jego postaci ;D
Issa pisze:Postanowienie: obejrzę najbardziej znane filmy z jego udziałem i wrócę za jakiś czas do tego tematu.
obejrzyj też te mniej znane (; takiego 'Truposza' albo 'Eda Wooda' w obu Depp jest świetny.

Re: Johnny Depp

: 2007-11-17, 19:46
autor: RottenFace
Powiem jedno jestem jego fanatyczką, obejrzałam większość jego filmów, a mój ulubiony to Las Vegas Parano. Johnny rządzi :-D :-D :-D

Re: Johnny Depp

: 2008-01-06, 21:52
autor: fenek73
Szacun dla Deppa za to ze potrafi zagrac dobrze w kazdej postaci :)

Jack Sparrow, Charlie i wiele wiele innnych

Re: Johnny Depp

: 2008-01-19, 03:34
autor: Scourge33
Niezły, dobrze zapowiadający się aktor :-P

Re: Johnny Depp

: 2008-01-19, 11:23
autor: Aquariia
Na dobrze zapowiadającego się aktora to Depp ma już chyba za duży dorobek aktorski. :-P Teraz to jest poprostu bardzo dobry aktor.

Re: Johnny Depp

: 2008-01-29, 17:22
autor: Gothic Lady
Jak dla mnie to on juz sie zapowiedział :D i to bardzo dobrze. Podoba mi sie w nim to ze odnajdzie sie w kazdej postaci, nawet zaby :P Juz nie zwracam tu uwagi na wygląd [ chociarz przystojny jest, męski, a nie chłoptas w stylu W.Miller], dlatego ze w roli Jacka Sparrowa podobał mi się bardzo bardzo..... dzieki chrakteryzaji wygladał na przesiąknietego optymizmem rockmena. I to mnie uzekło, taki czarny charakter z charyzmą 8-) Natomiast w filmie "na zywo" nie specjalie... :P

Re: Johnny Depp

: 2008-02-29, 23:05
autor: Pandek
Uwielbiam tego aktora! Widziałam go m.in. w "Piratach z Karaibów", "Marzycielu", "Edwardzie Nożycorękim", "Charlie i Fabryka Czekolady".We wszystkich wykreował ciekawe role.W "Piratach..." wystąpił jako zadziorny pirat-en jego sposób mówienia i ruchy....:D Zagrał o niebo lepiej niż Bloom.W "Edwardzie..." wzruszył mnie jako człowiek-robot. Nie wspominając już o "Marzycielu"....W najbliższym czasie mam zamiar nabyć film "Sweeney Todd" z jego udziałem.Nie wybaczyłąbym sobie, gdybym tego nie obejrzała;]

Re: Johnny Depp

: 2008-04-18, 14:48
autor: Christine
Depp jest spoko. Dobrze gra i wybiera fajne scenariusze...
Do tego świetnie zagrał Sparrowa w "Piratach z Karaibów"

Re: Johnny Depp

: 2008-07-16, 13:02
autor: gosia.
Uwielbiam Johnnego Deppa, to mój ulubiony aktor...Podoba mi się, to że świetnie wciela się w każdą rolę...Polubiłam go od 'Edwarda Nożycorękiego', a później już się tak potoczyło i obejrzałam wiele filmów z jego udziałem. Najbardziej podobały mi się jego role w : 'Marzycielu', 'Piratach z Karaibów', 'Edwardzie Nożycorękim', 'Jeźdźcu bez głowy', 'Charlie i fabryce czekolady', 'Czekoladzie', 'Blow', 'Sekretnym oknie', no i w 'Sweeney Todd'...Natomiast tak najmniej, to chyba Johnny mi się podobał(jako aktor, w sensie roli, a nie wyglądu) w '9 wrotach' i 'Żonie astronauty'...

Re: Johnny Depp

: 2008-08-04, 16:33
autor: Miriam_01
Johnny Deep to naprawdę fantastyczny aktor. Jak dużo osób najpierw obejrzałam film "Edward Nożycoręki", ale że byłam wtedy mała, to nie za bardzo kojarzyłam kto grał tego faceta z tymi dziwnymi palcami :) Najbardziej go polubiłam za role w "Piratach..". Moim zdaniem pokazał tam wspaniałą grę aktorską. Mimika, gesty, mowa..to wszystko było świetnie dopracowane i na najwyższym poziomie. Ostatnio widziałam też "Sweeney Tood", film świetny, polecam wszystkim miłośnikom Deppa i nie tylko :)

