Niejakie japońskie dramy?Aquariia pisze:Chociaż czasami przy nie anglojęzycznych filmach z angielskimi napisami przy dłuższym tekście muszę zatrzymać bo nie nadążam
Lektor, napisy czy dubbing?
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Głównie moje ukochane dramyRubenos pisze:Niejakie japońskie dramy?
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Jestem na tym forum od niedawna, zalogowałem się bo zaciekawiła mnie dyskusja odnośnie polskiego dubbingu. Na samym początku podobnie jak większość osób w tym kraju uważałem, że lektor jest/był najlepszym rozwiązaniem tłumaczenia filmów. Tak było do czasu pojawienia się kanału "Wizja Jeden". Ów kanał puszczał wiele popularnych seriali animowanych(dla dorosłych i starszej młodzieży) typu "Zapasy na śmierć i życie" "Beavis i Butt-head" "Daria" oraz seriali aktorskich typu "Pcin Dolny" "Para nie do Pary" "Absolutnie Fantastyczne" i poszukiwany przeze mnie serial(tylko w wersji z polskim dubbingiem z Wizji Jeden) "Niegrzeczni Panowie". WSZYSTKIE pozycje które wymieniłem były opatrzone profesjonalnym dubbingiem tzw. głosy niemal identyczne jak ich oryginalne pierwowzory. Obecnie twórcy dubbingu nie słyszeli o czymś takim jak zgodność głosu z oryginałem, i przez to wychodzą takie szmiry jak Gwiezdne Wojny(chodzi mi o dubbing, nie o film) czy "Fantastyczna Czwórka". W "Wizji Jeden" o to dbali i między innymi dlatego polubiłem ich dubbingi. Jakby było mało w serialach które dubbingowali często dawali polskie napisy na budynkach, tabliczkach, czy w czołówce serialu np. Pcin Dolny, Para nie do Pary(org. Will & Grace) oto przykład(zrobiłem Screeny, więcej umieściłem na moim forum):

Dzięki mojemu zainteresowaniu dubbingiem udało mi się zdobyć parę archiwalnych pozycji w reżyserii niezastąpionej Zofii Dybowskiej-Aleksandrowicz. Jedną z tych pozycji był film "Anatomia morderstwa" z James'em Stewart'em(dubbinguje go Jan Kobuszewski). Z ciekawości musiałem sięgnąć po wersję oryginalną filmu. Do tej pory NIE WIEM która wersja była lepsza. Wielka szkoda, że TVP filmy które zdubbingowała Zofia Dybowska-Aleksandrowicz nadaje z lektorem.

Dzięki mojemu zainteresowaniu dubbingiem udało mi się zdobyć parę archiwalnych pozycji w reżyserii niezastąpionej Zofii Dybowskiej-Aleksandrowicz. Jedną z tych pozycji był film "Anatomia morderstwa" z James'em Stewart'em(dubbinguje go Jan Kobuszewski). Z ciekawości musiałem sięgnąć po wersję oryginalną filmu. Do tej pory NIE WIEM która wersja była lepsza. Wielka szkoda, że TVP filmy które zdubbingowała Zofia Dybowska-Aleksandrowicz nadaje z lektorem.
Ostatnio zmieniony 2008-04-05, 10:39 przez Dezerter, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Źle uważałeś, najlepsze są napisyDezerter pisze:uważałem, że lektor jest/był najlepszym rozwiązaniem tłumaczenia filmów.
-
Miszka Kozlov
- Terminator
- Posty: 81
- Lokalizacja: Zawiercie
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Bezspornie napisy, no chyba że się ma ADHD i nie można utrzywać wzroku na ekranie to wtedy lektor 
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Jestem zwolennikiem napisów. Dzięki nim mamy możliwość usłyszenia prawdziwych głosów aktorów, a co najważniejsze poprawiamy umiejętności językowe.
Nie znoszę lektorów.