Re: Johnny Depp

: 2008-09-29, 18:00
autor: Dusqmad
Obok Brada Pitta najlepszy aktor wśród czterdziestolatków. Jest bardzo utalentowany, ale jego dotychczasowy dorobek nie prezentuje takiej różnorodności. Mam do niego większy szacunek, niż do Pitta gdyż gość sprytnie ustawił się w filmowym światku. Wybiera role, które gwarantują mu:
a) miejsce w historii kina
b) dobre pieniądze
c) powodzenie u kobiet we wszystkich kategorii wiekowych
d) pracę z bardzo dobrymi reżyserami
Za jego najlepszą rolę uważam Jacka Sparrowa - to jedyna w jego karierze, o której mogę z czystym sumieniem powiedzieć: nikt nie zrobiłby tego lepiej. Choć nie ukrywam, że Ed Wood w jego wykonaniu również kusi mnie do takiego stwierdzenia.
Dodam jeszcze, że Depp to dla mnie aktorski znak jakości - wiem, że jeśli pojdę na film z jego udzialem to będzie to dobra rzecz.

Re: Johnny Depp

: 2008-09-29, 21:55
autor: Aletheia
Dusqmad pisze:gość sprytnie ustawił się w filmowym światku. Wybiera role, które gwarantują mu:
a) miejsce w historii kina
b) dobre pieniądze
c) powodzenie u kobiet we wszystkich kategorii wiekowych
d) pracę z bardzo dobrymi reżyserami
Powiało wyrachowaniem... To znaczy, przypisywanym. Deppowi. Przez Ciebie. Nie wiem czy to było Twoją intencją, ale zaskoczyło mnie, bo akurat Depp jest właśnie na ogół kojarzony z aurą wręcz świadomego anty-wyrachowania, jeśli można to tak określić. Mam na myśli (zresztą deklarowaną przez niego wielokrotnie) niechęć do wyboru ról pod kątem budowania wizerunku, kariery. Szczególnie w tym najbardziej popularnym, gwiazdorskim wzorze, a taki wynika z Twojego wypunktowania. Pozwolisz, że trochę się w to wgryzę? :-)
a. miejsce w historii kina
Jak, w praktyce, można na etapie wyboru roli przewidzieć, czy stanie się legendą, częścią historii? Każdy aktor oczywiście chciałby czegoś takiego, to zupełnie naturalne, ale na ogół próbują tego wybierając "bezpiecznie". Depp nie. Jego znakiem firmowym są role ryzykowne, dla aktora.
b. dobre pieniądze
Dopiero od "Piratów z Karaibów". Przedtem miał coś w rodzaju etykietki "niekasowej gwiazdy". A to się przekłada i na kontrakty. Nie oceniasz go chyba tylko po kilku ostatnich latach?
c. powodzenie u kobiet wszystkich kategorii wiekowych
Fajny argument. :641: Stwierdzam jako kobieta. Ale jednocześnie odbieram to z przymrużeniem oka i tak też chyba zostało napisane? Jeśli zapytasz o kobiecy punkt widzenia, to gdyby traktować to serio (tzn. założyć, że powodzenie byłoby dla niego celem), to raczej... nie grałby w ogóle. A przynajmniej nie zaistniałoby kilka jego ról, akurat tych najciekawszych (człowieku, nie powiesz mi, że Rochester albo Edward Nożycoręki to wybory pod kątem oczarowania damskiej widowni).
d. pracę z bardzo dobrymi reżyserami
No, to przynajmniej zgadza się z deklaracjami samego omawianego.
Dusqmad pisze:Jest bardzo utalentowany, ale jego dotychczasowy dorobek nie prezentuje takiej różnorodności [jak u Brada Pitta].
Spotkałam się nie tak dawno z podobnym sądem (choć bez porównania do Pitta) i to u kogoś, kogo opinie i znajomość kina cenię wysoko, więc kwestia wydaje mi się warta zastanowienia. Jedną z najczęściej wymienianych zalet Deppa jest właśnie jego aktorska zmienność, wyjątkowa na tle innych. Przyznam, że podzielam tą opinię, i dodam, że w ostatniej dekadzie widać u niego właśnie rozwój w tym kierunku, bardziej niż wcześniej (choć miał to od początku). Natomiast porównanie z Pittem... Hmm, zgadzam się, że jest bardzo dobrym aktorem, a przystępując do jego oceny należy zacząć do wywalenia na makulaturę wszelkich brukowców, bo tylko mylą. Ale zmienność? I to większa niż Deppowa? Przez większość znanych mi ról Pitta (i właściwie wszystkie najlepsze) przewija się jakiś wspólny wzór, najwyżej w różnych odcieniach i proporcjach - energia, gniew, buntowniczość, nerwowość. Daleko mu natomiast do najbardziej niezwykłej cechy Deppa - umiejętności zniknięcia pod postacią. Jak równie niedawno powiedział ktoś, kogo opinie cenię jeszcze wyżej, Depp nigdy nie gra siebie. Nie twierdzę, że Pitt powiela role, ale byłoby mi łatwiej sprowadzić je do wspólnego mianownika (ogólnego charakteru, szczegółowego wykonania...) niż w przypadku Deppa.

Ech, Abberline, gdzie jesteś... Już widzę, jaki byś machnęła esej, ognisty acz zabójczo logiczny. :641:
Ciekawa byłabym jej zdania... Nawet jeśli częściowo już je znam. Od siebie dodam jeszcze tylko, że...
Dusqmad pisze:wiem, że jeśli pojdę na film z jego udzialem to będzie to dobra rzecz.
A ja nie. I mówię to jako zdeklarowana fanka. Aktorsko, owszem, wiem że będzie przynajmniej ciekawie. Choć i tutaj mogłabym wskazać mocniejsze i słabsze punkty filmografii. Ale film jako całość? Są filmy, których jest jedyną zaletą - "Blow", "Pewnego razu w Meksyku". Ale to za mało, żeby cały film określić dobrym. Możesz oczywiście, Dusq, uważać te filmy za dobre, ale w tej chwili chodzi mi o ogólną zasadę. Nie zgodzisz się? :-)

Re: Johnny Depp

: 2008-10-01, 17:44
autor: Dusqmad
Nie przypuszczałem, że moja wypowiedź pociągnie za sobą taką ripostę... ;)
Mała errata: wymieniając najlepsze role Deppa popełniłem poważny błąd zapominając o Raoulu Duke :wpale:.

A
Jak, w praktyce, można na etapie wyboru roli przewidzieć, czy stanie się legendą, częścią historii?
Np. wcielając się w postaci autentyczne. Filmy opierające się na biografiach kontrowersyjnych osób, nawet jeśli daleko im do miana dzieła, nie przepadną po kilku latach. A jeśli zabiorą się za nie takie autorytety jak Gilliam i Burton to ja bym sobie wykalkulował, że deklaruję udział w filmie, który i po 30 latach nie będzie kinomanom obojętny. Poza tym Depp bierze w dużej mierze role nietypowe, dziwaczne, oryginalne. A moim zdaniem łatwiej wybić się na takowych, niż na zwyczajnych. Co z tego, że rewelacyjnie zagram bossa mafii, skoro i tak nie uda mi się przebić Marlona Brando? Chcesz wypłynąć? - spróbuj na czymś słabo wyeksploatowanym.
Dalej odwołując się do tego co napisałaś: jeśli zaryzykuję i wygram będzie o mnie głośniej niż o tym, który wybierze bezpieczną opcję.

B
Dopiero od "Piratów z Karaibów". Przedtem miał coś w rodzaju etykietki "niekasowej gwiazdy". A to się przekłada i na kontrakty. Nie oceniasz go chyba tylko po kilku ostatnich latach?
Tu może przeszarżowałem, bo w sumie nie zajmuję się amatorsko jego księgowością ;). Z tego co tam kątem oka przeczytałem wydawało mi się, że zarabia nieźle. Wszakże duet Burton+Depp okazał się ostatnio przynoszącym najlepsze dochody. Zresztą to, że ktoś dobrze zarabia nie musi oznaczać, że może sobie pozwolić na to co Brando, czy Bergman ;)

C
Ale jednocześnie odbieram to z przymrużeniem oka i tak też chyba zostało napisane?
Owszem.

Swoją drogą wydaje mi się, że trochę zbyt poważnie zabrałaś się do odpowiedzi na moje podpunkty. Wszakże połączenie kilku opcji nie zawsze pozwala na perfekcyjną realizację każdej z nich.
Ale zmienność [Pitta]? I to większa niż Deppowa? Przez większość znanych mi ról Pitta (i właściwie wszystkie najlepsze) przewija się jakiś wspólny wzór, najwyżej w różnych odcieniach i proporcjach - energia, gniew, buntowniczość, nerwowość.
Dla przykładu dwie kreacje, w których przejawia te cechy: Tristan Ludlow i David Milles - uważasz je za podobne?
Każdego można zaszufladkować, tym bardziej przypisując mu cechy uniwersalne. Deppowi można przyczepić etykietkę dziwaka i faktycznie, pracuje na nią większością swoich ról.
Ale film jako całość? Są filmy, których jest jedyną zaletą - "Blow", "Pewnego razu w Meksyku". Ale to za mało, żeby cały film określić dobrym. Możesz oczywiście, Dusq, uważać te filmy za dobre, ale w tej chwili chodzi mi o ogólną zasadę. Nie zgodzisz się? :-)
Nie, dwa przykłady jeszcze nie obalają mojego poglądu. "Blow" ma opinię dobrego filmu ma. Zostaje więc tylko "Pewnego razu...", ale to jak na razie wyjątek, który na ogólną zasadę nie wpływa.