Nie znoszę lektorów.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Jeśli chodzi o ścisłość. Gdy mam do wyboru(na DVD) lektora, albo wersję oryginalną prawie zawsze wybieram to drugie. Obecnie napisy są mi coraz mniej potrzebne(no chyba, że na ekranie murzyni zaczynaja mówić swoim slangiem
). Jak juz wspomniałem wcześniej od czasów Wizji Jeden nie mogę oglądać filmów w telewizji, ci co nie mieli tego kanału nie wiedzą czym tak naprawdę jest profesjonalny dubbing. Wiele pozycji które dubbingowali widziałem później w wersji oryginalnej i w przypadku części z nich polski dubbing był lepszy! Jako przykład moge podać animację The PJ's(Blokersi) Edie Murphy(tak to się pisze?) nie pasował głosowo do głównego bohatera. Wzięli go tylko ze względu na jego popularność. Jego polski odpowiednik czyli Marcin Troński spisał się wyśmienicie(na youtube można znaleźć zapowiedź serialu z dubbingiem). Przykładów jest więcej. Wszyscy przeciwnicy dubbingu wymieniają jeden wyjątek. Pcin Dolny(org. The League of Gentelmen). Polski dubbing do tego stopnia im się podobał, że nawet część z nich narzekała, że na BBC Prime serial nadali z polskimi napisami(zresztą sami poczytajcie). Formy tłumaczenia jaką jest lektor nie trawię. Zreszta czasami człowieka może trafić flag gdy słyszy "kwiatki w tłumaczeniu". Polsat w filmie "Titanic" słowo "fuck"(wypowiedziane przez głównego bohatera kiedy statek szedł na dno) przetłumaczył jako "psia jego mać"- nie mogłem oglądać dalej i przełączyłem. Jestem jak najbardziej za wersją oryginalną filmów w telewizji ale nie kosztem polskiej wersji językowej. Kiedy oglądasz film w wersji oryginalnej(nie anglo języczny) nie możesz wyjść do kuchni i zrobic sobie czegoś do jedzenia. Rozumiesz tylko to co jest w napisach(zakładam, że znasz tylko angielski). Przygłośnienie telewizora nic nie da. W przypadku dubbingu sprawa ma się inaczej. Możesz wyjść do kuchni i nie przegapić wątku wystarczy, że podgłośnisz telewizor. Na plus można jeszcze dodać wszystkie efekty dźwiękowe których nie ma w filmach z lektorem.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
W telewizji to już się postarają, żebyś mógł wyjść do kuchni.Dezerter pisze:Kiedy oglądasz film w wersji oryginalnej(nie anglo języczny) nie możesz wyjść do kuchni i zrobic sobie czegoś do jedzenia.
Mnie chyba nic nie przekona, że dubbing/lektor jest lepszy od napisów. Nie moge patrzeć na film kiedy aktor rusza ustami inaczej, a ja słysze co innego. W filmach animowanych nie jest to jeszcze takie zauważalne więc mogę jeszcze tolerować bajki z dubbingiem.
Napisy czy lektor?
Osobiście wybieram napisy, gdyż lektor zagłusza często wspaniałe akcentowanie aktorów a że szybko czytam, to nie przeszkadza mi często spoglądanie w dół
Ostatnio zmieniony 2010-06-18, 17:48 przez Morgoth, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Napisy.
Lektor psuje cały efekt.. wolę słyszeć głosy aktorów. Czasami naprawdę przez lektora,aż filmu mi się ogladać nie chce..
Lektor psuje cały efekt.. wolę słyszeć głosy aktorów. Czasami naprawdę przez lektora,aż filmu mi się ogladać nie chce..
- Piotrek1230
- Indiana Jones
- Posty: 141
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
napisy czytam z przyzwyczajenia nie zwracam na to uwagi
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Zdecydowanie napisy. Lektor nie tylko odbiera możliwość usłyszenia niektórych świetnie wypowiedzianych kawałków, ale też jego tłumaczenie bardzo często strasznie mija się ze znaczeniem :-? . Każdy kto oglądał w życiu trochę filmów z lektorami wie o czym mowa
. Gdy mamy napisy, to chociażby nie były do końca zgodne, to słyszymy sami wypowiedź i możemy ją sobie zinterpretować w oryginalnym kontekście.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
a wracając do lostów to naprawdę, to jak TVP czy AXN tłumaczy teksty Sawyera jest... jakby nie patrzeć, napisy rules^^ i jak koleżanka napisała dobrze jest sobie samemu zinterpretować znaczenie wypowiadanego tekstu^^
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Napsiy :0
Lektor po pierwsze nie oddaje prawdziwosci tekstu ale i czasami przekreca całe zdania... Wole czytac napisy nie przeszkdzają mi one jestem przyzwyczaony
Lektor po pierwsze nie oddaje prawdziwosci tekstu ale i czasami przekreca całe zdania... Wole czytac napisy nie przeszkdzają mi one jestem przyzwyczaony
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Jak już jest mowa o "trafnych" tłumaczeniach to zawsze, ale to zawsze nasuwa mi się tytuł Dirty Dancing - Wirujący seks xD. A wracając do tematu, cóż napisy bezsprzecznie wygrały
Po naszych wypowiedziach, ciekawe czy jakiś zwolennik lektora w ogóle się wychyli
.
Btw
http://www.youtube.com/watch?v=NA8UUca3k0k
Kojarzycie tego pana
? Bardzo dziwnie go słyszeć w takiej sytuacji.
Btw
Kojarzycie tego pana
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Mi tam to obojetne , wazne bym ogladal Lost'a
Ale jak juz to zaglosowalem na lektor (taki ze mnie leń ,ze mi sie czytac nie chce napisow
)
Ale jak juz to zaglosowalem na lektor (taki ze mnie leń ,ze mi sie czytac nie chce napisow
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Ja wolę napisy, gdyż jak czytamy i słuchamy aktorów zagranicznych to szlifujemy wymowę danego języka.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Napisy 
Bo jak słucham polskiego lektora to ...
Bo jak słucham polskiego lektora to ...
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
niestety największym błędem lektora polskiego w LOST jest usiłowanie uczynienia wymawianych kwestii bardziej płynnymi i dźwięcznymi... często kosztem prawidłowego przetłumaczenia tekstu... to najbardziej (w moim przypadku) wpływa na ocenę: napisy czy lektor, a napisy... tłumaczący nie bawią się w takie rzeczy, tłumaczą tak, jak dane sformułowanie powinno być rozumiane ;-)
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
zdecydowanie Napisy bo czytając i słuchając angielskich dialogów szlifujesz swój Angielski 
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
to także jest racja. Lektor całkowicie zagłusza teksty postaci, przez co nici z nauki... a nauka jest najważniejsza xD Lektor jest dobry dla tych co nie umieją szybko czytać (prędkość >200 słów na minutę) na szczęście jestem sporo szybszy ;-)
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
no Morgoth ma racje xD polecam wszystkim oglądających lost o oglądanie wszystkich filmów z napisami ( o ile to możeliwe
) chyba że ktoś się nie uczy angielskiego 
-
.pasztecik.
- Tyler Durden
- Posty: 433
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Napisy. Pozostawię to bez komentarza. ;-)
Powiedz dlaczego wybrałaś właśnie tak, nawet jeżeli twoja kwestia jest zbliżona do czyjejś nie hamuj tego co możesz powiedzieć ;-) ~ Morgoth
No więc uzupełniam. Ostatnio oglądałam Losta w telewizji (jak ja nie pamiętam tych zamierzchłych czasów gdy mogłam liczyć tylko na tvp1). Ponieważ wcześniej obejrzałam cały sezon 4 (ba, dwa razy!) z napisami, pamiętałam mniej więcej gdzie były śmieszne teksty. Niestety, lektorzy albo spłycają znaczenie, albo całkiem przekręcają wypowiedzi. Zdarza się też, że wycinają najlepsze cytaty co samo w sobie jest po prostu skandaliczne.
Gdyby telewizja polska zmieniła lektora na napisy nikomu by się nic nie stało. Dużo odbiorców ma takie wymagania, w dobie internetu, i w ogóle.
Powiedz dlaczego wybrałaś właśnie tak, nawet jeżeli twoja kwestia jest zbliżona do czyjejś nie hamuj tego co możesz powiedzieć ;-) ~ Morgoth
No więc uzupełniam. Ostatnio oglądałam Losta w telewizji (jak ja nie pamiętam tych zamierzchłych czasów gdy mogłam liczyć tylko na tvp1). Ponieważ wcześniej obejrzałam cały sezon 4 (ba, dwa razy!) z napisami, pamiętałam mniej więcej gdzie były śmieszne teksty. Niestety, lektorzy albo spłycają znaczenie, albo całkiem przekręcają wypowiedzi. Zdarza się też, że wycinają najlepsze cytaty co samo w sobie jest po prostu skandaliczne.
Gdyby telewizja polska zmieniła lektora na napisy nikomu by się nic nie stało. Dużo odbiorców ma takie wymagania, w dobie internetu, i w ogóle.
Ostatnio zmieniony 2008-10-22, 16:35 przez .pasztecik., łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
Zdecydowanie napisy
Często lektor jest wręcz żałosny, że nie da rady oglądać filmu poza tym lubię wsłuchiwać się w rozmowy prowadzone w innym języku
i wolę słyszeć głos bohaterów 
Re: Lektor, napisy czy dubbing?
zdecydowanie napisy
często chodzę do kina i czytam z przyzwyczajenia poza tym, jak już większość z was wspomniała, zagłusza aktorów. Czasami niektóre dialogi są trudne do przetłumaczenia na polski a po angielsku zupełnie inaczej brzmią. Lepiej się uczyć języka w taki sposób 

